Wydarzenia

Policja przeprasza młodą parę, ale podkreśla: prawo nie zostało złamane

Tomasz STODOLNY

O finale wewnętrznego postępowania brzeskiej policji dotyczącego podjętej w Szczurowej kontroli ślubnej limuzyny wiozącej młodą parę informuje w sobotnim wydaniu "Gazeta Krakowska".

Skargę na postępowanie funkcjonuriuszy złożyła matka panny młodej. Przypomnijmy - pod koniec września drogówka zatrzymała orszak weselny, próbując ustalić dane personalne jadącego przed nim motocyklisty, który popisywał się jazdą na jednym kole. Policjanci byli przekonani, że ktoś z gości weselnych musi go znać. Gdy nic nie wskórali, w "rewanżu" rozpoczęli drobiazgową kontrolę kierowcy limuzyny. Sfilmowane zdarzenia trafiły do internetu, a na policję spadła fala krytycznych komentarzy.

Po przeprowadzonym postępowaniu (trwało 4 tygodnie), policja podkreśla, że funkcjonariusze drogówki nie złamali prawa, a interwencja została przeprowadzona prawidłowo. Ale jak podaje "Gazeta Krakowska", rzeczniczka prasowa przyznała, że rzeczywiście doszło do "niepotrzebnego naruszenia zwyczajowych zasad", za co należą się przeprosiny.

"GK" zaznacza również, że postępowanie wykazało, iż policjanci dopuścili się kilku drobnych uchybień, za co poniosą karę w postaci (to już ustalenia nieoficjalne) rozmowy dyscyplinującej z wpisem do akt personalnych.

comments powered by Disqus

Najnowsze