Wydarzenia

Budowa odcinka KN-2 nadal nie została oficjalnie zakończona. Dlaczego?

Mirosław CISAK

Mimo wcześniejszych zapowiedzi wszystko wskazuje na to, że jednak nie uda się oficjalnie zakończyć budowy i otworzyć odcinka KN-2 od ul. Pileckiego do ul. Turkowskiego przed świętami. Ale to raczej już tylko opóźnienie kilkudniowe.

Przeszkodą w otwarciu drogi jest nierozstrzygnięty spór z mieszkańcami. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić chodzi o brak dojazdu do jednej z posesji.

- Budowa nie została oficjalnie zakończona i obecnie trudno przewidzieć konkretną datę zakończenia, bo termin wydania decyzji wojewody po odwołaniu mieszkańców został przesunięty na 18 grudnia 2018 r. Dlatego też, dopóki nie będzie znana oficjalnie treść decyzji wojewody, wykonawca nie może złożyć informacji o zakończeniu robót i sytuacja jest patowa - informuje Andrzej Koprowski z bocheńskiego magistratu.

- Obecnie końcowe, drobne i wręcz kosmetyczne roboty budowlane są zrealizowane, ewentualnie zachodzą drobne poprawki. Być może wynikną jeszcze jakieś uwagi przy odbiorze - trudno jest je w tej chwili wykazać. Ostateczny zakres robót koniecznych do wykonania (jeśli takowe będą) będzie znany po wydaniu decyzji wojewody. Na dzień dzisiejszy według projektanta, który kontaktuje się z organem wojewody, oraz naszych ustaleń, zakres robót jest wykonany i po wydaniu decyzji bez dodatkowych robót, wykonawca od razu zgłosi gotowość odbioru. Oczywiście pozostaje jeszcze procedura zgłoszenia do nadzoru budowlanego, ale to również zostanie dokonane natychmiast po uzyskaniu decyzji - tłumaczy Andrzej Koprowski.

Wiadomo już, że drogi nie uda się otworzyć przed Świętami Bożego Narodzenia.

- Jeśli obecny termin wydania decyzji przez wojewodę (18.12) będzie dotrzymany i nie będzie konieczności wykonania nowych robót, to skompletowanie dokumentacji powykonawczej nastąpi od razu i zgłoszenie do Nadzoru Budowlanego także będzie natychmiastowe. Oczywiście będziemy także dopingować o maksymalnie szybki odbiór. Niestety oficjalne otwarcie drogi może nastąpić dopiero wtedy i pewnie trudno będzie to zrobić przed Świętami Bożego Narodzenia, prędzej w okolicach Nowego Roku - wyjaśnia Andrzej Koprowski.

Już dawno po terminie

Wykonawcą prac jest firma EUROVIA Polska S.A., która za kwotę ok. 4,2 mln zł miała wykonać inwestycję z pierwotnym terminem do 15 listopada 2017 r. Zgodnie z tym, co niedawno przekazał burmistrz Stefan Kolawiński, najbardziej aktualny aneks do umowy zakłada ostateczny termin wykonania na 30 września 2018 r., a odbiór 31 października 2018 r.

- Budowa tego odcinka KN-2 miała zostać zakończona do końca września z terminem odbioru na koniec października, więc od 1 listopada firma jest w zwłoce - powiedział kilka tygodni temu Stefan Kolawiński, burmistrz Bochni.

Będą kary?

Na razie nie wiadomo jakie kary zostaną naliczone wykonawcy.

- Temat jest też złożony i tu znowu wchodzi w grę decyzja wojewody. Dlatego o ich wysokości bez skompletowania dokumentów i dokładnej analizy prawnej z naszej strony, nie można obecnie mówić.

Termin zakończenia według umowy jest obecnie przekroczony, a ewentualne uznanie opóźnienia bądź zwłoki z winy wykonawcy, będzie skutkowało naliczeniem kar. Miastu zawsze zależy na terminowym, a jak się da to przedterminowym wykonaniu każdej inwestycji, ale tzw. okoliczności obiektywne, niezależne od miasta dość często powodują opóźnienia. Serdecznie przepraszamy za niedogodności na jakie z tego tytułu narażeni są mieszkańcy - przekazuje Andrzej Koprowski.

comments powered by Disqus

Najnowsze