Spór o kopertę parkingową przy ulicy Dominikańskiej. Ułomność prawa?

Tekst: Mirosław CISAK

Kilka miesięcy komisja rewizyjna zajmowała się sprawą koperty parkingowej dla prokuratury na ulicy Dominikańskiej w Bochni. Prawie trzy lata temu burmistrz Stefan Kolawiński użyczył prokuraturze miejsce parkingowe bezpłatnie i na czas nieokreślony. Zdaniem radnego Bogdana Kosturkiewicza burmistrz nie działał zgodnie z prawem. Jednak komisja rewizyjna zakończyła swoje postępowanie bez sformułowania jakiegokolwiek wniosku. Radni zgodnie przyznali, że to kolejny przykład ułomności prawa.

"Kronika Bocheńska" i Gracje

Z opinii prawnej, jaką otrzymali radni komisji rewizyjnej, wynika, że w kwietniu 2013 roku Prokurator Rejonowy w Bochni zwrócił się do burmistrza Bochni z wnioskiem o wydanie dla potrzeb prokuratury identyfikatora umożliwiającego bezpłatne parkowanie w okolicach Sądu Rejonowego w Bochni dla samochodu służbowego. Następnie (również w kwietniu) do bocheńskiego magistratu wpłynęło pismo prokuratury o „nieodpłatne udostępnienie zastrzeżonego miejsca postojowego przy ulicy Dominikańskiej w Bochni”.

Umowa na czas nieokreślony

2 maja 2013 roku burmistrz Bochni podpisał w imieniu Gminy Miasta Bochnia umowę z Prokuraturą Okręgową w Tarnowie na użyczenie części pasa drogowego ul. Dominikańskiej w Bochni o powierzchni 10 m kw. na „cel związany z potrzebami użytkowników ruchu drogowego - pod miejsce parkingowe”. Jako podstawę zawarcia umowy przywołano art. 22 ust. 2 oraz art. 13b ust. 6 pkt. 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. Umowę zawarto na czas nieoznaczony.

Przytoczone powyżej fragmenty ustawy o drogach publicznych:

  • art. 22 ust. 2: „Grunty, o których mowa w ust. 1, zarząd drogi może oddawać w najem, dzierżawę albo je użyczać, w drodze umowy, na cele związane z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego, a także na cele związane z potrzebami obsługi użytkowników ruchu. Zarząd drogi może pobierać z tytułu najmu lub dzierżawy opłaty w wysokości ustalonej w umowie. Przepisów art. 43 ust. 2 pkt 3 i art. 85 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014 r. poz. 518, z późn. zm.) nie stosuje się”.
  • art. 13b ust. 6 pkt. 2: „Organ właściwy do zarządzania ruchem na drogach w uzgodnieniu z zarządcą drogi: (...) może wyznaczać w strefie płatnego parkowania zastrzeżone stanowiska postojowe (koperty) w celu korzystania z nich na prawach wyłączności w określonych godzinach lub całodobowo”.

Kilka miesięcy pracy komisji

Komisja rewizyjna zajmowała się tym tematem przez kilka miesięcy. Bogdan Kosturkiewicz, przewodniczący tego gremium, twierdzi, że burmistrz Bochni nie mógł zawrzeć z prokuraturą takiej umowy.

- Państwo zaliczyliście prokuraturę jako instytucję obsługi użytkowników ruchu. Powiem szczerze, że państwa wyjaśnienie jest bardzo oryginalne - powiedział Bogdan Kosturkiewicz podczas styczniowego posiedzenia komisji rewizyjnej.

Przywołanej podstawy prawnej broniła Aldona Partyka z wydziału architektury, gospodarki komunalnej i inwestycji: - W ustawie jest mowa o tym, że grunt może być użyczony na cele związane z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego, a parkowanie jest potrzebą ruchu drogowego.

Opinia prawna

Radni komisji rewizyjnej otrzymali opinię prawną datowaną na 12 października 2015 r. i podpisaną przez Stefana Migdała, radcę prawnego Urzędu Miasta Bochnia. Jego zdaniem burmistrz postąpił zgodnie z prawem. - Zawarcie (...) z Prokuraturą Okręgową w Tarnowie (jako dysponentem środkami budżetowymi prokuratur rejonowych) umowy użyczenia części pasa drogowego ulicy Dominikańskiej (...) na cele związane z potrzebami obsługi użytkowników ruchu, było (...) racjonalnym rozwiązaniem w sytuacji, gdy chciano Prokuraturze Rejonowej w Bochni umożliwić nieodpłatne pakowanie samochodu służbowego pod budynkiem Sądu Rejonowego w Bochni - napisał Stefan Migdał.

