Konsultacje ws. rewitalizacji: Emocje i deklaracje. "Tężnia na Plantach to pomysł szatana"

Tekst: Tomasz STODOLNY

Około 40 osób uczestniczyło w zorganizowanych w czwartek wieczorem w magistracie społecznych konsultacjach planu rewitalizacji Bochni. Swoje przemyślenia na temat tej wersji dokumentu można zgłaszać (np. mailem na adres: rewitalizacjabochni@umbochnia.pl) jeszcze tylko do poniedziałku. Podczas wczorajszego spotkania padło kilka ważnych deklaracji/informacji, nie było ono też wolne od emocji...

"Kronika Bocheńska" i Gracje

Te ostatnie w dużej mierze brały się z faktu, o którym informowaliśmy na łamach Bochnianin.pl: choć formalnie konsultacje społeczne jeszcze trwają, to magistrat ma już wykonawcę, który projektuje część dotyczącą rewaloryzacji Plant Salinarnych. - To po co konsultacje? - pytano. Urzędnicy zapewniali jednak, że uwagi będą brane pod uwagę, a powodem pośpiechu jest termin naboru wniosków o środki z UE (w zakresie "zabytkowe parki"), który ma zostać ogłoszony na koniec I kwartału. Sala pozostała raczej przy swojej ocenie takiej kolejności działań, a w kwestii braku/marnowania czasu wytknięto władzom miasta, że jest to drugie podejście do budowy planu rewitalizacji miasta (pierwszy dokument przygotowany przez firmę zewnętrzną wręcz wołał o pomstę do nieba). Obecny jest dobry - ale może być lepszy.

Drzewa, ścieżki, tężnia

Dobre pomysły roboczej wersji planu rewitalizacji raczej milcząco akceptowano niż chwalono, artykułowano za to uwagi krytyczne. Choć konsultacje dotyczyły całości planu, a więc nie tylko Plant, ale również m.in. sąsiadujących budynków salinarnych i Rynku, to dużą część dyskusji poświęcono właśnie parkowej zieleni, planowanym nowym alejkom oraz tężni solankowej. Ze strony urzędników padła ważna deklaracja dotycząca wycinki drzew: ma być robiona z głową, tylko w koniecznym zakresie, nie wszystko naraz i z próbami ratowania chorych egzemplarzy. Możliwe, że dotychczasowa inwentaryzacja zieleni zostanie jeszcze podparta właściwą analizą dendrologiczną.

Zdecydowany sprzeciw wzbudził pomysł wytyczenia nowych, "centralnych" alejek, które pojawiły się w zaproponowanej przez miejską architekt koncepcji Plant. W dość zgodnej opinii są one zupełnie niepotrzebne. Wyrażono też dezaprobatę w stosunku do pomysłu przekształcenia budynku dawnej lodowni w publiczną toaletę.

Krytyce poddano także lokalizację tężni (miałaby ona powstać w bezpośrednim sąsiedztwie Plant, na terenie szkoły podstawowej nr 2). Najbarwniejszy cytat dyskusji w tym wątku należy do jednego z mieszkańców, który ocenił, że "tężnia na plantach to pomysł szatana". - To ja jestem tym szatanem - odpowiedział broniąc pomysłu burmistrz Stefan Kolawiński. Największą przeszkodą w budowie tego obiektu mogą się okazać jednak nie kwestie lokalizacji, ale finansowe, o czym za chwilę.

Wytyczne konserwatorskie

Wielokrotnie podczas spotkania urzędnicy powoływali się na "wstępne wytyczne konserwatorskie", które otrzymali z tarnowskiej delegatury wojewódzkiego konserwatora zabytków. Na wniosek z sali wytyczne mają zostać upublicznione (Bochnianin.pl zwrócił się już o przekazanie do redakcji kopii dokumentu). - Zgłaszamy różne pomysły, a tak naprawdę nie wiemy w jakich ramach możemy się poruszać - argumentował jeden z mieszkańców.

Problemy komunikacyjne

Podczas dyskusji wytknięto, że plan rewitalizacji niemal całkowicie pomija rozwiązanie problemów komunikacyjnych w mieście (mowa w nim jedynie o montażu parkometrów oraz wyłączeniu z ruchu ulicy Solnej i przy północnej pierzei rynku). I to mimo tego, że wyniki ankiety przeprowadzonej przy powstawaniu dokumentu wskazują, że mieszkańcom właśnie to doskwiera najbardziej. Przedstawiciele nieformalnej grupy "32-700 Projekt Bochnia 2020" zaapelowali nie tyle o propozycję konkretnych rozwiązań, co jak najszybsze zlecenie analizy ruchu samochodowego w mieście - bo twarde dane będą materiałem, w oparciu o który będzie można rzeczowo jakieś pomysły zgłaszać.

Finansowanie, czyli realia

Podczas spotkania przytoczono także liczby, o których pisaliśmy już w Bochnianin.pl: nabory wniosków o dofinansowanie rewitalizacji do roku 2023 będą zaledwie dwa - w pierwszym na całą Małopolskę kwota do podziału to 130 mln zł, w drugim około 200 mln zł. Pieniędzy unijnych wcale więc nie będzie dużo. Tymczasem na najważniejsze zadania inwestycyjne zapisane w programach Planty i Rynek według bardzo wstępnych szacunków potrzeba w sumie około 60 mln zł (w tym m.in. rewaloryzacja plant i budynków salinarnych - 8 mln, tężnia - 5,5 mln, mediateka - 12 mln, zamek żupny - 11 mln, rynek - 8 mln).

Konieczna lista priorytetów i harmonogram

Mieszkańcy zwracali uwagę na bardzo ogólnikowe zapisy Planu dotyczące terminów realizacji inwestycji. Także w świetle powyższych danych liczbowych wydaje się, że niezbędne będą przygotowanie i konsultacja społeczna jakiejś "listy priorytetów" oraz bardziej szczegółowe rozpisanie harmonogramu działań do roku 2025.

Więcej na ten temat w felietonie: Tężnia i Priorytety

 

 

comments powered by Disqus