Wydarzenia

Apel po arabsku w sprawie zaginionej kobiety

Tomasz STODOLNY

Agencja detektywistyczna wynajęta przez męża zaginionej Grażyny Kuliszewskiej próbuje pomóc rozwikłać zagadkę jej tajemniczego zniknięcia. Dziś na Fejsbuku opublikowała apel w języku angielskim oraz... arabskim.

Firma zajmuje się sprawą od ponad tygodnia. Została wynajęta przez męża zaginionej Grażyny Kuliszewskiej, który jest przekonany, że kobieta żyje i dobrowolnie opuściła rodzinę.

Prywatny detektyw Bartosz Weremczuk w rozmowie z Bochnianin.pl zapowiadał na dziś publikację oficjalnego komunikatu w sprawie dotychczasowych ustaleń, ale ostatecznie z tego zrezygnowano. Agencja w mediach społecznościowych przekazała jedynie informację, że działania prowadzone są nie tylko w Polsce, ale także poza granicami kraju, choć nie wskazano w jakich państwach konkretnie.

Po południu na fejsbukowym profilu agencji zamieszczono apel napisany w języku angielskim oraz arabskim. Wspomniano w nim m.in. że kobieta może używać zmienionego nazwiska.

Dodatkowo detektyw Bartosz Weremczuk na Twitterze poinformował, że jego klient został poddany badaniu wariografem. - Badaniu poddał się dobrowolnie i powtarza, że nie ma nic wspólnego z zaginięciem żony.

Badanie wariografem przeprowadziła policja, 14 stycznia.

Grażyna Kuliszewska zaginęła 4 stycznia. W minioną sobotę w Borzęcinie odbyła się duża akcja poszukiwawcza, w której oczestniczyli policjanci, strażacy i osoby prywatne - ZOBACZ TUTAJ.

comments powered by Disqus

Najnowsze