Wydarzenia

Projektowanie Plant: Firma pozwała miasto do sądu

Tomasz STODOLNY

Firma Invest Solid, która projektowała nowe bocheńskie Planty Salinarne, pozwała do sądu miasto Bochnia. Jutro (środa, 25 października) rusza proces w tej sprawie.

Na zdjęciu: architekt miejski Dominika Ropek oraz burmistrz Bochni Stefan Kolawiński.

Przypomnijmy: na początku 2016 roku przetarg na dokumentację rewaloryzacji Plant Salinarnych wygrała bocheńska firma Invest-Solid, która za wykonane zadanie miała otrzymać prawie 194 tys. zł. Współpraca z miastem nie układała się jednak najlepiej.

Rozbieżności dotyczyły interpretacji zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Śródmieście”. Zdaniem firmy przepisy nie pozwalały na realizację koncepcji przedstawionej przez magistrat. Pod koniec lutego do Urzędu Miasta Bochnia wpłynęło pismo od wykonawcy, w którym ten poinformował, że wstrzymuje się z realizacją prac i uznaje umowę za nieważną. Następnie magistrat wystąpił o kontynuację prac, ale firma podtrzymała swoje stanowisko.

Ostatecznie urzędnicy odstąpili od umowy i wystąpili do wykonawcy o zapłatę kary umownej. Ale jednocześnie eufemistycznie przyznali, że "zapisy planu nie są precyzyjne", a architekt miejski Dominika Ropek ogłosiła, że miasto przystąpi do punktowej zmiany miejscowego planu "żeby już nie było żadnych wątpliwości".

Kilka miesięcy później okazało się, że podnoszone przez firmę wątpliwości były słuszne - wyszło to przy innej okazji, gdy miasto starało się o pozwolenie na przebudowę tzw. "lodowni" w rejonie Plant Salinarnych (miało tam powstać WC) i nie dostało pozwolenia na budowę właśnie ze względu na zapisy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Na nic zdało się zaskarżanie decyzji starosty powiatowego do wojewody, a potem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Kolejne instancje stanowczo potwierdzały, że starosta miał całkowitą rację.

Być może dlatego miasto do dziś nawet nie próbowało wyegzekwować nałożonej przez siebie półtora roku temu kary.

Firma Invest Solid nie zamierza odpuścić - chce dowieść przed sądem, że miasto rozpisało przetarg na niewykonalne zadanie, domaga się częściowej zapłaty, wreszcie chce ostatecznie oddalić od siebie żądanie zapłaty kary umownej.

Podczas pierwszej rozprawy w wydziale gospodarczym tarnowskiego sądu rejonowego zostaną przesłuchani świadkowie - m.in. dwójka urzędników z wydziału architektury bocheńskiego magistratu.

* * *

W lutym 2017 roku magistrat wyłonił w przetargu kolejnego wykonawcę, który swoje pomysły na Planty przedstawił kilka miesięcy później: Jakie nowe Planty? Fontanna, nowe ścieżki i... jabłonie!

comments powered by Disqus

Najnowsze