Wydarzenia

O smogu na sesji rady powiatu: Powietrze złe, ale w Bochni nie jest najgorzej

Mirosław CISAK

W ostatnich dniach czujniki zamontowane na bocheńskich szkołach podstawowych wykazują kilkakrotne przekroczenia norm pyłów PM10 i PM2,5. O smogu rozmawiano podczas ostatniej sesji rady powiatu bocheńskiego. Dane udostępnione przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska pokazują, że choć w Bochni jest źle to w niektórych miastach województwa małopolskiego jest jeszcze gorzej.

Szefowa tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska przypomniała o antysmogowej uchwale sejmiku województwa małopolskiego (treść uchwały można zobaczyć TUTAJ), która weszła w życie na początku tego roku. - Dla każdej gminy oddzielnie są zapisane wszystkie zadania, które mają być zrealizowane i również określone efekty ekologiczne, które mają temu towarzyszyć - zaznaczyła Krystyna Gołębiowska.

Wysokie kary dla gmin

- My jako inspekcja ochrony środowiska zajmujemy się kontrolą spełnienia wymogów zapisanych przez marszałka. Kontrolowaliśmy poprzednią uchwałę i tam gdzie w gminach przeprowadzono kontrole zazwyczaj, bo nie we wszystkich sytuacjach, kończyło się na karach pieniężnych za nierealizowanie uchwał marszałka. Te kary nakładane na organy gminy wahają się od 10 tys. zł do 500 tys. zł. Tak wysokich kar oczywiście nie nakładaliśmy, bo rozumiem, że każde uszczuplenie budżetu gminy skutkować będzie tym, że mniej pieniędzy zostanie wydane na ochronę środowiska. Tym nie mniej należy o tym pamiętać, że w którymś momencie trafimy do wszystkich 182 gmin, które są na terenie województwa małopolskiego - mówiła Krystyna Gołębiowska, kierowniczka tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

- Szacuje się, że w związku ze złą jakością powietrza umiera w Polsce co roku ok. 40 000 osób - przyznała Krystyna Gołębiowska.

- Sprawa jest ważna, ponieważ powietrze u nas jest bardzo złe. Przekroczenia występują głównie w pyle PM10 i PM2,5. W pyle PM10 zawarty jest benzo(a)piren, który jest bardzo rakotwórczy. W związku z czym podejmowanie działań zmierzających do poprawy jakości powietrza powinno być priorytetem dla wszystkich gospodarzy na terenie województwa małopolskiego - powiedziała Krystyna Gołębiowska.

Dane z raportu WIOŚ

W Bochni znajduje się jedna stacja pomiarowa WIOŚ - na budynku Publicznej Szkoły Podstawowej nr 4 przy ul. Konfederatów Barskich. Danych nie można zobaczyć on-line, bo stacja nie jest podpięta do internetu. Z raportu, który otrzymali radni wynika, że Bochnia nie należy do miast najbardziej zanieczyszczonych w województwie małopolskim, choć występują przekroczenia w pyle PM2,5 i PM10 (w tym benzo(a)pirenu).

Normy dla pyłów PM10 są ustalone w Polsce na trzech poziomach: 50 µg/m3 (dobowy poziom dopuszczalny), 200 µg/m3 (dobowy poziom informowania) i 300 µg/m3 (dobowy poziom alarmowy). Poziom dopuszczalny dla pyłu PM2,5 wynosi 25 µg/m3 i jest normą średnioroczną.

Według danych ze stacji WIOŚ zlokalizowanej w Bochni podczas 62 dni 2016 roku przekroczona była norma dla pyłu PM10. Przykładowo na stacjach w Krakowie było to: 165, 78, 74, 118, 85 i 69 dni; w Tarnowie: 39 i 65; Niepołomicach: 62; Nowym Sączu 82; Zakopanem: 44.

Stężenie średnie rakotwórczego benzo(a)pirenu w 2016 r. wyniosło w Bochni 5,9 ng/m3, przy normie 1 ng/m3. Oznacza to 590% normy!

To wynik gorszy niż np. w Krakowie (5,0 ng/m3 i 5,2 ng/m3 ), Gorlicach (2,5 ng/m3), ale lepszy niż np. w Nowym Sączu (9,7 ng/m3), czy Kalwarii Zebrzydowskiej (9,9 ng/m3). Dodajmy, że w 2015 r. w Bochni było jeszcze gorzej. Stężenie średnie benzo(a)pirenu wyniosło wtedy aż 8,1 ng/m3.

Gorzej dla Bochni jest w przypadku pyłu PM2,5. Przekroczenia zanotowano na trzech stacjach w Krakowie (stężenie średnie w 2016 roku: 38 µg/m3, 30 µg/m3 i 29 µg/m3), a także Nowym Sączu (32 µg/m3), Trzebini (27 µg/m3), Zakopanem (26 µg/m3) i właśnie w Bochni (29 µg/m3).

Raport z oceny jakości powietrza w województwie małopolskim w 2016 roku można zobaczyć TUTAJ.

Potrzebna dalsza edukacja

- Głównym odpowiedzialnym za jakość powietrza jest niska emisja, czyli pochodząca ze spalania różnego rodzaju niedobrych paliw w naszych domach i m.in. tworzące się korki. Na przykładzie tego co dzieje się w Tarnowie, gdzie mamy dwie stacje, widać, że stężenia powodowane przez samochody to ok. 10-20 proc. - stwierdziła Krystyna Gołębiowska.

Radni zgodzili się, że konieczna jest dalsza edukacja mieszkańców. - W mojej ocenie problem dotyczy świadomości ludzi, którzy palą tym czym palą. Wydaje się, że największe rezerwy w poprawie jakości powietrza są w ludzkiej świadomości, a dopiero później w nakładach finansowych na wymianę instalacji, pieców - mówił radny Michał Góra.

Dane z czujników on-line

Pół roku temu na budynkach szkół podstawowych w Bochni zainstalowano pięć czujników krakowskiej firmy Airly (pisaliśmy o tym TUTAJ). Dane z urządzeń można śledzić w czasie rzeczywistym na map.airly.eu lub za pomocą aplikacji na Androida lub iOS (aktualnie nie ma wyników z czujników PSP1 i PSP4 - prawdopodobnie zostały odłączone od zasilania lub sieci wi-fi). Ostatnie wyniki pokazują znaczne przekroczenia dopuszczalnych poziomów dla pyłów PM10 i PM2,5.

Krystyna Gołębiowska wypowiedziała się również o wiarygodności pomiarów dokonywanych przez urządzenia firmy Airly. Tanie, a przez to łatwo dostępne, sensory z pewnością nie mogą konkurować z dużo droższymi i bardziej skomplikowanymi stacjami WIOŚ. Są jednak dobrym źródłem informacji o ogólnej jakości powierza.

- Nic nie wiemy na temat tych mierników. Firma, która rozmieszcza je w różnych miejscach poprosiła Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, aby wyraził zgodę na ulokowanie tego miernika przez 3-4 miesiące przy stacji w Krakowie. Później ten miernik zabrali i teraz piszą, że została przeprowadzona interkalibracja. Nieprawdą to jest. Natomiast te mierniki mają to do siebie, że pokazują wartości wyższe od naszych stacji - powiedziała Krystyna Gołębiowska.

comments powered by Disqus

Najnowsze