Wydarzenia

Z sesji rady miasta: Wrócił temat podwyżki za śmieci

Mirosław CISAK

Od 1 stycznia obowiązują w Bochni nowe stawki opłat za odbiór odpadów: 10,50 zł miesięcznie od osoby za segregowane i 15,50 zł za niesegregowane. Zmiany radni przegłosowali w listopadzie, ale kilka dni temu, podczas grudniowej sesji, powrócono do tematu.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay / CC0 Public Domain

Najpierw przewodniczący rady Jan Balicki odczytał pismo Tomasza Wójtowicza, przewodniczącego rady miejskiej w Myślenicach, w sprawie rezolucji podjętej w listopadzie 2017 r. przez tamtejszą radę. Miał to być protest skierowany do parlamentarzystów przeciwko „drastycznej podwyżce wysokości stawek opłat za korzystanie ze środowiska”. Już po grudniowej sesji okazało się, że rezolucja została unieważniona przez wojewodę.

Stawki opłat za korzystanie ze środowiska mają znaczący wpływ na ostateczną cenę odbioru śmieci. Obecnie stawka za składowanie odpadów wynosi ok. 170 zł/Mg (tona), a jeszcze w zeszłym roku było to ok. 130 zł. W kolejnych latach stawka będzie stopniowo wzrastać (w 2020 r. ma wynieść 270 zł/Mg). Dodajmy, że z Bochni co roku wywożonych jest ok. 6400 ton śmieci (w tym ok. 4800 ton odpadów niesegregowanych).

- Nie wiem, czy państwo orientujecie się jakie stawki z tytułu korzystania ze środowiska obowiązywały w poprzednich latach. Podejrzewam, że nie. Pamiętam czasy, że stawka ta wynosiła 15 zł za Mg oddanych śmieci. W tej chwili będzie wynosiła w perspektywie po roku 2018 jeśli dobrze sobie przypominam 240 zł, natomiast teraz obowiązywała stawka ok. 127 zł - stwierdził radny Bogdan Kosturkiewicz.

- Te stawki drastycznie rosną. Z czego to wynika? Z dyrektyw unijnych. Bez względu na to jaki rząd by nie funkcjonował na terenie kraju to stosuje się to w tym terenie. Państwo głosowali lub nie za wejściem do Unii Europejskiej. Ja głosowałem za wejściem do UE, choć niektórzy z moich znajomych mają o to do mnie pretensje, ponieważ uważają, że Polska nie powinna wchodzić do UE. Uważam, że powinna się stowarzyszyć i będę bronił tej decyzji, która kiedyś była podjęta - mówił Bogdan Kosturkiewicz.

- Konsekwencje wprowadzenia tej opłaty są takie: trzeba będzie budować stacje termicznego przetwarzania tych odpadów. Czy nam się to podoba, czy nie. Dziwię się przewodniczącemu rady w Myślenicach, że protestuje teraz, a nie protestował wtedy kiedy te stawki rosły 8-krotnie. Nie mamy wyjścia, musimy niestety przyjąć to, że stawki za korzystanie ze środowiska będą wysokie. Musimy to również uwzględnić w kalkulacji za wywóz śmieci. Każdy prezes firmy, która uczestniczy w przetargach musi to uwzględnić, niestety takie są zasady. Co my możemy teraz zrobić? Możemy wystąpić z Unii. Zapytam się kto jest „za”? Ja jestem przeciwko - dodał Bogdan Kosturkiewicz.

- Uchwała, która została podjęta miesiąc temu ze stawką 15,50 zł za wywóz śmieci od osoby jest bardzo krzywdząca dla mieszkańców osiedli. W ostatnim czasie Spółdzielnia Mieszkaniowa dokonała kilku podwyżek czynszu: centralne ogrzewanie, wywóz śmieci, fundusz remontowy. W rezultacie w rodzinach kilkuosobowych stawki wzrosły o kilkadziesiąt złotych. Mieszkańcy osiedli nie oddają odpadów zielonych, bo robi to firma, która dostaje zlecenie koszenia trawników. Poza tym większość śmieci mimo wszystko jest segregowanych. Niestety nikt nie wziął tego pod uwagę. Proszę o to, żeby raz jeszcze pochylić się nad tą uchwałą, którą podjęliśmy, bo jest to krzywdzące dla mieszkańców osiedli mieszkaniowych - apelowała radna Marta Babicz.

- Pani Marto, a jak pani głosowała miesiąc temu jak było przyjmowanie tej uchwały? Podnosiłem takie argumenty, żeby zdjąć tę uchwałę, dopracować regulamin opłat. Głosowała pani „za”, dlaczego? Jako jedyny z całej rady głosowałem przeciw, bo również tak uważałem, a dziś pani taki głos podnosi... - powiedział radny Robert Żelichowski.

Przypomnijmy: Na początku listopadowej sesji Robert Żelichowski złożył wniosek o usunięcie projektu uchwały ws. zmiany stawek za odbiór odpadów z porządku obrad, a następnie przygotowania przez urząd nowego sposobu naliczania opłat. Jego wniosek nie uzyskał akceptacji większości radnych (5 głosów „za”, 7 „przeciwko” i 8 „wstrzymujących się”). Ostatecznie uchwałę przegłosowano. „Za” zagłosowało 9 radnych, tyle samo wstrzymało się od głosu, a przeciwko był tylko Robert Żelichowski.

Obowiązujące w Bochni od 1 stycznia 2018 r. stawki za odbiór odpadów to 10,50 zł miesięcznie od osoby za śmieci segregowane i 15,50 zł za niesegregowane.

Czytaj również:
Uchwała przegłosowana. Od stycznia drożej

comments powered by Disqus

Najnowsze