Wydarzenia

Wydzierżawiono działkę naprzeciw szybu Sutoris. 100 tys. zł na poczekalnię?

Mirosław CISAK

Bochnia na pięć lat wydzierżawiła teren naprzeciw szybu Sutoris od prywatnego właściciela i jeszcze przed Światowymi Dniami Młodzieży chce urządzić tam miejską poczekalnię. Roczny czynsz to zaledwie ok. 4 tys. zł. Na zakup elementów małej architektury urzędnicy chcą przeznaczyć 100 tys. zł. Uchwałę w tej sprawie muszą jeszcze poprzeć radni.

Od lat kilkuarowa działka straszyła mieszkańców i turystów odwiedzających bocheńską kopalnię soli. Niedawno prywatny właściciel nieruchomości zdecydował się na ściągnięcie paskudnego ogrodzenia, wyrównanie terenu i utwardzenie kruszywem (oczywiście na własny koszt).

Ok. 4 tys. zł za rok dzierżawy

Teraz do prac ma przystąpić miasto, które wydzierżawiło teren na pięć lat. - Gmina Miasta Bochnia w dniu 1 czerwca 2016 r. wydzierżawiła od Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Usługowo-Handlowego „COLD” w Bochni niezabudowaną nieruchomość gruntową położoną w Bochni przy ul. Dominikańskiej, oznaczoną w ewidencji gruntów jako działki: nr 6107 o pow. 0,0569 ha oraz 6109 o pow. 0,0145 ha na okres od 1 czerwca 2016 r. do 31 maja 2021 r. w celach rekreacyjno-wypoczynkowych - poinformował Andrzej Koprowski, asystent burmistrza Bochni.

- Roczny czynsz dzierżawny wynosi 3422,13 zł netto płatny w czterech równych ratach. Na tym terenie ma powstać tzw. „poczekalnia miejska”. Ustawione będą ławki, donice z kwiatami i oświetlenie. Na czas przebywania pielgrzymów podczas ŚDM będą tam również ustawione toalety typu ToyToy, przesłonięte tymczasowym ekranem. Przewidziany jest także mural zasłaniający częściowo zniszczoną elewację kamienicy Solna 1. Wizualizację projektu opracowuje w tej chwili architekt miejski Dominika Ropek - wyjaśnił Andrzej Koprowski.

100 tys. zł na ławki, donice, lampy...

Na elementy małej architektury urzędnicy chcą przeznaczyć 100 tys. zł. Dodatkowo za 10 tys. zł ma zostać wyremontowany graniczący z omawianym terenem chodnik przy ul. Dominikańskiej. Projekt uchwały zmieniającej tegoroczny budżet miasta przygotowano na najbliższą sesję rady miasta. Na komisjach problemowych odbyły się już dwie dość gorące dyskusje w tym temacie.

Najpierw podczas wtorkowego posiedzenia komisji rewizyjnej radny Bogdan Kosturkiewicz zwrócił uwagę, że dotychczasowe prace w całości sfinansował właściciel nieruchomości. - To nie jest (obecny stan - przyp. red.) zasługa miasta, tylko zasługa właściciela. Przypisywanie sobie zasług jest bardzo nieeleganckie. W 100 proc. właściciel wyłożył pieniądze i właściciel czuje się urażony jak słyszy, gdy ktoś przyporządkowuje sobie zasługi - powiedział Bogdan Kosturkiewicz.

„Wstępna wersja wizji”

Dzień później temat poruszono podczas posiedzenia komisji rozwoju gospodarczego, budżetu i finansów. Do koncepcji radnych próbowała przekonać architekt miejska Dominika Ropek. Podczas krótkiej prezentacji przedstawiła „wstępną wersję wizji zagospodarowania terenu” (zdjęcie poniżej).

Radnych zdziwiły przede wszystkim podane przykładowe koszty pojedynczych elementów: 4500 zł za dużą sześcioboczną ławkę, 1000 zł za donicę, czy 5000 zł za solarną lampę. Wszystkie elementy tego placu mają być przenośne.

W projekcie uchwały, oprócz miejskiej poczekalni, znajdują się również inne zmiany, np. 170 tys. zł na przebudowę ul. Krótkiej wraz z kanalizacją opadową, ok. 227 tys. zł na modernizację dróg w ramach tzw. schetynówki.

Z dyskusji wynikało, że radni chcieliby zagłosować tylko przeciwko przekazywaniu 100 tys. zł na miejską poczekalnię. - Zostaliśmy już kilka razy zaskoczeni, stąd ograniczone zaufanie. Z pewnymi obawami patrzymy na wydawanie środków, bo nie do końca jesteśmy zadowoleni. Okazuje się, że z przeznaczanych środków co innego jest realizowane - mówił radny Piotr Dziurdzia, przewodniczący komisji finansów, nawiązując do zakupu dwóch samochodów służbowych, mimo zapowiedzi kupna jednego. - Damy 100 tys. zł, za 60 tys. zł zostaną kupione ławki na ten plac, a za 40 tys. zł może znowu jakiś „wózek”... - dodał.

Negatywna opinia komisji

Skarbnik miasta Grażyna Zioło tłumaczyła, że takie rozwiązanie nie jest możliwe, bo zmiany do uchwalonego projektu budżetu może w ciągu roku proponować tylko burmistrz. Radni mogą natomiast przyjąć uchwałę albo ją odrzucić. Jednak w przypadku tego drugiego rozwiązania prawdopodobnie urząd zaskarżałby ich decyzję. Aby rozwiązać te wątpliwości radni przegłosowali wniosek o sporządzenie opinii prawnej (raczej nie będzie gotowa przed najbliższą sesją).

Kontestowano również przekazanie 600 tys. zł z zysku Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Bochni, czy brak uzasadnienia dla zwiększenia budżetu Straży Miejskiej w Bochni (napisano tylko „wydatki związane z uzupełnieniem sprzętu oraz przygotowanie do ŚDM - 60.000,00 zł”).

Ostatecznie komisja rozwoju gospodarczego, budżetu i finansów negatywnie zaopiniowała projekt uchwały zmieniającej tegoroczny budżet miasta. Nikt nie poparł projektu uchwały, dwóch radnych zagłosowało przeciw (Karol Klima i Bogdan Kosturkiewicz), a czterech wstrzymało się od głosu (Piotr Dziurdzia, Jan Balicki, Rafał Sroka i Jacek Kawalec).

comments powered by Disqus

Najnowsze