Wydarzenia

Będzie skarga na zarządzenie zastępcze wojewody ws. ul. Jana Achacego Kmity

Mirosław CISAK

Radni upoważnili burmistrza Bochni do wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie na zarządzenie zastępcze wojewody małopolskiego w sprawie nadania nazwy ulicy Jana Achacego Kmity. Wojewoda wskazał taką nazwę dla dawnej ulicy Władysława Kiernika, po tym jak radni sami nie zmienili patrona tej ulicy. Głosowanie poprzedziła krótka, ale dość gorąca dyskusja.

Przypomnijmy: powołując się na ustawę o zakazie propagowania komunizmu oraz opinię Instytutu Pamięci Narodowej wojewoda małopolski wezwał bocheński samorząd do zmiany dotychczasowego patrona ulicy wskazując, że Władysław Kiernik „symbolizuje” ustrój totalitarny. Formalnie takiej zmiany powinna dokonać rada miasta - urzędnicy magistratu przygotowali więc projekt uchwały proponując, by Władysława Kiernika zastąpił jego wnuk - Adam Kiernik. Miała to być propozycja, która sprawiłaby, że „wilk będzie syty i owca cała”.

Zarządzenie wojewody

Dyktat wojewody oraz deprecjonowanie postaci Władysława Kiernika nie spodobało się jednak w lokalnym środowisku i rada miasta nie podjęła stosownej uchwały.

W tej sytuacji, zgodnie zresztą z tym czego się spodziewano, wojewoda małopolski (a konkretnie w jego zastępstwie wicewojewoda Józef Gawron) wydał zarządzenie zastępcze w sprawie zmiany nazwy ulicy. Nie uczynił nim jednak Adama Kiernika, ale (czym zaskoczył wszystkich) Jana Achacego Kmitę...

Kim jest nowy patron?

Jan Achacy Kmita (data ur. nieznana, zm. ok. 1628) to polski poeta i tłumacz żyjący na przełomie XVI i XVII wieku, tworzący głównie wierszowane utwory epickie i przekłady. Kmita był szlachcicem pochodzącym z Małopolski. Brał w udział w wojnach prowadzonych przez Stefana Batorego. Pełnił funkcję podżupnika bocheńskiego [za Wikipedią].

Burmistrz złoży skargę

We wtorek radni przegłosowali uchwałę, którą dali burmistrzowi upoważnienie do wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie na zarządzenie zastępcze wojewody małopolskiego.

Decyzja radnych nie była jednogłośna. Za wniesieniem skargi zagłosowało 15 radnych, 1 osoba była przeciwko (Bogdan Kosturkiewicz), a 3 wstrzymały się od głosu.

Głosowanie poprzedziła krótka dyskusja, w której uczestniczył m.in. starosta bocheński Ludwik Węgrzyn (członek rady naczelnej Polskiego Stronnictwa Ludowego).

Radni bronią komunizmu?

- Dlaczego upieracie się państwo, aby pomimo jednoznacznej opinii Instytutu Pamięci Narodowej, utrzymać tę nazwę? - zapytał radny Bogdan Kosturkiewicz.

- Staramy się utrzymać wszystkie dotychczasowe nazwy, które były w Bochni. Tak było w przypadku ul. 20 Stycznia, ul. Benesza, ul. Kaima. Staramy się, aby te ulice pozostały. Podobnie jest z ul. Kiernika. Trzeba zaznaczyć, że wpływ na decyzję pana burmistrza ma również stanowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego - odpowiedziała sekretarz miasta Edyta Groblicka-Kuc.

- Chcę państwu przedstawić krótką historię pana doktora Władysława Kiernika, żebyście państwo wiedzieli nad czym głosujecie i dlaczego IPN podjął taką decyzję… - mówił radny Bogdan Kosturkiewicz, któremu w tym momencie przerwało kilku radnych mówiąc: „My to mamy w dokumentach”.

Sytuację opanował przewodniczący rady Jan Balicki, który oddał głos Bogdanowi Kosturkiewiczowi.

- Przed sesją słyszałem, że będziecie bronili komunizmu do ostatniej kropli krwi. Rozumiem, to jest wasze stanowisko, wasza decyzja, wasze poglądy. Natomiast pozwólcie, że my Polacy również wypowiemy swoje stanowisko w tej kwestii - stwierdził Bogdan Kosturkiewicz.

Następnie radny Bogdan Kosturkiewicz przypomniał stanowisko IPN w tej sprawie (pisaliśmy o tym TUTAJ). W swojej wypowiedzi zaznaczył, że nie ma żadnych wątpliwości dotyczących pozytywnej oceny działań Władysława Kiernika do II wojny światowej.

