Wydarzenia

Niecodzienny wypadek przy hali targowej

Tomasz STODOLNY

Do bardzo niecodziennego wypadku doszło około południa we wtorek na najbardziej ruchliwym skrzyżowaniu w Bochni, w sąsiedztwie hali targowej "Gazaris". W zdarzeniu brały udział dwa pojazdy - w jednym nie było nikogo...

Z pierwszych, nieoficjalnych, ustaleń wyłania się następujący przebieg zdarzenia:

Na ul. Solnej, w sąsiedztwie "Jubilatki" i skrzyżowania, stał zaparkowany jasnoniebieski Citroen. Za nim, bliżej szybu Sutoris, parkował Chrystler Voyager - samochód przystosowany do prowadzenia przez osoby niepełnosprawne oraz przystosowany do transportu osób niepełnosprawnych.

Około południa do Chrystlera wsiadły dwie osoby: starszy pan oraz jego częściowo sparaliżowany, poruszający się na wózku syn. W nietypowym samochodzie kierowca najprawdopodobniej pomylił biegi - pojazd gwałtownie ruszył do tyłu - a potem w panice hamulec z gazem. Jadąc na wstecznym Chrystler staranował zaparkowanego za sobą Citroena, ściął przydrożny znak, przejechał przez środek skrzyżowania, zerwał łańcuchy przy krawężniku, wjechał na chodnik i zatrzymał się dopiero na ścianie hali targowej...

Kierowcy nic się nie stało, ale karetka zabrała do szpitala - profilaktycznie na badania - niepełnosprawnego pasażera.

To prawdziwe szczęście, że w zdarzeniu nikt więcej nie ucierpiał - samochód, nad którym kierowca stracił kontrolę przejechał przecież przez środek najruchliwszego skrzyżowania w mieście - mógł potrącić pieszych, których w tym miejscu jest mnóstwo, albo gdy przecinał główną ulicę miasta sam mógł zostać uderzony z boku przez inny pojazd...

comments powered by Disqus

Najnowsze