Wydarzenia

Orkan Ksawery łamał drzewa i wyłączył prąd

Tomasz STODOLNY

Wędrujący z zachodu na wschód orkan Ksawery na szczęście tylko nieznacznie zahaczył o Małopolskę, ale i tak strażacy w całym województwie musieli interweniować aż 900 razy. W okolicach Bochni wiatr wiał z prędkością w porywach do prawie 90 km/h (tyle pokazała stacja meteo w Łapczycy).

Na zdjęciu: Powalone przez wichurę drzewo na pl. Turka w centrum Bochni.

Minionej nocy strażacy oraz pracownicy pogotowia energetycznego mieli pełne ręce roboty. Silny wiatr dotarł do naszego regionu około 21:30 i niemal natychmiast rozdzwoniły się telefony alarmowe.

Do rana strażacy z powiatu bocheńskiego interweniowali około 40 razy, wzywani do powalonych drzew i gałęzi, które padały na drogi. Równolegle dwa zespoły pogotowia energetycznego starały się po kolei usuwać awarie sieci.

Ze wszystkimi awariami uporano się dopiero nad ranem.

Silny wiatr uszkodził m.in. dach i ściany stodoły w Królówce, dach budynku w Nieszkowicach Wielkich, a na remontowanej drodze 965 przewrócił robocze sygnalizatory świetlne, dezorientując kierowców próbujących pokonać jednopasmowy odcinek.

Choć służby pracy miały sporo, obyło się jednak bez poważnych strat i zniszczeń, nikt nie został ranny.

comments powered by Disqus

Najnowsze