Wydarzenia

Kandydaci na burmistrza Bochni debatowali w Radiu Kraków

Tomasz STODOLNY

Kandydaci na burmistrza Bochni spotkali się w środę na mini-debacie w studiu Radia Kraków. Prowadzący pytał m.in. o rewolucję parkingową i pomysły na współpracę z kopalnią soli.

W radiowej rozmowie uczestniczyli wszyscy czterej kandydaci: Artur Gondek (Kukiz'15 + Wolność), Krzysztof Kokoszka (PiS), Stefan Kolawiński (urzędujący burmistrz - "Bochniacy dla Bochni") i Jerzy Lysy (Jedność Narodu - Wspólnota). Debata była stosunkowo krótka, trwała zaledwie 20 minut.

Współpraca z kopalnią

Prowadzący rozmowę dziennikarz Jacek Bańka zapytał najpierw swoich gości o model współpracy z kopalnią soli, który według nich przyniósłby największe korzyści dla promocji i gospodarki miasta. Kandydaci mieli tylko 1 minutę na odpowiedź, więc swoje pomysły mogli zarysować bardzo ogólnie. Artur Gondek i Krzysztof Kokoszka zwracali uwagę na obecną sytuację (zjedżdzanie do podziemi peryferyjnym szybem Campi) i konieczność stworzenia dla turystów zachęt do odwiedzenia centrum miasta (K. Kokoszka przywołał postulat uruchomienia szybu Sutoris).

Stefan Kolawiński zgodził się z tym uzupełniając, że już teraz współpraca z kopalnią odbywa się na poziomie uczestniczenia w targach i innych wspólnych przedsięwzięciach promujących kopalnię i miasto. Jerzy Lysy ocenił, że obecny model "jest daleki od ideału", bo obecnie "kopalnia żyje swoim życiem, a miasto swoim". Receptą miałoby być wspólne zagospodarowywanie terenów wokół kopalni oraz "regulacja komunikacji i głównych szlaki dojazdowe tak, aby obie strony na tym korzystały".

Parkingi

Drugie pytanie dotyczyło parkingów. - To w Bochni problem numer jeden - zaczął Krzysztof Kokoszka. Przedstawił pomysł swojej formacji na rozwiązanie problemów: budowę "systemu komunikacji", który opierałby się na dwóch parkingach: park and ride przy dworcu kolejowym i drugim, w centrum Bochni. Miałyby być połączone systemem bezpłatnej komunikacji.

Stefan Kolawiński ocenił działanie wprowadzonej niedawno "rewolucji parkingowej", zauważając, że spełnia ona swoje zadanie (większa rotacja samochodów na miejscach postojowych): - Nie chcę zaprzeczać tezie, która została postawiona, co do potrzeby budowy nowych parkingów, natomiast mieszkańcy muszą się przyzwyczaić do tego nowego systemu, bo to żeby umiejętnie z niego korzystać. Obecny gospodarz miasta podzielił pogląd o konieczności wypracowania "systemu parkingów" i dodał: - W tej chwili urząd miasta jest w poszukiwaniu takich miejsc na wjeździe do miasta, które będzie można wykorzystać na parkingi i połączyć je komunikacją miejską.

Z kolei Jerzy Lysy stwierdził: - Przede wszystkim trzeba usunąć przyczyny, a potem dopiero usuwać skutki. Te parkomaty są takim usuwaniem skutków... Ubolewam, że przed paroma laty zaprzestano budowy parkingu przy dworcu. Można było go zrealizować, nawet w innym systemie. Bo jesteśmy 4 lata w plecy, szkoda czasu.

Artur Gondek ocenił, że problemu z miejscami postojowymi w Bochni nie da się rozwiązać budując 1 czy 2 parkingi. Podpowiedział rozwiązanie z Wrocławia, gdzie "osoby prywatne mogą udostępniać swoje place i podwórka na parkingi, głównie dla osób przyjezdnych". Jego zdaniem strefę płatnego parkowania trzeba zreorganizować. Według niego należy wprowadzić możliwość wykupienia przez każdego mieszkańca, za niewielką opłatą, rocznego abonamentu parkingowego.

