Wydarzenia

KN-2: Drzewo z gniazdem i pisklętami było do wycięcia

Tomasz STODOLNY

Bocheński aktywista zablokował wycinkę drzewa na terenie inwestycji KN-2 i uratował przed niechybną śmiercią pisklęta znajdujące się w gnieździe. W tym miejscu prace na razie nie będą prowadzone.

Ireneusz Cichy o gnieździe dowiedział się w weekend od mieszkanki Bochni, która zauważyła ptaki ze swojego balkonu. Udał się na miejsce i osobiście wykonał zdjęcie gniazda z ptasią rodziną. - To sierpówka, Streptopelia decaocto - wyjaśnia.

Mężczyzna postanowił działać, by zapobiec wycince drzewa i w poniedziałek rano na miejsce wezwana została straż miejska. Według relacji ekologa, ekipa robotników właśnie tego dnia miała wykarczować to miejsce, ale ostatecznie od tego odstąpiono.

- Nasi funkcjonariusze rozmawiali z kierownikiem budowy. Na jednym z drzew faktycznie jest gniazdo - potwierdza Kazimierz Osinka z bocheńskiej SM. - Kierownik budowy powiedział, że nie będzie teraz wycinał tego drzewa, ponieważ na razie nie ma takiej potrzeby. To drzewo zostanie do czasu aż pisklęta opuszczą gniazdo.

Wycinka drzew i krzewów w trakcie okresu lęgowego ptaków (to czas od 1 marca do 15 października) zgodnie z prawem możliwa jest tylko po stwierdzeniu przez ornitologa braku gniazdowania ptaków na drzewach lub krzewach przeznaczonych do usunięcia. Dlatego kluczowa dla rozpoczęcia budowy tego fragmentu KN-2 była jego opinia. Na początku maja dał on inwestorowi zielone światło na prowadzenie prac.

- Obawiam się, iż na obszarze tej inwestycji mogło być więcej gniazd ptaków, przeoczonych przez ornitologa - uważa Ireneusz Cichy. Przyznaje jednak, że weryfikacja tego może być problematyczna. - Wycinki są prowadzone bardzo szybko, a wycięta drzewa i krzewy są formowane w zbite „kopce” gdzie stwierdzenie czy było na nich gnizado jest bardzo trudne.

Sprawa została zgłoszona na policję. Dominika Półtorak, p.o. rzecznika prasowego KPP w Bochni, wyjaśnia: - Będzie to sprawdzane pod kątem tego czy doszło do jakiegokolwiek wykroczenia. Jeżeli tak, to będzie prowadzone postępowanie, a jeżeli nie to, pewnie zakończy się na tych ustaleniach.

Ireneusz Cichy ocenia, że małe sierpówki powinny opuścić gniazdo za około 3 tygodnie i wtedy będzie można kontynuować prace w tym miejscu.

comments powered by Disqus

Najnowsze