Wydarzenia

Rada miejska przeciw obniżce pensji burmistrza Bochni

Mirosław CISAK

W czwartek bocheńscy radni odrzucili uchwałę dotyczącą obniżki wynagrodzenia burmistrza Bochni Stefana Kolawińskiego. Za obniżką zagłosowało 4 radnych, 8 było przeciwko, a 5 wstrzymało się od głosu.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 15 maja 2018 r. w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych od 1 lipca 2018 r. pensje m.in. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast mają być niższe o 20 proc. Dlatego w programie czwartkowej sesji Rady Miasta Bochnia znalazła się uchwała w sprawie zmiany wynagrodzenia burmistrza Bochni.

Rozporządzenie zakłada, że wynagrodzenie zasadnicze dla wójtów i burmistrzów w gminach od 15 tys. do 100 tys. mieszkańców (Bochnia ma ok. 30 tys. mieszkańców) może wynosić od 3600 zł do 4800 zł. Aktualne wynagrodzenie zasadnicze burmistrza Bochni to 6000 zł. Projekt uchwały zakładał obniżkę na 4800 zł.

Dzień przed sesją projekt uchwały pozytywnie zaopiniowała komisja rozwoju gospodarczego, budżetu i finansów. Za obniżką pensji burmistrza zagłosowało 2 radnych, nikt nie był przeciwko, a 3 wstrzymało się od głosu.

Radni nie byli zgodni w sprawie podjęcia tej uchwały. Na początku dyskusji przewodniczący rady Jan Balicki stwierdził, że „nie zmienia się reguł w trakcie gry”.

Podobnego zdania był radny Eugeniusz Konieczny: - To rozporządzenie jest pokłosiem partyjnych ustaleń na Nowogrodzkiej (warszawska siedziba Prawa i Sprawiedliwości - przyp. red.). Zatem wnoszę, aby ta kwestia była w naszej kompetencji. Nie zmienia się prawa, które już podjęto, jeśli nie ma innych znamion, a tu są znamiona partyjne uwiarygodnione przepisami. Dlatego wnoszę, aby rada nie uchwalała projektu tej uchwały.

- Pan burmistrz uszanował nowe prawo i dokonał zmiany uposażenia swojego zastępcy - zwrócił uwagę Jan Balicki.

Radny Robert Żelichowski zapytał co w przypadku nieuchwalenia tej uchwały. - Nasi prawnicy będą mieli problem. Pewnie rozstrzygną go tak jak w innych gminach. Na 1 lipca nie będzie starego wynagrodzenia, nie będzie też nowego wynagrodzenia. Jednocześnie nie można nie wypłacić burmistrzowi wynagrodzenia, bo są roszczenia pracownicze. Takie sytuacje zdarzają się już w Polsce, więc droga nie jest zamknięta - wyjaśniła sekretarz miasta Edyta Groblicka-Kuc.

Za przyjęciem uchwały zagłosowało 4 radnych, 8 było przeciwko, a 5 wstrzymało się od głosu.

Już po głosowaniu radny Bogdan Kosturkiewicz zwrócił uwagę, że rada miasta ustaliła burmistrzowi wynagrodzenie zasadnicze na najwyższym możliwym poziomie. - Ustaliliśmy takie wynagrodzenie jakie może otrzymywać prezydent 100-tysięcznego miasta. Maksymalne jakie mogliśmy. Też głosowałem za tym wynagrodzeniem, teraz też głosuję za wynagrodzeniem z górnej półki, a państwo głosujecie przeciwko. Zastanawiam się z czego pan burmistrz będzie żył od 1 lipca, bo nie zdziwię się jeśli pani skarbnik będzie obawiała się wypłacić wynagrodzenie, zresztą według jakich stawek, skoro nie ma ustalonego wynagrodzenia - powiedział radny Bogdan Kosturkiewicz.

Radni głosowali również oddzielną uchwałę ws. ustalenia wysokości dodatku specjalnego dla burmistrza Bochni na poziomie 30 proc. łącznie przyznanego mu wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego. Tej uchwały również nie podjęto (4 głosy „za”, 8 „przeciwko”, 6 „wstrzymujących się”).

Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu Rada Powiatu Bocheńskiego nie zgodziła się na obniżkę pensji starosty Ludwika Węgrzyna. Zdecydowana większość radnych była przeciwna wprowadzeniu do porządku obrad uchwały w tej sprawie. Więcej na ten temat TUTAJ.

Zobacz też: Radna: Jestem "PiSówą". Ale niektóre decyzje wyrywają z butów

comments powered by Disqus

Najnowsze