Wydarzenia

Patowy wynik głosowania radnych ws. sprzedaży mieszkania przy ul. Karolina

Mirosław CISAK

Trzy głosy „za” i trzy „przeciw” - to wynik głosowania w sprawie zgody na sprzedaż mieszkania przy ulicy Karolina w Bochni z zastosowaniem 90 proc. bonifikaty. O zakup mieszkania wnioskuje 82-letni Iwan Pochulak, Polak, repatriant z Kazachstanu, mieszkający w Bochni od 2007 roku. Wniosek nie został przyjęty. Z kolei wykup za 100 proc. wartości nie byłby zgodny z obowiązującymi przepisami.

Zdjęcie z powitania państwa Pochulaków przez ówczesnego burmistrza Bochni Bogdana Kosturkiewicza na początku 2007 r.

Przypomnijmy: 82-letni Iwan Pochulak, który po zesłaniu na Sybir trafił do Kazachstanu, od 2007 roku mieszka w wynajmowanym od miasta lokalu komunalnym przy ulicy Karolina. Umowa została zawarta na czas nieoznaczony. Pan Iwan Pochulak chciałby wykupić mieszkanie, ale urzędnicy się na to nie zgadzają. O sprawie pisaliśmy tutaj: Urzędnicy nie chcą zgodzić się na sprzedaż mieszkania. Dlaczego?

Do komisji gospodarki komunalnej i ochrony środowiska trafiło pismo od pana Iwana Pochulaka. Dyskusja podczas czwartkowego posiedzenia rozpoczęła się od przedstawienia historii sprzedaży mieszkań w budynku przy ulicy Karolina. Tomasz Kuc, naczelnik wydziału gospodarki mieniem komunalnym i rolnictwa, powiedział to o czym pisaliśmy już w przywołanym wyżej tekście.

Przypomniał, że sprzedaż mieszkania z zastosowaniem 90 proc. bonifikaty byłaby sprzeczna z interesem społecznym. - Natomiast sprzedaż za 100 proc. wartości jest sprzeczna z obowiązującą uchwałą z dnia 25 października 2007 r., w sprawie określenia kryteriów i zasad zbywania lokali mieszkalnych w budynkach stanowiących własność Gminy Miasta Bochnia, która upoważnia pana burmistrza do udzielenia bonifikaty w wysokości określonej w §4 tejże uchwały, czyli od 80 do 95 proc. - wyjaśnił Tomasz Kuc.

Radni byli podzieleni (komisja gospodarki komunalnej i ochrony środowiska liczy sześciu członków). Połowa z nich uważała, że należy sprzedać mieszkanie z bonifikatą 90 proc., druga połowa była przeciwna.

Radny Bogusław Dźwigaj zwrócił uwagę, że dużo osób czeka obecnie na mieszkania socjalne i komunalne. - Zasoby lokalowe są ciągle niewystarczające - potwierdził Tomasz Kuc.

- Byłbym za sprzedażą tego mieszkania, gdyby ten pan mieszkał z rodziną i w tym mieszkaniu byłyby zameldowane inne osoby. W takiej sytuacji jest to sprzedaż jakby osobom trzecim - przyznał Bogusław Dźwigaj.

- Jak jest różnica między repatriantem - Polakiem, który przyjechał do nas, a mieszkańcem Zamku Żupnego (któremu zamieniono mieszkanie, bo Zamek Żupny nie nadawał się już do zamieszkania - przyp. red.)? Według mnie jest to dyskryminacja. Poza tym po co trzymać jedno mieszkanie - powiedział radny Robert Żelichowski.

Ostatecznie wniosek nie został przyjęty (trzy głosy „za”: Krzysztof Sroka, Marek Bryg, Robert Żelichowski, trzy „przeciw”: Kazimierz Ścisło, Bogusław Dźwigaj, Jan Mazur).

Czytaj również:
Urzędnicy nie chcą zgodzić się na sprzedaż mieszkania

comments powered by Disqus

Najnowsze