Wydarzenia

Dyskusja o rewitalizacji. Przewodniczący rady do zastępcy burmistrza: "Pan kłamie"

Mirosław CISAK

Do ciekawej wymiany zdań doszło pomiędzy przewodniczącym rady miasta Bogdanem Kosturkiewiczem i zastępcą burmistrza Bochni Robertem Cerazym podczas posiedzenia komisji rozwoju gospodarczego, budżetu i finansów. Poszło o sprawę remontu ulicy Solnej.

W czwartek radni komisji rozwoju gospodarczego, budżetu i finansów rozmawiali na temat trwającej rewitalizacji centrum miasta (zadanie o nazwie „Rynek OD-NOWA”). Zastępca burmistrza Robert Cerazy przypomniał, że plac budowy został przekazany wykonawcy 3 października 2018 r., 17 października został zatwierdzony projekt tymczasowej organizacji ruchu, a 5 listopada wykonawca uzyskał pozwolenie konserwatorskie i rozpoczęto prace przy I etapie tej inwestycji (ul. Solna, ul. Sutoris, ul. Dominikańska, pl. św. Kingi oraz wykonanie badań archeologicznych na płycie Rynku, z terminem wykonania do 20 grudnia 2018 r.).

Wstrzymane prace

- W toku realizacji tych prac odkryto różnego rodzaju zabytki archeologiczne, które wpłynęły na to, że pewne roboty zostały wstrzymane. Już 27 listopada Wojewódzki Urząd Konserwatorski wstrzymał roboty na ul. Dominikańskiej - powiedział Robert Cerazy, zastępca burmistrza Bochni.

Wspomniane przez niego „zabytki archeologiczne” to (jak już informowaliśmy) m.in. przyklasztorny cmentarz i fundamenty zabudowań klasztornych (na ul. Dominikańskiej) oraz fragmenty średniowiecznej drogi z drewnianych bali (na pl. św. Kingi).

- To wszystko wpłynęło na to, że w tym krótkim okresie od 5 listopada do końca 2018 roku te roboty zostały w większości wstrzymane. Prowadzone są również prace związane z badaniem fundamentów ratusza (na Rynku), ale to jest „z doskoku”, bo spadki temperatury nie pozwalają na prace archeologiczne. Jeśli chodzi o ul. Dominikańską to muszą być sprzyjające warunki i dopiero wtedy będzie można przystąpić do tych działań ratowniczych - zwrócił uwagę Robert Cerazy.

Zastępca burmistrza Bochni poinformował, że wykonawca wystąpił z wnioskiem o przesunięcie terminu realizacji I etapu (termin minął 20 grudnia 2018 r.), ale aneksu do umowy na razie nie podpisano.

- Nasze stanowisko jest takie, że roboty z I etapu nie mogą nałożyć się na prace z II etapu. Musimy mieć na tyle zaawansowany I etap, żebyśmy mogli wejść w realizację kolejnego etapu robót. Ponadto trzeba pamiętać o tym, że w bieżącym roku zaplanowane jest również ogłoszenie przetargu na przebudowę zachodniej pierzei Rynku i ul. Szewskiej, co nie jest przedmiotem tego kontraktu, który obecnie jest realizowany (jest to droga wojewódzka - przyp. red.). To zadanie będzie rozpisane na dwa lata: 2019 i 2020. W związku z tym mamy na tak małym obszarze kumulację różnego rodzaju problemów, które musimy na bieżąco rozwiązywać, żeby nie zablokować centrum miasta dla ruchu samochodowego - powiedział Robert Cerazy.

Przewodniczący przepytuje zastępcę

Przewodniczący rady Bogdan Kosturkiewicz w swoim pierwszym pytaniu skierowanym do Roberta Cerazego nawiązał do sesji rady miasta, która odbyła się 6 grudnia 2018 r.

- Stwierdził pan, że nie powinno być żadnych zagrożeń, do 20 grudnia prace mają być wykonane. Tymczasem wiedział pan już o tym… może pan nie wiedział, że wojewódzki konserwator zabytków wstrzymał prace na ul. Dominikańskiej. Czy wiedział pan o tym 6 grudnia, czy nie? - zapytał Bogdan Kosturkiewicz.

