Kupcy z Hali Targowej boją się plajty

Tekst: Tomasz STODOLNY

PRZEGLĄD PRASY. "Gazeta Krakowska", 15.03.2016

- Na drugim piętrze bocheńskiej hali targowej "Gazaris" panuje minimalny ruch. Handlujący tam kupcy oczekują obniżenia stawek czynszu - czytamy w dzisiejszym wydaniu "Gazety Krakowskiej".

"Kronika Bocheńska" i Gracje

"GK" podaje przykład: za boks o powierzchni 6 metrów kwadratowych na 2. piętrze hali trzeba zapłacić do miejskiej kasy 400 zł na miesiąc. Okazuje się, że niektórym czasem trudno nawet tyle zarobić!

Na 2. piętrze "Gazaris" stoiska prowadzi około 40 kupców. Ich zdaniem brak ruchu to wynik m.in. braku podjazdu dla matek z wózkami oraz płatny parking obok obiektu. Chcą też, aby miasto wyremontowało budynek, bo "odrapane ściany i brudne korytarze zniechęcają klientów".

Jacek Głód, prezes Stowarzyszenia Kupców Placu "Gazaris", który swoje stoisko ma na parterze hali, zdaje sobie jednak sprawę, że o spełnienie postulatów jego kolegów z piętra będzie trudno. Stawki czynszu wynegocjowano kiedy miasto budowało halę i mają obowiązywać jeszcze 7 lat. W rozmowie z "GK" zwraca też uwagę, że stoiska na górze zamykane są już o 15:30 (na dole pracują do 17:00).

Co na to magistrat? Zdaniem asystenta burmistrza Andrzeja Koprowskiego przyczyny braku ruchu są raczej inne - wskazuje m.in. na "jednolity i mało atrakcyjny asortyment". Zapewnia jednak, że jeśli kupcy oficjalnie zwrócą się do urzędu z konkretnymi postulatami, to każdy z nich zostanie rozpatrzony.

 

 

comments powered by Disqus