Wydarzenia

Nowa "Kronika Bocheńska": 399 pierwszaków

tim

Październikowe wydanie Kroniki Bocheńskiej otwiera zdjęcie wykonane w kompleksie leśnym Kolanów podczas wielkich ćwiczeń taktyczno-bojowych o kryptonimie „Las 2017”. Scenariusz zakładał, że na ulicy Strzeleckiej samochód wiozący kanistry z benzyną uległ wypadkowi, wjechał do lasu i uderzył w drzewo. „Pożar” gasiło 26 zastępów straży pożarnej… Natomiast jedną z większych atrakcji aktualnego numeru są zdjęcia zbiorowe pierwszoklasistów. Najmłodsi uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego pozowali wspólnie i znaleźli się na jednej wielkiej fotografii, a pierwszaki ze szkół podstawowych nr 1 i 2 klasami i są podpisani pod każdą fotografią.

Nie będzie zajęć z samoobrony w szkołach, warsztatów dla cukrzyków, sztucznego lodowiska na płycie Rynku ani nowego planu miasta uwzględniającego wszystkie atrakcje turystyczne Bochni. Będą za to inwestycje w kilku miejskich przedszkolach, powstanie izolacyjny pas zieleni chroniący przed odorem z oczyszczalni ścieków oraz sieć czujników monitorujących jakość bocheńskiego powietrza. Zrealizowane zostaną również 22 zadania osiedlowe. Takiego wyboru dokonali mieszkańcy głosujący na 42 projekty zgłoszone do budżetu obywatelskiego (17 ogólnomiejskich i 25 osiedlowych).

- „Pracujemy nad całkowitą informatyzacją placówki. W tym momencie lekarze
w gabinetach mają podgląd na wyniki badań laboratoryjnych oraz wyniki z pracowni RTG, USG i EKG. Również pacjenci mogą sami sprawdzać swoje wyniki dostępne na stronie internetowej przychodni, a także je drukować. Rozsyłamy też SMS-y przypominające o zaplanowanych wizytach” – mówi Agnieszka Kubas, kierowniczka Samodzielnego Publicznego Miejskiego Zakładu Opieki Zdrowotnej, z którą rozmawiała Agnieszka Duda.

Janusz Paprota przypomina, że niemal dokładnie pięćset lat temu, 31 października 1517 r., Marcin Luter przybił słynne 95 tez na drzwiach kościoła w Wittenberdze. Wyznawcy nauki Lutra, a później Kalwina, pojawili się również w Bochni i przez kilkadziesiąt lat odgrywali znaczącą rolę w życiu miasta. Mało kto wie, że w latach sześćdziesiątych XVI wieku rada miasta składała się w większości z członków należących do nowych wyznań, a w latach siedemdziesiątych działała szkoła innowiercza kształcąca na poziomie średnim, gimnazjalnym. Nauczanie w takiej szkole podporządkowano zdobywaniu mądrości, pobożności i wymowy potrzebnej w życiu publicznym, ale też uczono umiejętności potrzebnych w zarządzaniu żupą bocheńską.

– „Pamiętam te ścieżki, którymi każdego tygodnia przemierzałem drogę
z Niegowici, przez Marszowice, Klęczanę, Kobylec do Łapanowa, na spotkanie z młodzieżą z KSM-u, a wikariuszem w Łapanowie był wówczas mój przyjaciel ks. Kazimierz Sudor. Zaznaczcie mi te szlaki” – powiedział Jan Paweł II podczas pielgrzymki nauczycieli i uczniów Zespołu Szkół z Łapanowa do Watykanu, jaka miała miejsce w lipcu 1999 roku. Oczywiście zrealizowano tę prośbę i powstał szlak turystyczny, który dokładnie w Kronice opisuje Ryszard Rozenbajgier.

W zupełnie inne rejony zaprasza czytelników Piotr Langer. 15. odcinek jego Europejskiego Alfabetu Salinarnego, to „K” jak Kałusz - ważny, ale zarazem tragicznie doświadczony ośrodek górnictwa solnego. Dzisiaj to jedno z największych miast obwodu iwanofrankiwskiego, ale przez większą część swego istnienia był miastem kresowym Rzeczypospolitej, położonym nieco ponad 30 km na zachód od Stanisławowa. Miał status miasta królewskiego i był otoczony szczególną opieką polskich władców. Nie omijały go jednak wojny, łupieżcze najazdy Turków, pożary i zarazy. Z oczywistych powodów Kałusz kojarzy się przede wszystkim z górnictwem, ale jest również kolebką polskiego ludwisarstwa.

Nagrodę Polskiego Towarzystwa Matematycznego dla Młodych Matematyków za 2016 rok otrzymał bochnianin - dr Jakub Konieczny z University of Oxford, za cykl prac z zakresu kombinatoryki addytywnej i teorii ergodycznej. W uzasadnieniu werdyktu jury czytamy: – „Nagrodzone prace stanowią istotny wkład w rozwój kombinatorycznej teorii liczb i teorii ergodycznej. Na szczególne wyróżnienie zasługuje rozwiązanie problemu Erdősa dotyczącego baz zbioru liczb naturalnych oraz wyniki dotyczące struktury kombinatorycznej zbiorów liczb naturalnych wyznaczonych przez pewne układy dynamiczne (zbiorów nil-Bohra).” Prof. dr hab. Włodzimierz Zwonek – dziekan Wydziału Matematyki i Informatyki UJ, wygłaszając laudację powiedział m.in.: – „Z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że pan Konieczny oprócz tego, że jest wybitnie uzdolnionym matematykiem, jest niezwykle skromnym, uczynnym, sumiennym i pracowitym człowiekiem. Mam nadzieję, że niedługo Bochnia będzie znana także z tego, że pan Konieczny jest z tym miastem związany, czego jemu i polskiej matematyce życzę.”

