Wydarzenia

II tura wyborów w Bochni: Komentarze Stefana Kolawińskiego i Krzysztofa Kokoszki

Mirosław CISAK

W rozmowach z Bochnianin.pl Stefan Kolawiński i Krzysztof Kokoszka skomentowali wynik II tury wyborów burmistrza Bochni. Urzędujący burmistrz Stefan Kolawiński wygrał różnicą zaledwie 135 głosów.

Stefan Kolawiński (Bochniacy dla Bochni): - Te 135 głosów różnicy to tylko i aż. Nie będę ukrywał, że trudno to wszystko ogarnąć. Powiem bardzo szczerze, że jestem oszołomiony tym, że z takiej przewagi mojego przeciwnika udało się uzyskać taki wynik.

Pozyskanie dodatkowo takiej liczby głosów to z całą pewnością wypadkowa różnego typu działań. Wspomnę o poparciu pana starosty Ludwika Węgrzyna, poparciu pana Jerzego Lysego, ale też mobilizacji elektoratu poprzez różne działania, które zostały podjęte w tym okresie. Była to kampania niezwykle emocjonująca.

Trudno mi się w tym momencie odnaleźć. To jest zbyt świeże, żeby można było jakoś racjonalnie to wszystko wytłumaczyć. Z całą pewnością wymaga to dystansu czasowego, żeby można było do tego się odnieść.

Brałem pod uwagę, że po przegranej w I turze, II turę wygra mój konkurent. Jednak nie poddałem się i wspólnie z moimi współpracownikami pracowaliśmy na ten sukces. Proszę wziąć pod uwagę, że kampania pana Kokoszki była bardzo dobrze przygotowana, bardzo duże środki zostały w to wszystko zaangażowane i wydawało się, że zostanę zmieciony z powierzchni. Natomiast okazało się, że jednak nie wygrywają banery, tylko ludzie.

Racjonalności w tym wszystkim mało. Przewaga w każdym wymiarze była ogromna i dlatego uważam, że ten wynik jest dużym osiągnięciem.

Wynik jest bardzo zobowiązujący i mówię to bardzo poważnie. Kolejny raz mieszkańcy Bochni zaufali mi i sposobowi sprawowania urzędu.

Krzysztof Kokoszka (Prawo i Sprawiedliwość): - Gratuluję wyniku panu Stefanowi Kolawińskiemu. Tak jak napisałem na Twitterze, to była twarda rywalizacja do samego końca. A co przeważyło? Według mnie duża mobilizacja przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. Jednak nie żałuję, że startowałem pod szyldem PiS-u. Patrząc na wyniki z poprzednich wyborów w 2010 roku i 2014 r., mój wynik jest bardzo dobry. Różnica procentowa jest w ułamkach (50,62% do 49,38% - przyp. red.).

Dziękuję wszystkim mieszkańcom Bochni, którzy oddali na mnie głos i zaufali mi w tak wielkiej liczbie. Po I turze można było oceniać, że wygram, ale godzę się z wynikiem demokratycznych wyborów. Pan Stefan Kolawiński odrobił tę stratę.

Na razie nie mam otwartych planów dotyczących aktywności samorządowej. Teraz odpoczywam i liczę raz jeszcze wyniki, analizuję dane, które są dostępne i zobaczymy co będzie w przyszłości.

Czytaj również:
Stefan Kolawiński wygrywa wybory i zostaje na 3. kadencję

comments powered by Disqus

Najnowsze