Wydarzenia

Działki w BSAG ma 12 firm. Tylko z dwóch Bochnia ma 1,3 mln zł rocznie

Mirosław CISAK

- W tej chwili w Bocheńskiej Strefie Aktywności Gospodarczej pełną parą pracują dwa zakłady: Werner Kenkel i Gór-Stal. Z tych dwóch tylko na razie w pełni działających zakładów miasto ma ok. 1,3 mln zł ekstra rocznie. (…) Pozyskaliśmy w sumie 12 inwestorów. W BSAG praktycznie nie ma już co sprzedać - powiedział burmistrz Bochni Stefan Kolawiński podczas czwartkowej konwencji wyborczej.

Fot. screen YouTube.com UMBochnia

W czwartek podsumowując mijającą kadencję burmistrz Stefan Kolawiński poświęcił kilka minut na Bocheńską Strefę Aktywności Gospodarczej: - BSAG powstała z dwóch powodów. Po pierwsze miejsca pracy. Gdy rozmawiałem z mieszkańcami (kiedy BSAG jeszcze nie istniała - przyp. red.) to był okres taki: „panie burmistrzu jakąkolwiek pracę”, a w tej chwili mamy bezrobocie mniejsze niż 4 proc. Drugim powodem było to, że miasto powinno zwiększyć swoje dochody.

- W tej chwili pełną parą pracują dwa zakłady: Werner Kenkel i Gór-Stal. Z tych dwóch tylko na razie w pełni działających zakładów miasto ma ok. 1,3 mln zł ekstra rocznie. Temat Bocheńskiej Strefy Aktywności Gospodarczej poruszam kolejny raz, mimo iż żona mi zabroniła, żebym już więcej na ten temat nie mówił, ale nie posłuchałem jej, bo wydaje mi się, że ten element, który chcę poruszyć jest na tyle ważny i istotny, że chciałbym, żebyście państwo mieli tego świadomość - mówił Stefan Kolawiński.

- Pozyskaliśmy w sumie 12 inwestorów. W BSAG praktycznie nie ma już co sprzedać. Jeżeli w pełni ruszą wszystkie te zakłady potencjał pod względem zatrudnienia ludzi będzie porównywalny ze Stalproduktem. A teraz przypomnijmy sobie jakie oddziaływanie miała lokalizacja wówczas oddziału huty im. Lenina po przekształceniach na Sendzimira, a obecnie Stalprodukt S.A., jaką pozycję na rynku pracy zajmuje Stalprodukt S.A. Natomiast w tej chwili to są setki miejsc pracy w BSAG, a jeżeli te wszystkie działalności zostaną uruchomione to wyobraźcie sobie państwo jak przełoży się to na rynek pracy - kontynuował burmistrz S. Kolawiński.

- Jak ta praca przełoży się z kolei na zasobność kieszeni każdego z mieszkańców Bochni, którzy będą tam mieć zatrudnienie. Większa skłonność w takim razie, jeśli portfel jest pełny, do tego, żeby wydawać pieniądze na inne cele: kupię telewizor, pralka się zepsuła - wymienię. Napędza się koniunktura na rynku wewnętrznym. To jest takie sprzężenie zwrotne, które już funkcjonuje, zresztą nie tylko z tego powodu, że powstała BSAG, to jest oczywiste - zaznaczył Stefan Kolawiński.

- Teraz 1,3 mln zł rocznie, a jak ruszą wszystkie te zakłady, przekształci się to na zwielokrotnione sumy. Wówczas w większym zakresie będzie nas stać na realizację różnych zamierzeń - powiedział Stefan Kolawiński.

Prace związane z uzbrojeniem terenu Bocheńskiej Strefy Aktywności Gospodarczej zakończono w 2014 roku. Od tego czasu z ok. 52 hektarów przeznaczonych pod inwestycje sprzedano prawie całość. Jak na swojej stronie internetowej podaje magistrat, zostały trzy moduły: 3,59 ha, 3,36 ha i 0,57 ha.

źródło: bochnia.eu

comments powered by Disqus

Najnowsze