- Pamiętam pańskie pytanie na tej sesji. Ono było zupełnie inaczej sformułowane. Pytał mnie pan, czy 20 grudnia jest terminem obowiązującym na wykonanie I etapu. Niech pan nie nadinterpretuje - odpowiedział Robert Cerazy.

Niepotrzebny remont?

Drugie pytanie zadane przez Bogdana Kosturkiewicza dotyczyło celowości niektórych prac: - W 2015 roku w ramach tzw. schetynówki remontowaliście ulicę Sutoris oraz ul. Solną w części od ul. Dominikańskiej do Rynku. Co takiego złego stało się w 2015 roku, że w tej chwili ul. Sutoris jest całkowicie rozkopana i ul. Solna od ul. Dominikańskiej do Rynku?

- Tłumaczyłem to już i jeszcze raz powtórzę. Planując rewitalizację centrum miasta na tak dużym obszarze w układzie urbanistycznym wpisanym do rejestru zabytków musieliśmy podjąć decyzję co zrobić z istniejącą infrastrukturą, jak podejść do rewitalizacji. Ponieważ są to głębokie zmiany w przestrzeni miejskiej, doszliśmy do wniosku, że musimy zrealizować to kompleksowo, nie wykorzystywać fragmentów krawężnika lub metra kwadratowego nawierzchni, żeby było to spójne, logiczne i funkcjonalne. Wszystkie te materiały, które są w tej chwili demontowane, przewożone są na miejsce składowania i zostaną wykorzystane później do realizacji różnego rodzaju robót na terenie miasta - wyjaśnił Robert Cerazy.

Będą kary?

Radni dopytywali czy na ul. Solnej i Sutoris również zostały wstrzymane prace ze względu na odkrycia archeologiczne. Zastępca burmistrza Robert Cerazy opóźnienia tłumaczył m.in. trudnymi warunkami atmosferycznymi.

- Czyli rozumiem, że zima państwa zaskoczyła. Dziwna sprawa. Prace miały być zakończone 20 grudnia. Zazwyczaj pod tą szerokością geograficzną mamy takie warunki, pada śnieg, jest zimno. Choć tak naprawdę nie było zimno i można było te prace wykonywać. To wiąże się z ogromną uciążliwością dla ludzi, mieszkańców i prowadzących lokale użytkowe, które powoli padają, ludzie są zwalniani, idą na bezrobocie itd. - skomentował Bogdan Kosturkiewicz.

Zwrócił również uwagę, że do tej pory urzędnicy nie odpisali mieszkańcom na list, który przewodniczący rady przeczytał 6 grudnia podczas sesji (więcej na ten temat TUTAJ). Urzędnicy wyjaśnili, że na razie czekają na odpowiedź od wykonawcy.

- Nie winię urzędu za to, że trafił się taki wykonawca. Trudno, był przetarg i zgłosili się ci co się zgłosili. Natomiast mam pretensje do urzędu i będę to egzekwował z całą stanowczością, że nie naliczacie państwo kar umownych i nie dopingujecie wykonawcy do tego, żeby zrealizował to zadanie - podkreślił Bogdan Kosturkiewicz.

O ulicy Solnej

Po raz kolejny przewodniczący Bogdan Kosturkiewicz zapytał o wymianę rur na ul. Solnej (w 2010 r. zamontowano rury o średnicy fi 600 mm, teraz montowane są urządzenia o takiej samej średnicy). - Urządzenia sprawnie działające na ul. Solnej są wymieniane na takie same urządzenia… mam nadzieję, że na takie same urządzenia - powiedział Bogdan Kosturkiewicz.

- Nie przypilnowaliście państwo, aby inwentaryzacja została zrobiona w prawidłowy sposób. W 2015 lub 2016 r. zleciliście państwo wykonanie takiej inwentaryzacji dla rewitalizacji tego obszaru. Zapłaciliśmy za to dość sporo i te prace powinny zostać wykonane we właściwy sposób, ale one nie zostały wykonane we właściwy sposób - podkreślił Bogdan Kosturkiewicz.

