Wydarzenia

Do kopalni trafiły relikwie świętej Kingi. Fragmenty kości w pierścieniu

Mirosław CISAK

W czwartek do Kopalni Soli w Bochni zjechały relikwie świętej Kingi. Do kaplicy znajdującej się 176 metrów pod ziemią trafiły fragmenty kości zamknięte w oczku pierścienia. Ten z kolei umieszczono w bryle soli, co jest nawiązaniem do znanej legendy. W ten sposób uczczono trzecią rocznicę wpisania bocheńskiej żupy na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Na zdjęciu (od lewej): Zbigniew Rojek - prezes bocheńskiej kopalni, Krzysztof Stompór - pomysłodawca sprowadzenia do Bochni relikwi Św. Kingi oraz Tomasz Migdas - kierownik ruchu zakładu górniczego.

Szczątki patronki górników solnych sprowadzono do Bochni w niedzielę 19 czerwca ze Starego Sącza. Od tego czasu przebywały w Bazylice św. Mikołaja.

- To relikwie pierwszego stopnia*, dokładnie fragment, kawałek kości św. Kingi. Kości św. Kingi są złożone w trumience w klasztorze w Starym Sączu, tam są jej podstawowe relikwie. Musieliśmy wystąpić o pozyskanie tych relikwii. Za zgodą biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża dostaliśmy pozwolenie - powiedział w rozmowie z Bochnianin.pl Zbigniew Rojek, prezes Kopalni Soli w Bochni.

- Wykonaliśmy dla tych relikwii bardzo piękny relikwiarz w kształcie bryły solnej. W bryle znajduje się solny kryształ z bocheńskiej kopalni. W nim wykuta jest obwoluta, w której umieszczono złoty pierścień, a w oczku pierścienia znajdują się relikwie św. Kingi - wyjaśnił Zbigniew Rojek.

Pomysł pojawił w marcu br., zaraz po objęciu przez Zbigniewa Rojka funkcji prezesa Kopalni Soli w Bochni: - Pomysłodawcą był Krzysztof Stompór, który tutaj jest fotografikiem i na co dzień pracuje na terenie kaplicy św. Kingi. Przyszedł z pomysłem, żebyśmy to zorganizowali. Poparłem ten pomysł, a potem dość szybko udało nam się go zrealizować.

Wprowadzone w czwartek do kaplicy św. Kingi szczątki mają na zawsze pozostać w bocheńskiej kopalni soli.

Zjazd relikwii szybem Sutoris to nawiązanie do znanej legendy. Postać tej węgierskiej księżnej, żony Bolesława Wstydliwego, wiąże się bowiem z legendą o pierścieniu, który miała wrzucić do kopalni na Węgrzech, a potem poleciła górnikom odgrzebać go w Bochni.

- Nakazała kopać właśnie w miejscu, gdzie obecnie jest szyb Sutoris. Nawiązując do tej legendy ten relikwiarz jest właśnie bryłą soli z pierścieniem - dodał prezes Zbigniew Rojek.

W oprawie czwartkowej uroczystości wziął udział węgierski chór, filharmonicy z Krakowa i orkiestra górnicza z Bochni.

* * *

*Za Wikipedią: „Relikwie mogą być I, II lub III stopnia:

  1. Najważniejsze relikwie to relikwie I stopnia. Są to części, które pozostały z ciała świętego, na przykład krew świętego, jego kości, skóra, włosy, paznokcie.
  2. Drugi stopień stanowią przedmioty związane z osobą świętego za jego życia ziemskiego. Są to przedmioty, którymi posługiwał się dany święty: ubrania, rzeczy osobiste, rzeczy mające bezpośredni kontakt ze świętym - jego szaty, modlitewnik, różaniec i inne przedmioty codziennego użytku.
  3. Relikwie trzeciego stopnia to przedmioty, które stały się relikwiami poprzez dotknięcie właściwych relikwii, pierwszego lub drugiego stopnia. Mogą to być na przykład rzeczy potarte o część ciała zmarłego świętego lub dotknięte przez samego świętego w trakcie życia”.

comments powered by Disqus

Najnowsze