Wydarzenia

Odpowiedź Stefana Kolawińskiego na list Jerzego Lysego

Mirosław CISAK

Stefan Kolawiński również odpowiedział na list Jerzego Lysego i zgodnie z wolą jego autora tę odpowiedź przesłał także do redakcji Bochnianin.pl.

Przypomnijmy: Jerzy Lysy złożył kandydatom na burmistrza Krzysztofowi Kokoszce i Stefanowi Kolawińskiemu niecodzienną propozycję, aby po wygranych przez jednego z nich wyborach, stanowisko zastępcy burmistrza powierzyć przegranemu. Więcej na ten temat TUTAJ.

Szanowny Panie,

Z pełną powagą przeczytałem sformułowaną przez Pana propozycję. Zgadzam się, że ostatnie kampanie wyborcze charakteryzują się radykalizacją poglądów i zaostrzaniem podziałów. Ta „moda” trwa od lat na szczeblu centralnym i niestety przeniosła się na szczebel samorządowy.

Zawsze byłem człowiekiem koncyliacyjnym i nigdy nie uważałem, że istnieje tylko jedno, nieomylne rozwiązanie. Zrównoważony podział władzy ma to do siebie, że wymusza niejako kompromis, który zawsze jest lepszy niż hegemonia narzucająca jedynie słuszne rozwiązania. Ta propozycja nie jest nowa, otrzymywałem takie propozycje już wcześniej, lecz daleko im było do finału, a raczej miały osłabić moją pozycję i skłonić do rezygnacji.

Być może przyjąłbym taką propozycję, gdyby była realna i sformułowana dużo wcześniej. Być może przyjąłbym taką propozycję chcąc uniknąć właśnie tej radykalizacji i w zasadzie sztucznych podziałów, urastających czasem do rangi walki o życie. Lecz właśnie to życie nauczyło mnie podchodzić z dużą dozą ostrożności i pokorą do składanych deklaracji.

4 listopada Mieszkańcy Bochni dokonają wyboru i nie chciałbym wiązać rąk ani sobie, ani mojemu kontrkandydatowi. Z pokorą przyjmę decyzję Suwerena, którą podejmą bochnianie bez względu na to czy będzie ona dla mnie pozytywna, czy nie.

Z wyrazami szacunku
/-/ Stefan Kolawiński”.

Czytaj również:
Krzysztof Kokoszka odpowiedział na list Jerzego Lysego

comments powered by Disqus

Najnowsze