Wydarzenia

Usprawnienia w miejskiej przychodni: tablety, strefa poufności i monitoring

Mirosław CISAK

Od kilku miesięcy przed gabinetami miejskiej przychodni przy ul. Floris w Bochni znajdują się tablety wyświetlające harmonogram wizyt. W rejestracji placówki wyodrębniono również strefę poufności. O usprawnieniach szefowa jednostki poinformowała podczas październikowej sesji rady miasta.

Jednym z punktów ostatniej sesji była „Informacja burmistrza o sytuacji zdrowotnej mieszkańców, głównych problemach oraz planach rozwoju bocheńskiego Samodzielnego Publicznego Miejskiego Zakładu Opieki Zdrowotnej”.

Podczas krótkiej prezentacji Agnieszka Kubas, kierownik przychodni, poinformowała m.in. o zainstalowaniu tabletów przed gabinetami. - Chcieliśmy usprawnić obsługę, żeby pacjenci nie czekali „pół dnia” przed drzwiami gabinetów. Ogranicza nas ustawa o ochronie danych osobowych. Lekarze nie chcą wołać pacjentów po nazwisku. Dlatego zastanawialiśmy się jak to usprawnić - powiedziała Agnieszka Kubas w rozmowie z Bochnianin.pl.

Najpierw przy rejestracji zainstalowano urządzenie do pobierania numerków. - Na początku było dużo problemów. Pacjenci nie mogli się do tego przyzwyczaić. Miałam nawet groźby, że będą skargi. Kiedy w Narodowym Funduszu Zdrowia powiedziałam, że stworzyliśmy coś takiego, to zostaliśmy pochwaleni - przyznała Agnieszka Kubas.

Później rejestratorki zgłaszały, że pacjenci stoją grupą przy ladzie i jest problem z przekazywaniem informacji. Dlatego następnym etapem było stworzenie strefy poufności.

Kolejnym krokiem był zakup tabletów i zamontowanie ich przy drzwiach gabinetów. - Kupiliśmy tablety, a współpracujący z nami informatyk opracował program. Na tabletach wyświetlane są godziny przyjęcia oraz imiona i pierwsze litery nazwisk pacjentów. Jest również informacja o statusie wizyty, czyli czy była wcześniej zaplanowana, czy zgoda została wyrażona w danym dniu, gdy pacjent upiera się, że musi być przyjęty - wyjaśniła Agnieszka Kubas.

- Generalnie pacjenci są zadowoleni. Sami pilnują kolejki i porozumiewają się między sobą. Choć muszę przyznać, że czasami narzekają, ale też sami stwarzają problemy, bo nie przestrzegają godzin. Zawsze podkreślamy, że jest to orientacyjna godzina, choć lekarze starają się przestrzegać tych godzin. Natomiast czasami pacjenci np. zamiast na godz. 13:00 przychodzą na godz. 8:00 - stwierdziła szefowa miejskiej przychodni.

W obiekcie wprowadzono również monitoring. - Obawiałam się, żeby te tablety nie znikały, bo różnie bywa... Dlatego zamontowaliśmy kamery i na razie nie ma problemu - dodała Agnieszka Kubas.

comments powered by Disqus

Najnowsze