Wydarzenia

Miliony na innowacje w Miloo Electronics. Świetlana przyszłość firmy z Wiśnicza

Tomasz STODOLNY

Działająca w Wiśniczu firma MILOO Electronics postanowiła sięgnąć po unijne miliony, by sfinansować rozwój w oparciu o nowatorskie rozwiązania, które opatentowała w zeszłym roku. Udało się - w tym roku spółka wyda prawie 15 mln na inwestycje i zamierza poważnie zaistnieć na polskim rynku osprzętu oświetleniowego. Oprócz inwestycji w park maszynowy firma zwiększy zatrudnienie - już teraz poszukuje do pracy kolejnych specjalistów.

Zespół Miloo Electronics: w środku prezes spółki Przemysław Włodarczyk oraz wiceprezes Miłosz Włodarczyk.

O nowatorskim, zarejestrowanym w USA, patencie firmy z Wiśnicza pisaliśmy w zeszłym roku. MILOO Electronics zastrzegła wówczas innowacyjny w skali światowej trójfazowy układ zasilania LED. Jej inżynierowie stworzyli rozwiązanie, które ma lepsze parametry i eliminuje błędy konwencjonalnych układów dostępnych na rynku.

Autorzy patentu: (od lewej) Łukasz Kołaszewski, Miłosz Włodarczyk, Rafał Brzegowy.

W ostatnich dwóch latach firma bardzo mocno postawiła na badania i rozwój. - Tylko zdechłe ryby płyną z prądem - żartuje Miłosz Włodarczyk, wiceprezes zarządu spółki, obrazowo przedstawiając przyjętą przez Miloo Electronics filozofię: poszukiwania i wdrażania nieoczywistych i być może nawet trudniejszych rozwiązań, ale za to takich, których nie mają inni producenci - co w efekcie daje przewagę konkurencyjną na rynku.

Firma już obecnie wytwarza oświetlenie wykorzystywane m.in. w halach produkcyjnych, halach sprzedażowych, galeriach handlowych, tunelach, przejściach podziemnych, stacjach benzynowych, czy placówkach medycznych. Teraz zamierza mocno rozwinąć gałąź ledowego oświetlenia ulicznego. Ma już gotowe, przetestowane w swoich specjalistycznych laboratoriach, prototypy. Półautomatyczne linie montażowe, które za kilka miesięcy mają zacząć pracować w Miloo dzięki unijnej dotacji, pozwolą wyprodukować do końca roku 50 tys. opraw. Docelowo ma ich powstawać 100 tys. rocznie.

Miloo Electronics rozwija także gałąź "smart building" i "smart lighting", tworząc układy sterowania i oprogramowanie do zarządzania inteligentnymi budynkami i oświetleniem ulicznym.

Za rok Miloo zobaczy cała Europa

Wiosną przyszłego roku Miloo Electronics weźmie udział w największych w Europie targach branży oświetleniowej Light and Building we Frankfurcie. To duża sprawa, bo dostać się do grona wystawców nie jest łatwo. Impreza odbywa się co trzy lata, a chętnych jest sporo, więc organizatorzy weryfikują zgłoszenia w 3-etapowej procedurze. Targi odbędą się 18-23 marca 2018 roku.

Potrzebni specjaliści

W Miloo Electronics pracuje obecnie 65 osób, z czego 10 to dział badań i rozwoju. W najbliższym czasie liczba inżynierów powinna się podwoić albo nawet potroić.

Do spółki już mogą zgłaszać się kandydaci na takie stanowiska jak: inżynier ds. fotometrii, automatyk programista, konstruktor mechanik, konstruktor elektronik, technik elektryk, operator lasera/spawacz. Firma potrzebuje też fachowców ds. sprzedaży i marketingu.

- Stawiamy na innowacyjność i specjalistów. Inwestujemy w ich osobisty rozwój, finansujemy szkolenia, studia podyplomowe - wylicza Miłosz Włodarczyk. - Budujemy zgrany zespół, bo to on tworzy naszą markę.

Ambitne plany

Dzięki planowanym inwestycjom w połączeniu z zastosowaniem opatentowanej innowacji, Miloo Electronics wybiera się na podbój rynku osprzętu oświetleniowego w Polsce. Jego wartość szacowana jest obecnie na około 4,6 mld złotych rocznie.

- W tym roku chcemy podwoić sprzedaż, a w ciągu 5 lat znaleźć się w pierwszej piątce największych firm branży oświetleniowej w kraju. I jesteśmy mocno zdeterminowani, żeby ten cel osiągnąć - deklaruje Miłosz Włodarczyk.

Wiele wskazuje na to, że przed wiśnicką firmą świetlana (nomen omen) przyszłość.

comments powered by Disqus

Najnowsze