- Nie podejmując się rozstrzygania kwestii zasadności udostępnienia Prokuraturze części pasa drogowego ul. Dominikańskiej nieodpłatnie (a nie na zasadzie najmu), wskazuję jedynie na zapis art. 13 ust. 2 pkt. 1 lit. (prawdopodobnie chodziło jednak o ust. 3. - przyp. red.) a ustawy o drogach publicznych, który nie wymieniając wprawdzie Prokuratury, zwalnia jednak z opłat za postój na drogach publicznych w strefie płatnego parkowania pojazdy większości służb związanych ze zwalczaniem przestępczości - stwierdził Stefan Migdał.

Przytoczony fragment ustawy o drogach publicznych brzmi następująco:

  • art. 13 ust. 3 pkt. 1 lit. a: „Od opłat, o których mowa w ust. 1 pkt 1 oraz ust. 2, są zwolnione: 1) pojazdy: a) Policji, Inspekcji Transportu Drogowego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Służby Więziennej, Służby Celnej, służb ratowniczych”.

Z tą opinią prawną nie zgodził się radny Bogdan Kosturkiewicz. - Problem polega na tym, że dysponujemy opracowaniami naukowymi, recenzowanymi, napisanymi przez prawników z tytułami najprawdopodobniej profesorskimi, którzy negują to co tutaj państwo próbujecie nam wmówić. Oni twierdzą, że jest to bzdura, absurd - stwierdził B. Kosturkiewicz, który wskazał na opracowanie Anny Kociołek-Pęksa pt. „O reżimie prawnym zarządzania pasem drogowym i drogami publicznymi - wybrane uwagi”.

„Kolawinizacja prawa”

Podczas styczniowego posiedzenia radni zgodnie doszli do wniosku, że pora zakończyć temat. - To jest jedno miejsce dla prokuratury jako instytucji, która na pewno przestrzega prawa. Zostawmy to, bo mamy wiele różnych spraw do załatwienia. Proszę o zamknięcie tej sprawy - apelował radny Kazimierz Ścisło.

- Musimy zakończyć tę sprawę, bo to będzie ciągnęło się w nieskończoność. Już wiele razy podpieraliśmy się opiniami prawników. Niejednokrotnie ich zdania na różne tematy między sobą się różnią - zwrócił uwagę radny Zbigniew Włosiński.

- Musimy rzeczywiście słuchać opinii naszych radców prawnych, ale musimy pamiętać również, że oni są zatrudnieni przez burmistrza. Zawsze jak byłem burmistrzem dostawałem od radców prawnych dwie opinie prawne całkowicie ze sobą sprzeczne, świetnie udokumentowane i radca prawny pytał mnie, którą opinię wybieram. Tak to mniej więcej w naszym kraju wygląda. Śmiesznie, ale to świadczy o ułomności naszego prawa - przyznał Bogdan Kosturkiewicz. - Temat jest bardzo drobny, ale ciekawy od strony prawnej - dodał.

- Kiedyś było takie pojęcie „falandyzacji prawa”, teraz niektórzy mówią, że mamy do czynienia z „kolawinizacją prawa”. Nie sięgałbym aż tak głęboko i nie używałbym pojęcia „kolawinizacja prawa”, ponieważ prawo jest (...) niedoskonałe - skomentował jeszcze B. Kosturkiewicz.

- Przegina pan z tą „kolawinizacją prawa”. Proszę, żeby pan takich rzeczy nie używał. Czuję się urażony, bo to tak jakby nas jako radnych Urząd próbował oszukać - odparł radny Kazimierz Ścisło (burmistrza Stefana Kolawińskiego nie było w sali obrad podczas dyskusji nad tym tematem).

- Pan radny poszedł bardzo, bardzo daleko. Mówi nawet o oszustwie. Jestem zdumiony... - dorzucił Bogdan Kosturkiewicz. - Bądźmy sprawiedliwi. Nie można oskarżać radców prawnych za podpisanie umowy przez pana burmistrza Kolawińskiego. Tam znajduje się jego podpis i on ponosi odpowiedzialność za zawarcie tej umowy w trybie cywilno-prawnym. Jeżeli pan burmistrz będzie w stanie wykazać opinię prawną, która powstała przed zawarciem umowy, wtedy będziemy mieć pretensje do radców prawnych. Przypomnę, że opinia radców prawnych powstała po zawarciu umowy przez pana burmistrza Kolawińskiego - dodał.

comments powered by Disqus