Wydarzenia

Utonięcie 10-latka: W wannie było zaledwie 24 cm wody

PRZEGLĄD PRASY

Tomasz STODOLNY

Sprawę śmierci niepełnosprawnego 10-letniego pensjonariusza Domu Pomocy Społecznej w Brzesku przejęła Prokuratura Okręgowa w Tarnowie - poinformowała w sobotę "Gazeta Krakowska".

Chłopiec będący pod opieką 29-letniej rehabilitantki utopił się w wannie z hydromasażem, w której jak informuje "GK" było zaledwie 24 cm wody. Z relacji kobiety wynika, że wystarczyła chwila nieuwagi, kiedy zajęła się na chwilę drugim pacjentem oczekującym na ten sam zabieg, by doszło do nieszczęścia. Rehabilitantka próbowała reanimować 10-latka - niestety bezskutecznie.

Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci była "ostra niewydolność oddechowa mogąca być następstwem utonięcia".

- Te wyniki sekcyjne wymagają weryfikacji dalszymi szczegółowymi badaniami, więc ostateczna przyczyna zgonu i pełna opinia dotycząca przyczyn zgonu będzie znana za około miesiąc - sprecyzował potem na antenie RMF FM prok. Andrzej Leśniak.

W piątek sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Tarnowie. Śledztwo dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci, toczy się "w sprawie", nikomu nie przedstawiono zarzutów.

10-latek cierpiący na porażenie mózgowe mieszkał w brzeskim Domu Pomocy Społecznej prowadzonym przez siostry służebniczki od dwóch lat. Rodzice chłopca zostali wcześniej pozbawieni praw rodzicielskich.

comments powered by Disqus

Najnowsze