Mistrzostwo propagandy?

- Słuchając już od paru lat informacji przekazywanych przez telewizję zarządzaną przez pana Kurskiego i różnych redaktorów, różnych przekłamań, dostosowywanie współczesności, nie mając pokrycia w rzeczywistości to dzisiejsze wystąpienie doktora Bogdan Kosturkiewicza to mistrzostwo propagandy i ogłupiania ludzi - stwierdził radny Eugeniusz Konieczny.

- To nie jest propaganda, ale fakty. Jeśli chodzi o Władysława Kiernika to sam mam duże wątpliwości, zadawałem sobie wiele pytań np. Czym pan Władysław Kiernik kierował się mając tak wspaniałą biografię w okresie międzywojennym, po II wojnie światowej? Każdy kto choć sięgnął po lekturę z tamtego czasu wie, że nie było łatwo i wiele szkód wtedy wyrządzono - zwrócił uwagę radny Marek Gruca.

- Bochnia przechodziła już dekomunizację. Mieliśmy ul. Nowotki, ul. Bieruta, os. XXX-lecia. Wiele nazw zostało zmienionych i to już w zmienionej rzeczywistości. Mamy teraz uchwałę przygotowaną przez pana burmistrza, zagłosujmy, zobaczymy jak rozstrzygnie sąd. Później i tak możemy zmienić nazwę tej ulicy - powiedział radny Kazimierz Ścisło.

„Historia nie jest czarno-biała”

Swoją wypowiedź starosta Ludwik Węgrzyn rozpoczął od nawiązania do wypowiedzi Bogdana Kosturkiewicza: - Panie przewodniczący, panie, panowie radni, szanowni państwo, Ludwik Węgrzyn, członek Polskiego Stronnictwa Ludowego, Polak. Polak - tak panie doktorze Kosturkiewicz - jak było, jest i będzie Polskie Stronnictwo Ludowe. To to samo. To Kiernika i to dzisiaj moje. Proszę na polskość nie robić monopolu i nas nie dzielić.

- Historia nie jest czarno-biała. Bochnia, nasze kochane miasto, w swojej ponad 760-letniej historii nie ma zbyt wiele takich postaci, które by zaistniały szeroko. Jedną z takich postaci jest Władysław Kiernik. Urodzony, wychowany, wykształcony tu w Bochni. Polak, który w 1918 roku rozbrajał austriackie oddziały. (...) Tej historii do 1945 r. nikt nie kwestionuje, bo jest świetlana - mówił Ludwik Węgrzyn.

- W ostatnich dniach była rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Wcale niejednoznaczna wówczas i dzisiaj w ocenach, ale wspaniały zryw narodu polskiego, który kosztował Armię Krajową 18 tys. ludzkich istnień i 190 tys. warszawiaków. Co by było, gdyby PSL wywołało takie powstanie w 1946 r., kiedy cała Polska była zalana przez Armię Czerwoną? Polska wyniszczona, wówczas nie Kiernik, a polskie społeczeństwo chciało spokoju, odbudowy i pokoju - zwrócił uwagę Ludwik Węgrzyn.

- Jeśli sąd stwierdzi, że ulicę Kiernika należy zdekomunizować to my działacze PSL przyjmiemy to z pokorą, bez radości, bo to wielki człowiek, ale z pokorą, bo to sąd, a nie wojewódzki aparatczyk - zadeklarował starosta Ludwik Węgrzyn.

Wspomniał również o nowym patronie tej ulicy. - Zadałem sobie trud historyczny. (Jan Achacy Kmita) doprowadził w 1602 roku do wypędzenia Żydów z Bochni. To taka wielka postać - ironizował Ludwik Węgrzyn.

Skarga w przyszłym tygodniu

Skarga zostanie złożona w przyszłym tygodniu. Urząd ma na to czas do 16 sierpnia.

Podobne skargi zgłaszano w przypadku dekomunizacji ulic Kaima (zmieniona przez wojewodę na ul. Stefana Korbońskiego) i Benesza (zmiana na ul. kpt. Jana Dubaniowskiego „Salwy”). W przypadku tej pierwszej miasto przegrało w sądzie, a w przypadku drugiej wygrało, ale wojewoda złożył skargę kasacyjną.

Czytaj również:

Ul. Kiernika zmieniła nazwę na Jana Achacego Kmity
Radni nie zmienią patrona ul. Władysława Kiernika
Co ma IPN do bochnianina Władysława Kiernika?

comments powered by Disqus

Najnowsze