Wydarzenia

Nowa Kronika Bocheńska: Każdy ma swój Everest...

Nowy numer pisma już w kioskach

image/jpeg

Najnowsza "Kronika Bocheńska" trafiła już do kiosków. U nas krótki przegląd tego, co znajdziecie wewnątrz numeru.

Pytanie zadane na okładce styczniowo-lutowego wydania Kroniki Bocheńskiej znajduje rozwinięcie w rozmowie Aleksandry Fortuny z Rafałem Raczyńskim. Otwarcie i bez ogródek mówi on o walce z własnym organizmem, odpoczynku, który potrafi zamienić się w piekło, potrzebie ucieczki od grupy i… niezwyciężonej pokusie sfotografowania niebiańskich widoków.

Zdradza też gorzkie nieraz kulisy wypraw wysokogórskich: - „Za pierwszym podejściem załamała nam się pogoda. Byliśmy niesamowicie blisko, ale nasze życie było ważniejsze. Wejście na górę to dopiero czterdzieści procent sukcesu. My nie gratulujemy sobie na szczycie. Cieszymy się dopiero, jak cali i zdrowi docieramy do obozu.”

image/jpeg

Podwójny numer Kroniki zawiera sporą dawkę informacji o wydarzeniach, także tych tragicznych… Wyjątkowo bogaty jest dział samorządowy składający się m.in. z relacji z trzech sesji, dwóch zestawów odpowiedzi na interpelacje miejskich radnych oraz bogato ilustrowanego materiału o inwestycjach zapisanych w tegorocznym budżecie miasta.

image/jpeg

Trzeci odcinek prezentacji oświadczeń majątkowych bocheńskich samorządowców dotyczy dochodów i majątków osób związanych z powiatem.

Są zatem oświadczenia złożone przez starostę, wicestarostę, skarbnika i sekretarza zatrudnionych w Starostwie Powiatowym, a także dyrektorów jednostek organizacyjnych (np. szkół) podległych starostwu oraz powiatowych radnych związanych z Bochnią.

image/jpeg

Wkrótce Jan Flasza poprowadzi spotkanie pt. „Bochnia w obrazach” i nie ukrywa, że mierzy się z tematem trudnym, gdyż musi ogarnąć w dziewięćdziesięciominutowej opowieści ogromny szmat czasu, gęsto wypełniony wydarzeniami o różnym znaczeniu. Co wybrać, czego absolutnie nie można pominąć, jak rozłożyć akcenty, aby obraz dziejów Bochni był możliwie najpełniejszy, spójny i co najważniejsze - ciekawy… Okazją to tej ilustrowanej prelekcji jest 761. rocznica lokacji Bochni, a spotkanie przygotowane przez Muzeum im. Stanisława Fischera i Miejski Dom Kultury odbędzie się w kinie Regis 23 lutego o godzinie 16.

image/jpeg

Jan Kot jest postacią, z której słusznie dumne jest nasze miasto. Na tę dumę zapracował solennie” – napisał Ireneusz Sobas w kolejnym na łamach Kroniki tekście o patronie Krytej Pływalni. Tym razem jednak wątek sportowy jego biografii Kronika całkowicie pomija, zajmując się nim, jako żołnierzem i patriotą, którego tajne raporty otrzymywali m.in.: metropolita krakowski kard. Adama Sapieha, prymas Polski kard. August Hlond, wicepremier Stanisław Mikołajczyk oraz ambasador Wielkiej Brytanii. Za tę konspiracyjną działalność w okresie powojennym Jana Kota skazano na karę śmierci.

image/jpeg

Dwa odcinki cyklu „Rok pod stragarzem” Iwona Zawidzka poświęca ludowym wizerunkom dwojga świętych wspominanych w Kościele Katolickim w styczniu i lutym. Pierwszy dotyczy męczeństwa świętego Sebastiana, które przedstawia płótno pochodzące z Książnic. - W ciele męczennika znajduje się pięć strzał, co można uznać za analogię do pięciu ran Pana Jezusa. Jedną ze strzał, tkwiącą w sercu, wyciąga towarzyszący Sebastianowi anioł. Na drugim, nie mniej ciekawym obrazie z muzealnych zbiorów widoczna jest Maryja, która jedną ręką podtrzymuje Dzieciątko Jezus w powijaku, a w drugiej trzyma zapaloną świecę – gromnicę...

