Radny żąda wyjaśnień od burmistrza

Radny żąda wyjaśnień od burmistrza i cytuje Bochnianin.pl

Tekst: Mirosław CISAK

Za sprawą interpelacji złożonej podczas czwartkowej sesji Rady Miasta Bochnia radny Bogdan Kosturkiewicz przywołał wypowiedź burmistrza Stefana Kolawińskiego z 2011 roku, który podczas konferencji prasowej powiedział wtedy: „(Bogdan Kosturkiewicz) bezprawnie przetrzymuje dokumenty urzędowe, w których posiadanie wszedł będąc burmistrzem i ich nie zwraca”. Czemu radny porusza sprawę sprzed kilku lat? Bo jego zdaniem burmistrz lubi regularnie przywoływać te zarzuty i należałoby wreszcie je wyjaśnić...

Fot. archiwum.

"Kronika Bocheńska" i Gracje

- Trudno nie zauważyć, że w ostatnim czasie istnieją problemy z realizacją zadań inwestycyjnych na terenie miasta Bochni. W opinii pana burmistrza Stefana Kolawińskiego, prezentowanej w rozmowach z mieszkańcami oraz mediami, przyczyną tych niepowodzeń jest m.in. brak ściśle niezdefiniowanych dokumentów urzędowych, które miały zostać, zdaniem pana burmistrza, wyniesione z budynku urzędu miasta - zaznaczył na wstępie interpelacji radny Bogdan Kosturkiewicz.

- Jak wynika z informacji przekazanych przez pana burmistrza jednemu z bocheńskich portali, za ten stan rzeczy jest odpowiedzialny radny Bogdan Kosturkiewicz, który, jak stwierdził pan burmistrz, przetrzymuje dokumenty urzędowe, w których posiadanie wszedł będąc burmistrzem i ich nie zwraca. Nadmienić należy, że podczas tej rozmowy pan burmistrz Stefan Kolawiński wykazał, że jest człowiekiem wielkiego serca stwierdzając, że nie będzie wyciągał żadnych konsekwencji prawnych wobec radnego Bogdana Kosturkiewicza. Pomimo, że od czasu odbycia cytowanej rozmowy z dziennikarzem minęło już sporo czasu, pan burmistrz w czasie obrad rady miasta i jej komisji konsekwentnie lubi przywoływać zarzuty w niej zawarte - stwierdził radny.

- Mając świadomość ogólnikowości podnoszonych przez pana burmistrza Stefana Kolawińskiego zarzutów, jednocześnie znaczącą częstotliwość ich przywoływania, proszę o wymienienie dokumentów urzędowych, które w tajemniczych okolicznościach miały za moją przyczyną z budynku urzędu miasta w Bochni zniknąć - zawnioskował Bogdan Kosturkiewicz.

Burmistrz Bochni odniósł się do treści interpelacji zaraz po jej odczytaniu. - Nie wiem jak się odnieść do tej interpelacji, bo pojęcia nie mam o czym pan radny Bogdan Kosturkiewicz wspomina. Nigdy do żadnego z portali nie mówiłem o tym, że jakieś dokumenty zostały wyniesione i sytuacja dla mnie jest co najmniej osobliwa. Ta ogólność interpelacji też mnie zastanawia. Bardzo bym prosił pana radnego, żeby konkretnie przywołał portal i moje wypowiedzi w tym zakresie, bo inaczej nie będę się mógł do tego odnieść - zwrócił uwagę burmistrz Stefan Kolawiński.

Radny Bogdan Kosturkiewicz poinformował, że chodzi o publikację znajdującą się na łamach portalu Bochnianin.pl. - Jeżeli okaże się, że pan Stodolny napisał nieprawdę, będziemy prosić pana Stodolnego o wyjaśnienia. Natomiast nawet na tej sali pan niejednokrotnie mówił o jakichś dokumentach, których panu brakuje, w związku z tym poczuwając się do tego, aby panu pomóc, zapytałem o jakie dokumenty chodzi. Jeżeli pan ma pretensje do kogoś to proszę mieć pretensje do dziennikarzy, ewentualnie bardzo proszę, aby pan sprostował takie informacje, jeżeli są nieprawdziwe co pan przed chwilą powiedział - powiedział Bogdan Kosturkiewicz.

Później w rozmowie z Bochnianin.pl Bogdan Kosturkiewicz sprecyzował, że chodzi o tekst z... 2011 roku pt. „Burmistrz o wypowiedziach B. Kosturkiewicza”.

29 marca 2011 roku podczas konferencji prasowej burmistrz Stefan Kolawiński powiedział wtedy m.in. „(Bogdan Kosturkiewicz) bezprawnie przetrzymuje dokumenty urzędowe, w których posiadanie wszedł będąc burmistrzem i ich nie zwraca. Chodzi o protokół kontroli wewnętrznej w sprawie realizacji zadań związanych z zarządzaniem nieruchomościami Gminy. Dotyczy to okresu kadencji Kosturkiewicza”.

comments powered by Disqus