Uchwała krajobrazowa i nocna prohibicja

Trzecią kwestią na temat której wypowiadali się kandydaci była uchwała krajobrazowa i zakaz nocnej sprzedaży alkoholu. Burmistrz Stefan Kolawiński przyznał, że skutek wprowadzenia uchwały krajobrazowej "na razie jest żaden", bo konsekwencje jakie będzie można wyciągać wobec niestosujących się do jej zapisów będzie można wyciągać dopiero w następnym roku.

Walkę z "pstrokacizną" pochwalił Jerzy Lysy, za to Artur Gondek wytknął burmistrzowi, że Stefan Kolawiński sam wiesza bannery na płotach. Cel uznał za "szczytny", ale według niego uchwała jest źle skonstruowana bo "pozwala na obejścia" i trzeba ją poprawić. Dodał też, że na okres wyborów powinna być "wyłączona". Krzysztof Kokoszka zwrócił uwagę, że on stosując się do uchwały krajobrazowej powiesił swoje bannery tylko na miejscach dozwolonych, a inni kandydaci się nią nie przejmują.

W kwestii nocnej prohibicji trójka kandydatów była zgodna: "Krok w dobrym kierunku (Kolawiński), "działanie było potrzebne od wielu lat, ograniczenia są potrzebne" (Lysy), "jestem jak nabardziej za" (Kokoszka). Odmienne zdanie miał tylko Artur Gondek: - Uchwała nie działa, dalej są libacje i burdy, należy zwiększyć patrole dofinansowując policje.

Wzajemne pytania

W ostatniej części programu goście mogli zadać 1 pytanie wybranemu kontrkandydatowi.

Jerzy Lysy zwrócił się do S. Kolawińskiego pytając "czy ma świadomość, że nie wykorzystał przez 8 lat wielu szans, które zgotowała mu historia i wyborcy?". - Nie wiem co pan Jerzy Lysy ma akurat w tym momencie na myśli, natomiast mogę się domyślać, że chodzi o Park and Ride na przykład, tam była spora dotacja. Chciałbym powiedzieć jasno i wyraźnie, że terminy realizacji były tak krótkie, że wykonawca nie był w stanie niczego zrobić, albo niewiele, a kwestia rozliczenia środków które zostały przyznane zamykała się w październiku tego roku, w którym to się toczyło. W każdym razie efekt podjęcia działań, czyli budowy parkingu spowodowałby, że cały koszt inwestycji spoczałby na barkach bocheńskiego samorządu.

Artur Gondek zadał pytanie Jerzemu Lysemu: - Ja może już bardziej luźno. Proszę powiedzieć, jeżeli nie uda się w tych wyborach dostać na fotel burmistrza, to co dalej? Czy za 5 lat powalczy pan o powiat? - Widzę, że humor pana nie opuszcza. (...) Nie czuję się aż taki stary na jakiego wyglądam, natomiast poza wątpliwością moje doświadczenie dotychczasowe mogłoby chyba przekonać wielu ludzi młodszych ode mnie, że te rzeczy, które postanowiłem w Bochni zrobić - ja to po prostu zrobię - odpowiedział kandydat.

Krzysztof Kokoszka miał pytanie do urzędującego burmistrza: - Czy jest pan w stanie powiedzieć ile procentowo zostało zrealizowanych inwestycji w ostatniej kadencji, tych zaplanowanych w stosunku do wykonania? - Z corocznych sprawozdań wynika, że poprzednie trzy lata były realizowane na poziomie dziewięćdziesięciu kilku procent, zarówno wydatków jak i przychodów - odparł Stefan Kolawiński.

Ostatnie pytanie należało do obecnego gospodarza Bochni. Zwrócił się do najmłodszego z kontrkandydatów: - Prezentowane przez pana pomysły bywają kosztowne. Nie wiem czy pan sobie wyobraża, ile mogłaby kosztować przebudowa szybu Sutoris i czy ktoś by na nią wydał zgodę? Kto pana zdaniem będzie realizował jej zadania? Zdaniem Gondka część zadań straży miejskiej "może przejąć zwykły urzędnik, a zadania prewencyjne - dofinansowana policja". - Natomiast co do kosztów i mojego programu wyborczego, proszę mieć na uwadze, że jest to program nie 5-, ale 10-letni - zakończył.

* * *

Dźwiękowego zapisu debaty można posłuchać TUTAJ.

comments powered by Disqus

Najnowsze