Wydarzenia

Ulica Windakiewicza ponownie dwukierunkowa? Mieszkańcy przeciwni

Mirosław CISAK

Prezes spółki zarządzającej sklepem Intermarche w Bochni złożył wniosek o przywrócenie dwóch kierunków ruchu na ulicy Windakiewicza. W poniedziałek zorganizowano spotkanie w tej sprawie. Prawie wszyscy obecni mieszkańcy zagłosowali przeciwko (było ok. 50 osób). Do burmistrza trafiła również lista ze 140 podpisami osób sprzeciwiających się zmianie.

Przez lata ulica Windakiewicza była dwukierunkowa. Po kilkuletnich staraniach w 2010 roku ruch zmieniono na jednokierunkowy. - Batalia o wprowadzenie jednego kierunku ruchu trwała 7-8 lat - przypomniał w poniedziałek Kazimierz Wróbel, przewodniczący osiedla Windakiewicza.

Wniosek o dwa kierunki

Z wnioskiem o przywrócenie dwóch kierunków ruchu na ul. Windakiewicza wystąpił Jerzy Piotrowski, prezes spółki Nicea, zarządzającej sklepem Intermarche w Bochni.

- Jako osoba, która sprowadziła się do Bochni, nie znam historii ulicy Windakiewicza. Złożyłem wniosek nie wiedząc jaka była kolej rzeczy. Dla mnie odkąd jestem w Bochni ta ulica jest jednokierunkowa. Sklep powstał w 2015 roku. Od tego czasu liczba osób, które odwiedzają sklep systematycznie rośnie. Państwo macie najbliżej, praktycznie przez ulicę, nie poruszacie się samochodami. Dla was wręcz utrudnieniem - i jest to zrozumiałe - jest ruch dwukierunkowy. Jednakże pomyślcie o tym, że dla mnie jako przedsiębiorcy istotne jest, aby udrożnić ten ruch - mówił Jerzy Piotrowski, wskazując przy okazji na problem zajmowania parkingu przy sklepie przez uczniów pobliskiego Zespołu Szkół nr 1.

- Z jednej strony nie chcę wprowadzać opłat za parkowanie (później przedstawił pomysł konkretnego rozwiązania: pierwsze 2 godz. bezpłatne - przyp. red.), a z drugiej strony jestem do tego zmuszony przez to, że szkoła praktycznie zasypuje mi parking. Klienci, którzy przyjeżdżają wskazują na utrudnione parkowanie i dojazd. W związku z tym moja inicjatywa, aby ulżyć tym, którzy do mnie przyjeżdżają - wyjaśnił Jerzy Piotrowski.

Koniec z parkowaniem na ulicy?

Wprowadzenie ruchu dwukierunkowego wiązałoby się ze zmianą zasad parkowania wzdłuż ulicy Windakiewicza. Obecnie w tym miejscu parkuje ok. 18 pojazdów. Dlatego właściciel bocheńskiego Intermarche zaproponował mieszkańcom wykonanie 17 miejsc parkingowych po południowej stronie sklepu, na obecnym terenie zielonym przy murze oporowym. Wjazd na ten parking miałby być zagrodzony i dostępny tylko dla mieszkańców.

- Ze swojej strony wykonałbym utwardzenie tego terenu. Jednocześnie chciałbym, żeby na ul. Windakiewicza nie było zakazu zatrzymywania, a jedynie zakaz postoju, a to są dwie różne sprawy - podkreślił Jerzy Piotrowski.

Do dyskusji włączył się obecny na spotkaniu burmistrz Bochni. - Z punktu widzenia organizacji ruchu w mieście byłoby korzystniej, gdyby ta ulica była dwukierunkowa - powiedział burmistrz Stefan Kolawiński, dodając: - Nie jest moim zamiarem antagonizowanie społeczeństwa. Uważam, że powinniście państwo poważnie przemyśleć całą inicjatywę, z tego względu, że to nie jest tak, że zabiera się wszystko i nie daje nic.

