Wydarzenia

Radni nadal drążą temat kosztów zatrudnienia asystenta burmistrza Bochni

Mirosław CISAK

Radni komisji rewizyjnej nie odpuszczają i nadal próbują dowiedzieć się jakie były koszty zatrudnienia byłego asystenta burmistrza Bochni Andrzeja Koprowskiego. - Interesują nas ogólne koszty, a nie wynagrodzenie - podkreślił radny Bogdan Kosturkiewicz, przewodniczący komisji rewizyjnej.

Na zdjęciu Andrzej Koprowski, kiedyś asystent burmistrza Bochni, teraz pracownik wydziału promocji i rozwoju miasta.

Temat wywołano w styczniu. Sekretarz miasta Edyta Groblicka-Kuc wyjaśniła wtedy w jaki sposób Andrzej Koprowski został przeniesiony do wydziału promocji, po tym, gdy po zmianie przepisów przestał być asystentem burmistrza Bochni. Szczegóły TUTAJ.

Wtedy też padło pytanie o koszty związane z zatrudnieniem Andrzeja Koprowskiego na stanowisku asystenta. Sekretarz miasta Edyta Groblicka-Kuc zobowiązała się do przekazania takiej informacji podczas następnego posiedzenia komisji rewizyjnej.

Jednak podczas lutowego posiedzenia radni nie otrzymali takiej informacji (relacja TUTAJ). Dlaczego? Do radnych trafiła opinia prawna, w której wytłumaczono, że wynagrodzenie asystenta nie jest objęte informacją publiczną i są to dane wrażliwe. - Opinia prawna nijak się ma do tego o co wnosiliśmy - zaznaczył Bogdan Kosturkiewicz, przewodniczący komisji rewizyjnej.

- Nie chcieliśmy wiedzieć ile zarabiał pan asystent, chcieliśmy wiedzieć ile kosztowało utrzymanie tego stanowiska - podkreślił Bogdan Kosturkiewicz.

W lutym radni jednogłośnie przegłosowali wniosek do burmistrza o ujawnienie kosztów utrzymania stanowiska asystenta burmistrza Bochni.

W odpowiedzi otrzymali następujące wyjaśnienia, pod którymi podpisał się burmistrz Stefan Kolawiński:

Zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 922 ze zm.), za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne (art. 6 ust. 2 ustawy). Stosownie do ust. 3 powołanego przepisu, informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu i działań. Danymi osobowymi będą zatem zarówno takie dane, które pozwalają na określenie tożsamości konkretnej osoby, jak i takie, które nie pozwalają na jej natychmiastową identyfikację, ale są, przy pewnym nakładzie kosztów, czasu i działań, wystarczające do jej ustalenia.

Daną osobową będzie taka informacja, która pozwala na ustalenie tożsamości danej osoby, bez nadzwyczajnego wysiłku i nakładów, zwłaszcza przy wykorzystaniu łatwo osiągalnych i powszechnie dostępnych źródeł. Poza zakresem przedmiotowej definicji znajdzie się zatem taka informacja, na podstawie której identyfikacja osoby wymagać będzie nieracjonalnych, nieproporcjonalnie nakładów kosztów, czasu lub działań.

Należy przyjąć, że danymi osobowymi nie są pojedyncze informacje o dużym stopniu ogólności, np. nazwa ulicy i numer domu, czy wysokość wynagrodzenia. Informacja ta będzie jednak stanowić daną osobową wówczas, gdy zostanie zestawiona z innymi dodatkowymi informacjami, które w konsekwencji można odnieść do konkretnej osoby.

Jak zatem określić żądanie komisji rewizyjnej żądającej udzielenie informacji o całkowitych kosztach utrzymania stanowiska Asystenta Burmistrza, które było stanowiskiem jednoosobowym, skoro taka informacja ma wyłącznie charakter ad personam? Jakakolwiek odpowiedź na tak sformułowane żądanie jasno wskazuje kogo z imienia i nazwiska dotyczyć będą przekazane informacje.

Komisja rewizyjna ma zadania i kompetencje kontrolne. Polegają one na zbieraniu danych, analizowaniu ich oraz formułowaniu ocen. Komisja rewizyjna ma pełne prawo żądania informacji dot. kosztów wszelkiego rodzaju, jednak nie w taki sposób, który bez cienia wątpliwości wskazuje konkretnego pracownika z imienia i nazwiska. Komisja rewizyjna nie będąc w katalogu podmiotów uprawnionych do żądania i przetwarzania danych osobowych, ma tutaj ograniczone pole działania ze względu na prawną ochronę tych danych. W związku z powyższym żądanie komisji rewizyjnej jest nieuprawnione.

Jako administrator danych osobowych jestem zmuszony nie udostępniać żądanej informacji z racji tego, że pracownik nie wyraża zgody na udostępnienie przedmiotowej informacji, tym bardziej, że stanowisko którego dotyczy wniosek identyfikuje pracownika z imienia i nazwiska. Nie zamyka to komisji rewizyjnej drogi do zwrócenia się o taką zgodę bezpośrednio do pracownika” (wytłuszczenia od redakcji).

Odpowiedź nadal nie satysfakcjonuje radnych komisji rewizyjnej. - Jeszcze raz powtórzę, że nie zwracaliśmy się o dane dotyczące konkretnego pracownika, ale o koszty funkcjonowania stanowiska asystenta burmistrza. Nie chcę wiedzieć ile zarabiał pan Koprowski, tylko chcę wiedzieć ile kosztowało utrzymanie stanowiska asystenta, bo tego stanowiska wcześniej nie było - powiedział podczas marcowego posiedzenia radny Bogdan Kosturkiewicz, przewodniczący komisji rewizyjnej. - Interesują nas ogólne koszty, a nie wynagrodzenie - dodał.

Radni komisji rewizyjnej przegłosowali ponowny wniosek o ujawnienie całkowitych kosztów stanowiska asystenta burmistrza (4 głosy „za”, 1 „wstrzymujący się”).

comments powered by Disqus

Najnowsze