- Ile rocznie wydają państwo opinii o specyficznych trudnościach w uczeniu się i co dokładnie kryje się za tym sformułowaniem? – „Te opinie mogą dotyczyć między innymi: dysleksji, dysgrafii, dysortografii czy dyskalkulii. W roku szkolnym 2015/2016 nasza poradnia wydała 250 opinii o specyficznych trudnościach w uczeniu się. Rok później było ich 184, to wcale nie tak dużo jak na cały bocheński powiat.” Na pytania Agnieszki Dudy odpowiada Kinga Pałka, nowa dyrektorka Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej.

Na łamach Kroniki dumnie prezentują się niemal wszyscy uczniowie i uczennice (łącznie jest ich 129) czterech klas pierwszych Szkoły Podstawowej nr 1 oraz trzech klas Szkoły Podstawowej nr 2. Klasom towarzyszą ich wychowawczynie.

Natomiast aż 270 uczniów i uczennic I Liceum Ogólnokształcącego, uczestniczących w rajdzie integracyjnym, pozowało do zdjęcia grupowego na stoku Kamionnej. Wędrowano z różnych miejsc (Pasierbca, Żegociny i Bełdna), by spotkać przy hotelu Sara, gdzie poszczególne klasy prezentowały się w występach artystycznych uwzględniających profile poszczególnych oddziałów oraz plany zawodowe młodzieży.

- „Katarzyna, siedemnastolatka z Bochni, to zwykła dziewczyna z niepokorną duszą. Monotonię życia w niewielkim mieście urozmaica sobie marzeniami o ucieczce i przeprowadzce na Zachód. W buntowniczy sposób wyraża swoje podglądy, co powoduje konflikt między nią a rodzicami. Pewnego dnia w ramach kary trafia do szkolnej biblioteki, gdzie ma pomóc w segregowaniu nowo dostarczonych książek z komunistyczną propagandą. Ku jej zdziwieniu, pracująca tam kobieta, Zofia, również nie aprobuje panującego w PRL-u ustroju” – to w skrócie fabuła filmu wyreżyserowanego przez Gabrielę Czerwińską i Michała Uczkiewicza. W tym roku szkolnym będą zdawać maturę, Gabriela w VI Liceum Ogólnokształcącym w Krakowie, Michał w I Liceum Ogólnokształcącym w Bochni. - „Zakazane książki” nie są ich reżyserskim debiutem. W bocheńskim gimnazjum tworzyli krótkie produkcje jako prezenty na urodziny dla znajomych. Z uśmiechem na ustach wspominają parodie „Trudnych spraw” lub teledyski” – pisze Aleksandra Fortuna-Nieć.

Po 8 latach Damian Wcisło znów zdobywa medal w drużynowych Mistrzostwach Polski. Tym razem złoty w drużynie seniorów (Wieża Pęgów) oraz indywidualnie – III miejsce. – „Damian ma obecnie ranking ponad 2400, a w historii Bochni nikt dotąd nie przekroczył nawet 2100. Damian jako pierwszy bochnianin ma już tytuł Mistrza FIDE (FM) a na Mistrza Międzynarodowego osiągnął normę w lidze austriackiej. To olbrzymi sukces, gdyż z obecnych bocheńskich szachistów nikt nie osiągnął nawet pierwszej normy kandydata na Mistrza Krajowego” – wyjaśnia Józef Wcisło, ojciec utalentowanych szachistów. Oto aktualne rankingi 10 najlepszych szachistów z Bochni: Damian Wcisło 2403, Mieczysław Hamuda 2072, Karol Marzec 2020, Adrian Wcisło 1977, Jacek Tyrka 1949, Michał Mirski 1947, Łukasz Sowiński 1856, Kamil Hodorowicz 1807, Patryk Gajewski 1787, Roman Mirski 1623, Krzysztof Mirski 1602.

 

Kinga Pałka odpowiedziała także na 21 pytań Agnieszki Dudy w rubryce „Znamy się tylko z widzenia”:

Gdy byłam dzieckiem chciałam zostać
ogrodnikiem, weterynarzem, prawnikiem, psychologiem, florystą, instruktorką tańca, aktorką, piosenkarką, nauczycielką, baletnicą. To były czasy, kiedy wydawało mi się, że mogę wszystko…

Zmęczenie mija, gdy
przebiorę się w ulubiony dres i zmyję makijaż.

Uzależniłam się od
kawy. I kupowania książek w ilości większej niż jestem w stanie przeczytać, dlatego lekturę staram się nadrobić w czasie wakacji.

Nie lubię
herbaty z cukrem i tych, którzy nie mają do siebie dystansu.

W mężczyznach cenię
inteligencję.

Najnowsze