Nowa "Kronika": Miasto dobrych ludzi

Tekst: tim

Podwójny (96 stron), styczniowo-lutowy numer Kroniki Bocheńskiej zawiera wyjątkowo wiele informacji o humanitarnych uczynkach bochnian. Pierwsze z wymienionych dotyczą przedświątecznych wizyt „u najbardziej potrzebujących” - w Warsztacie Terapii Zajęciowej i Domu Pomocy Społecznej. Już na następnej stronie czytamy o „radości dawania” wsparcia rodakom na Litwie, natomiast kolejna kolumna przynosi dane o „charytatywnym wymiarze” Koncertu Noworocznego przygotowanego przez MDK.

"Kronika Bocheńska" i Gracje

Relacja z sesji Rady Miasta ilustrowana jest zdjęciem uczestników bocheńskiej akcji charytatywnej „Niech dla wszystkich dzieci zaświeci świąteczna gwiazdka”, a rozmowa z Katarzyną Węgrzyn, która niemal cudem przeżyła przysypanie przez lawinę, fotografią z maratonu zumby, który przyniósł realne wsparcie rehabilitacji bochnianki. Bohater drugiego wywiadu – Karol Orzeł, został uznany Wolontariuszem Roku w Łodzi. Hasło „Zauważ człowieka” towarzyszyło harcerzom 4 DW „Olimp”, którzy dzielili się Betlejemskim Światełkiem Pokoju. „Charytatywne niespodzianki na scenie” i kilkadziesiąt tysięcy złotych przyniósł koncert zorganizowany przez bocheńską fundację Auxilium. Niewiele mniejszym plonem mogli pochwalić wolontariusze WOŚP…

- „Wielokrotnie podkreślaliśmy, że publikowanie naszych specyficznych kalendarzy ma na celu nie tylko prostą rejestrację faktów z przeszłości, lecz także nadawanie im nowych znaczeń w teraźniejszości. W takim też celu powstał i niniejszy kalendarz na rok 2016, choć skonstruowany nieco inaczej, niż poprzednie” – napisał Jan Flasza we wstępie do materiału określonego na okładce miesięcznika jako „lektura obowiązkowa” Nie ma w tej zachęcie żadnej przesady bowiem kolejne kalendarium, to spora dawka wiedzy o mieście podana w zajmującej formie krótkich notatek opatrzonych intrygującymi tytułami.

Pierwsze ilustrowane informacje o dobrych bochnianach Kronika przynosi już na stronach: 9. – „U najbardziej potrzebujących”, 10. – „Radość dawania” i 11. – „Zachwyt „Śląskiem”…

Dział samorządowy zawiera relacje z dwóch sesji Rady Miasta, w tym najważniejszej dla mieszkańców – budżetowej. Równie interesujące były obrady 28 stycznia, gdyż zdominowała je dyskusja nad projektem rewitalizacji bocheńskiego śródmieścia. Dwa główne zadania dotyczą Rynku i Plant Salinarnych. Dokument obejmuje 53 projekty o łącznej wartości szacowanej na 118 mln zł! Warto dowiedzieć się o nich więcej, zobaczyć wizualizacje i… zgłosić własne propozycje, uwagi oraz pomysły.

– Pieniądze z budżetu obywatelskiego już zostały rozdysponowane, na co wydadzą państwo swoją część? – „Na budowę nowych schodów na skarpie obok bloku numer 24. Inwestycja będzie kosztowała 35 tysięcy złotych. Obecnie nawet z pustym wózkiem strach na te schody wjechać, a co dopiero z dzieckiem. Są bardzo strome. Nowe mają być inaczej usytuowane, z łagodnym spadkiem i jednym spocznikiem. Pozostałe 15 tysięcy złotych pójdzie na zaprojektowanie i zagospodarowanie zieleni wzdłuż chodników oraz monitoring parkingu przy cmentarzu.” Red. Agnieszka Duda rozmawiała z Kazimierzem Wróblem, przewodniczącym Zarządu Osiedla nr 6 – Windakiewicza.

W kolejnym odcinku wędrówek szlakami Ziemi Bocheńskiej Ryszard Rozenbajgier prezentuje Żydowską Trasą Pamięci w Bochni. Trasa ta upamiętnia miejsca naznaczone tragiczną historią eksterminacji Żydów z Bochni i jej okolic w czasie II wojny światowej. Obejmuje 15 punktów położonych w większości na terenie dawnego getta żydowskiego. Wszystkie będzie można zobaczyć osobiście 20 lutego podczas spaceru, na który o godz. 10 zaprasza Oddział PTTK w Bochni, przy współpracy z Kroniką Bocheńską oraz Stowarzyszeniem Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej.