Robert Cerazy przypomniał, że inwestycja (wymiana rur) realizowana była w czasie, gdy burmistrzem był Bogdan Kosturkiewicz. - Nie znaleźliśmy w dokumentach w ogóle zgłoszenia, żadnej dokumentacji projektowej w tym zakresie. Nie wiem, ale to było chyba robione metodą inżynierską. Psim obowiązkiem inwestora jest dochować należytej staranności, aby dokonać zgłoszenia i wykonać inwentaryzację powykonawczą. Teraz ma pan pretensje do nas - powiedział Robert Cerazy.

- Państwo zapłaciliście za inwentaryzację przedwykonawczą i o to mi chodzi - zwrócił uwagę Bogdan Kosturkiewicz.

„Pan kłamie”

Robert Cerazy ocenił, że jakość prac wykonanych w 2010 roku na ul. Solnej była słaba. - Nie wiem jakie one (prace) były, w każdym razie były skuteczne. Ponieważ pozbyliśmy się wody w piwnicach od 2010 r. Wszystko elegancko sobie spływało. Czy tak będzie teraz? Zobaczymy, bo widziałem, że na tej ulicy różne cuda się działy - odparł Bogdan Kosturkiewicz.

- Przy okazji uporządkujemy sytuację wodno-ściekową. Poza tym, przypominam sobie, że odnośnie wody w piwnicach po wykonaniu tych prac coś innego twierdził pan na innym spotkaniu dotyczącym tego tematu. Więc nie wiem, czy była ta woda, czy jej nie było - stwierdził Robert Cerazy.

- Twierdzi pan, że twierdziłem coś innego niż w tej chwili twierdzę? To pan kłamie. Jeśli pan tak twierdzi to ja twierdzę, że pan kłamie - powiedział Bogdan Kosturkiewicz, przewodniczący rady miasta.

- Drugi raz nazwał mnie pan kłamcą. Nie pozwolę panu na takie działania. Panie przewodniczący (do Jana Balickiego, przewodniczącego komisji rozwoju gospodarczego, budżetu i finansów - przyp. red.) proszę zamknąć tę dyskusję - zaapelował Robert Cerazy.

Przez chwilę Robert Cerazy i Bogdan Kosturkiewicz mówili jednocześnie i trudno było ich zrozumieć, ale radny Jan Balicki szybko przerwał dyskusję.

Wniosek o notatkę

Do tematu powrócono w punkcie „wolne wnioski”. Bogdan Kosturkiewicz złożył wniosek, aby na następne posiedzenie tej komisji Robert Cerazy dostarczył notatkę ze spotkania, na którym radny Bogdan Kosturkiewicz powiedział słowa cytowane przez zastępcę burmistrza dotyczące zalewania piwnic budynków przy ul. Solnej po pracach wykonanych w 2010 r.

- Czy pan to zgłasza jako współwłaściciel nieruchomości, o której pan mówi, czy jako radny komisji, która w tej chwili obraduje? - zapytał Robert Cerazy.

- Ma pan świadomość, że w tej chwili naruszył pan prawo, ponieważ zdradził pan położenie mojej nieruchomości? Czy pan wie, że to jest karalne? - odparł Bogdan Kosturkiewicz.

Przez chwilę znowu Robert Cerazy i Bogdan Kosturkiewicz mówili jednocześnie. - Panowie, przywołuję was do porządku - przerwał Jan Balicki, który zamknął dyskusję i zarządził głosowanie.

Wniosek został przegłosowany. Oprócz Bogdana Kosturkiewicza „za” zagłosował Krzysztof Sroka. Pozostali radni komisji rozwoju gospodarczego, budżetu i finansów (Jan Balicki, Kinga Przyborowska, Edward Dźwigaj) wstrzymali się od głosu.

- Przy tej ulicy znajduje się wiele nieruchomości. Nie tylko nieruchomość, która od pokoleń należy do mojej rodziny - dodał na koniec Bogdan Kosturkiewicz.

comments powered by Disqus

Najnowsze