image/jpeg

„Plotki i fakty”, to tytuł rozmowy z Ewą Rachfalik, dyrektorką II Liceum Ogólnokształcącego im. Orła Białego. Pierwsze pytanie zadane przez Przemysława Koniecznego brzmi:

- Czy to prawda, że kierowana przez Panią szkoła będzie „wygaszana”, a następnie zlikwidowana?

- „Ta plotka żyje swoim życiem od trzech lat i przynosi nam sporo szkód. Tymczasem prawda jest taka, że II LO nigdy nie miało być wygaszane. Takich pomysłów nie ma również obecnie. Mam w tej sprawie jednoznaczne zapewnienie starosty” – odpowiada dyrektorka.

image/jpeg

W Kronice, po którą chętnie sięga także młodzież nie mogło zabraknąć ilustrowanych przez Antoninę Bukowską i Przemysława Koniecznego relacji z balów studniówkowych.  – O tym jak bawili się maturzyści z I LO w zajmującej formie piszą Mariola Panna i Dorota Święch. Natomiast studniówkę I LO wnikliwie zrelacjonowały Ewelina Krzywda i Patrycja Śliwa. Zapewniają one butnie: - „Jeśli prawdziwe jest przysłowie - „Jaka studniówka, taka matura”, to nie mamy się czego obawiać!”

image/jpeg

- „Co dalej z ekipą Contimaxu” – zastanawia się Joanna Dobranowska w tekście pt. „Siatkarski rollercoaster”. Pytanie wynika z obecnej pozycji bocheńskiej drużyny: - Po osiemnastu kolejkach tabela drugoligowej grupy szóstej podzieliła się na dwie części. W górnej części (miejsca od 1. do 5.) znalazły się zespoły, które powalczą o awans do grona pierwszoligowców, natomiast dolna część (miejsca od 6. do 9.), to ekipy, w tym Contimax MOSiR Bochnia, które będą walczyły o utrzymanie...

Obszerny dział sportowy (str. 78-85) kończą teksty Aleksandry Fortuny o meczach piłki nożnej w hali sportowo-widowiskowej. Na szczególne podkreślenie zasługuje to, że ogólnopolski sukces młodych piłkarzy będzie miał także wymiar promocyjny dla miasta: Zbigniew Matras potwierdził bowiem w rozmowie z Kroniką, że przewodniczący Komisji Futsalu i Piłki Plażowej – Kazimierz Greń obiecał przyznać Bochni organizację kolejnych Mistrzostw Polski w przyszłym roku.

image/jpeg

Bohaterką cyklu „Znamy się tylko z widzenia” jest Agnieszka Wrona, która w tym roku debiutowała w roli wolontariuszki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a jej puszka miała najbogatszą zawartość - 983,80 zł. Rekordzistka na 21 pytań Agnieszki Dudy odpowiada m.in. tak:

Gdy byłam dzieckiem chciałam zostać

astronautką. Zawsze marzyłam, żeby polecieć w kosmos, spojrzeć na naszą planetę z góry, zobaczyć jak piękny jest wszechświat.

Chętnie wracam do

ulubionych książek. Obecnie czytam „Igrzyska śmierci” Suzanne Collins. Bardzo lubię książki Nicholasa Sparksa. Spodobała mi się seria „Gone. Zniknęli” Michaela Granta. Nadal uwielbiam Harrego Pottera, z tego się chyba nie wyrasta…

Uzależniłam się od

słuchania muzyki. Nie ograniczam się do jednego gatunku, jednak  najczęściej słucham rocka. Prawie zawsze mam przy sobie słuchawki. Natomiast muzykę wyłączam, kiedy muszę się skupić na przykład na rozwiązywaniu  matematycznych zadań.

 

 

Najnowsze