Burmistrz zaproponował jeszcze jedno rozwiązanie dotyczące zakazu parkowania przy dwukierunkowej ul. Windakiewicza: brak zakazu parkowania w godzinach nocnych, tak aby mieszkańcy mogli zatrzymywać się w nocy na ulicy.

Mieszkańcy przeciwni

Spotkanie, w którym uczestniczyło ok. 50 osób, momentami miało dość burzliwy przebieg. Mieszkańcy poruszali różne tematy, niekoniecznie związane tylko z kwestią zmiany organizacji ruchu, ale też np. samego powstania sklepu.

Zdecydowana większość mieszkańców obecnych podczas poniedziałkowego zebrania była przeciwna przywróceniu ruchu dwukierunkowego. Wskazywali m.in. na obniżenie bezpieczeństwa oraz możliwe szkody budowlane w blokach spowodowane wzmożonym ruchem, zwłaszcza ciężkich pojazdów zaopatrujących Intermarche.

Kilka wybranych komentarzy mieszkańców:

- „Od zmiany organizacji ruchu nie przybędzie panu miejsc parkingowych. Podstawowy problem polega na tym, że osoby, które chcą u pana kupować nie mają gdzie parkować, bo jest szkoła i nie usunie pan uczniów”.

- „Jeśli chce pan podnieść u siebie utarg to proszę zmniejszyć ceny, nie będzie żadnego problemu z dojazdem”.

- „Skandalem było to, że Intermarche w ogóle powstało w tym miejscu. Normalnie na świecie takie sklepy powstają na obrzeżach miast, a nie w samym środku. Teraz Intermarche musi się dostosować do warunków jakie są, a nie żeby wszyscy dostosowywali się do Intermarche”.

- „Wypowiedź pana burmistrza zastanawia mnie kogo pan reprezentuje. Uważam, że nieszczęściem byłyby dwa kierunki ruchu, bo tu przecież było kilka wypadków, gdy była dwukierunkowa ulica. Jest takie mądre arabskie przysłowie: każda brama zostanie otwarta dla osła obładowanego złotem”.

Korzystając z obecności właściciela sklepu mieszkańcy skarżyli się na nocne dostawy. Ciężkie pojazdy, często z włączonym agregatem, powodują hałas. Ktoś stwierdził: „Chcemy spać!” - Celowo dostawy są w nocy, ponieważ w dzień TIR nie ma jak przejechać, bo mam tak zastawiony parking. Pan chce spać, a ja chcę żyć... - odparł Jerzy Piotrowski, informując, że na budowę sklepu wziął 7 mln zł kredytu.

Okazuje się, że właściciel sklepu nie zlecił wykonania badań natężenia ruchu, które mogłyby pomóc w odpowiedzi na pytanie dotyczące wpływu zmiany organizacji ruchu. - Ze swojej strony tego nie przygotowywałem, bo najpierw chciałem rozpoznać temat jaka będzie wola miasta i mieszkańców. Każde opracowanie ciągnie za sobą koszty, a już zlecając zaprojektowanie tych 17 miejsc parkingowych poniosłem koszty - przyznał Jerzy Piotrowski w rozmowie z Bochnianin.pl. - Nie spodziewałem się, że odzew mieszkańców będzie tak negatywny. Myślałem, że będzie to dla nich ułatwienie - dodał.

Zdecyduje komisja znaków

Temat trafi teraz na komisję ds. opiniowania projektów organizacji ruchu przy Starostwie Powiatowym w Bochni (tzw. komisja znaków). Najbliższe posiedzenie odbędzie się w grudniu. Głos mieszkańców będzie brany pod uwagę, ale nie jest decydujący.

- Przy podejmowaniu decyzji bierzemy pod uwagę opinię mieszkańców, bezpieczeństwo ruchu, policja ma swoje zastrzeżenia, jest wiele czynników - wyjaśnił w rozmowie z Bochnianin.pl Józef Mroczek, wicestarosta bocheński, szef komisji znaków.

comments powered by Disqus

Najnowsze