10 lat temu, 3 lutego 2006 r., na specjalnie zwołanej konferencji prasowej ówczesny poseł, a w okresie stanu wojennego lider studenckiej opozycji w Krakowie – Jan Maria Rokita – podał nazwiska osób ze swojego otoczenia, które współpracowały ze Służbą Bezpieczeństwa. Uwaga opinii publicznej skupiła się na dwóch: Lesław Maleszka ps. „Ketman” oraz Eugeniusz Koch ps. „Biały”. – „W Bochni największy rezonans wywołało jednak inne nazwisko z „listy Rokity” – Piotra Mężyka, syna Jana Mężyka, znanego bocheńskiego lekarza. Piotr, urodzony 18 stycznia 1960 r. w Krakowie pierwsze nauki pobierał w bocheńskiej Szkole Podstawowej nr 2” – tak rozpoczyna się tekst Ireneusza Sobasa, który jako pierwszy dokładnie opisuje zaskakującą aktywność TW „Wojtek”. Skupiał się on na donoszeniu na swoich kolegów, także tych z Bochni.

W odkrywającym urodę zbiorów etnograficznych bocheńskiego muzeum cyklu „Rok pod stragarzem” dr Iwona Zawidzka prezentuje drzeworyt pt. „Chrzest Pana Jezusa” oraz rzeźbę św. Weroniki. – „Święty Jan zamaszyście polewa głowę Jezusa wodą z miseczki, choć żaden ewangelista nie wspomina o tym, w jaki sposób ryt chrztu został dokonany. Niezgodny z historią jest również krzyż trzymany przez Jana Chrzciciela, ponieważ ilustrowane zdarzenie miało miejsce jeszcze przed męką Pana Jezusa...” – „Weronika jest świętą uznaną nie tylko w Kościele katolickim, lecz także ormiańskim oraz prawosławnym. Jest postacią legendarną, znaną z apokryfów, pojawiającą się w szóstej stacji Drogi Krzyżowej, gdy ociera twarz Jezusowi. Podobno miała na imię Serafia i dopiero później nazwano ją Weroniką, od dwóch słów nawiązujących do cudu, który był jej udziałem: „vera eikon”, czyli „prawdziwy wizerunek”.

21 lutego minie rok od dnia, w którym wraz z trojgiem znajomych została przysypana przez lawinę w okolicy Wielkiej Świstówki w Tatrach. Dwie osoby nie odniosły żadnych obrażeń, jedna zginęła na miejscu. Niemal godzinę przebywała pod grubą warstwą śniegu. W stanie głębokiej hipotermii trafiła do szpitala i przez sześć dni utrzymywana była w śpiączce farmakologicznej. Lekarze określali jej stan jako bardzo ciężki. Dzisiaj, po tygodniach spędzonych w szpitalu i długiej rehabilitacji, wraca do pełnej sprawności. – „Nie sądziłam, że mam w sobie tyle samozaparcia, wiary i determinacji. Dopóki nie doświadczy się czegoś takiego, po prostu się tego nie wie” – przyznaje Katarzyna Węgrzyn w rozmowie z red. Aleksandrą Fortuną-Nieć.

– „Na początku bardzo się obawiałem, wiedziałem, że spotkam chore osoby, a ja nie umiem obsługiwać specjalistycznej aparatury i nie znam się na medycynie. Ale kiedy przyszedłem do fundacji zrozumiałem, że to normalne dzieci, tylko trochę dotknięte przez los. Bardzo szybko można się przystosować do pracy z nimi. Są niezwykle bezpośrednie i błyskawicznie nawiązują kontakt. Nie potrzebują współczucia, ale wsparcia, ciepła i miłości” – z pasją i uśmiechem Karol Orzeł opowiada o pracy z niepełnoprawnymi dziećmi.

Magdalena Kutschera od trzydziestu lat odkrywa z uczniami tajemnice biologii, ale nie przestaje ona jej fascynować. Wierzy, że najważniejsze w zawodzie nauczyciela to umieć rozpoznać potrzeby uczniów. – „Lata pracy w szkole nauczyły mnie, jak słuchać młodzieży i odbierać ich emocje. Relacja nauczyciel-uczeń to nie może być szarpanina, ale wzajemna, życzliwa współpraca” – zaznacza. Do największych sukcesów jej podopiecznych zaliczyć należy: trzech laureatów i siedmiu finalistów olimpiady biologicznej oraz trzech finalistów olimpiady ekologicznej. Twierdzi, że uczniowie chętnie poświęcają czas, żeby przygotować pracę badawczą i spędzać długie godziny nad przyswojeniem nowego materiału.

„Czas poloneza”, „Na bal pod ziemię”, „Jedyny taki bal”, „Do białego rana” – to tytuły relacji z czterech studniówek bocheńskich szkół ponadgimnazjalnych. Wszystkie teksty napisały uczennice czynnie biorące udział w zabawach, więc z pewnością są to artykuły warte uwagi nie mniejszej niż towarzyszące im zdjęcia…

- „Bocheńscy siatkarze zanotowali w tym roku kalendarzowym prawdziwe wejście smoka. Grudniowy odpoczynek przyniósł im wyczekiwane wytchnienie, a po tej przerwie, najedzeni świątecznymi przysmakami gracze, nadal odczuwali na szczęście olbrzymi głód siatkówki. Widać to było nie tylko w czasie pierwszego spotkania, w którym sporo krwi napsuli sanockim pretendentom do awansu do I ligi, ale i w dwóch kolejnych meczach ligowych” – zapewnia Joanna Dobranowska w artykule pod znamiennym tytułem „Uderzenie z pełną mocą”.