Wydarzenia

Nowa Kronika Bocheńska z prezentami dla czytelników

Anielskie baletnice

image/jpeg

Do kiosków trafił właśnie grudniowy, czyli świąteczno-noworoczny numer miesięcznika, który otwiera zdjęcie najmłodszych bocheńskich baletnic. Skradły one serca widzów tegorocznej edycji turnieju tańca... towarzyskiego „O pierścień świętej Kingi”.

Po otwarciu pisma czytelnicy znajdą w nim nie tylko wszystkie stałe, rubryki, lecz także dwa upominki: „Kalendarz z gracjami” wydany z okazji 10-lecia cieszącego się niezmiennie dużym zainteresowaniem konkursu oraz płytę kompaktową z kolędami. Przypomnieniu tegorocznych kandydatek i prezentacji aktualnej towarzyszy kupon pozwalający zdecydować o tym kto zdobędzie tytuł „Gracji Bocheńskiej 2013”.

image/jpeg

Starannie wydany kalendarz przypomina 14 spośród ponad stu dziewcząt, które wzięły dotąd udział w konkursie. Na okładce widzimy portret nieco tajemniczej Kingi Wojas, a kolejne karty zawierają wykonane przez Przemysława Koniecznego w latach 2004-2013 zdjęcia studyjne i plenerowe, do których pozowały: Dominika Sułek, Marzena Lidwin, Kornelia Rudnik, Małgorzata Włodek, Justyna Łyszczarz, Izabela Pierz, Monika Czapeczka, Aneta Gaczoł, Klaudia Fitrzyk, Joanna Chałupa, Adrianna Kulak, Iwona Oleksy oraz Lidia Kania.

- „Na płycie gra znakomity gitarzysta klasyczny z Lodzi Marek Ulański. To kolędy lekko jazzujące, naprawdę piękne i mam nadzieje, ze umilą Czytelnikom KB grudniowy czas” – mówi Krzysztof Nieborak, zamieszkały w Bochni gitarzysta i nauczyciel gry na gitarze, który jest pomysłodawcą i koordynatorem pionierskiego w 20-letniej historii „Kroniki” przedsięwzięcia.

image/jpeg

Dział samorządowy zawiera nie tylko relację z listopadowej sesji oraz odpowiedzi udzielone przez burmistrza na interpelacje radnych, lecz m.in. także bogato ilustrowaną informację o aktualnie realizowanych inwestycjach komunalnych oraz drugą część oświadczeń majątkowych bocheńskich samorządowców. Tym razem o swych majątkach i dochodach informują najważniejsi miejscy urzędnicy, prezesi spółek i dyrektorzy jednostek samorządowych. Z opublikowanych oświadczeń wynika, że wbrew powszechnemu przekonaniu burmistrz nie jest najlepiej opłacanym samorządowcem w Bochni… Oświadczenia i podane w nich dochody dotyczą 2012 roku.

image/jpeg

Kronika przypomina drogę życiową i dokonania współtwórcy bocheńskiego samorządu - Józefa Kocota, który zmarł nagle 6 lipca bieżącego roku. - „Zdobywał mandat radnego cztery razy z rzędu, to fenomenalny wynik i niepodważalny dowód na to, że mieszkańcy mu ufali. Zaufania nie dostaje się w prezencie, trzeba być rzetelnym i wiarygodnym. On był” - mówi Kazimierz Ścisło o jednym ze swoich poprzedników na stanowisku przewodniczącego bocheńskiej Rady Miasta. - „Byliśmy przyjaciółmi i pozostaliśmy nimi do końca, chociaż w niektórych sprawach mieliśmy różne zdanie, ale tak powinno być” - stwierdza Teofil Wojciechowski, pierwszy burmistrz Bochni w wolnej Polsce. Natomiast obecny burmistrz Stefan Kolawiński zapamiętał Józefa Kocota nie tylko, jako życzliwego człowieka, kreatywnego samorządowca, ale także utalentowanego sportowca. W młodości był bowiem zawodnikiem Bocheńskiego Klubu Sportowego, gdzie trenował piłkę ręczną i siatkówkę.

image/jpeg

Obszerny materiał poświęcony jest uroczystościom związanym z wręczeniem bocheńskiej kopalni certyfikatu UNESCO i obchodom Barbórki, a Piotr Langer pisze o wyjątkowych cechach wyrobisk solnych pozwalających na ich różnorodne wykorzystywanie. Jego materiał ilustrowany jest autorskimi zdjęciami, które nie tylko dowodzą prawdziwości zawartych w materiale danych, lecz także robią duże wrażenie urodą solnych podziemi. Mogą być one całkiem inne od tych pod naszym miastem…

image/jpeg

Na stronach poświęconych wpływie religii na sztukę i życie społeczne Bochni Ireneusz Poniński opisuje zaangażowanie księżnej Kingi w kanonizację św. Stanisława, Grażyna Potępa jest autorką artykułu o darze z Kresów dla kościoła szkolnego, a Iwona Zawidzka kolejny odcinek cyklu „Rok pod stragarzem” poświęca figurze św. Jana znajdującej się w zbiorach muzeum. Zdecydowanie warta lektury jest także relacja Judyty Borowiec ze spotkania z Szymonem Hołownią w bibliotece. Wzbudziło ono tak wielkie zainteresowanie wśród bochnian, że sala klubu nie mogła pomieścić wszystkich chcących posłuchać dziennikarza zajmującego się głównie tematyką religijną. Znakomicie pokazuje to duże zdjęcie ilustrujące materiał z biblioteki…

image/jpeg

Ireneusz Sobas, który od wielu miesięcy przybliża na łamach KB mało znane lub całkowicie jeszcze nieodkryte karty powojennej historii miasta, tym razem pisze o tym, że wraz z rozbiciem czy rozproszeniem się głównych formacji antykomunistycznego podziemia zbrojnego na Bocheńszczyźnie ich miejsce poczęły zajmować grupy i grupki, tworzone przez osoby niezwiązanie dotąd z działalnością konspiracyjną. Na przełomie lat 40. i 50. do konspiracji weszło nowe pokolenie – uczniów, harcerzy, studentów, którzy nie zdążyli przejść chrztu walki w okresie okupacji. Jedną z wielu takich organizacji była zawiązana w czerwcu 1948 r. w Bochni grupa, w skład której wchodzili przeważnie uczniowie Gimnazjum Handlowego, będący jednocześnie członkami Związku Harcerstwa Polskiego i Związku Młodzieży Polskiej…

image/jpeg

O tym, co działo się w Bochni przed świętami w czasach PRL możemy przeczytać w dokonanym przez BMM wyborze najciekawszych wycinków prasowych z tego okresu, np.: „W sklepach bocheńskiego PSS, a zwłaszcza w sklepie cukierniczym panował w związku z „choinkami noworocznymi” niecodzienny ruch; referenci akcji socjalnej poszczególnych instytucji i zakładów pracy czynili zakupy i przygotowania. Przed sklepy zajeżdżały furmanki, czasem auta ciężarowe i potężne paczki zawierające czekolady, cukierki, batony i inne najróżniejsze wyroby wędrowały do sal, w których odbywały się „choinki”. W ciągu ostatnich dni odbyło się wiele uroczystości choinkowych i setki dzieci otrzymało podarki”– czytamy w tekście (JF) w „Dzienniku Polskim” z 11 stycznia 1951 r.

Całkiem inny obraz Bożego Narodzenia poznamy z materiału Aleksandry Fortuny, który jest efektem rozmów na temat świątecznych zwyczajów przeprowadzonych w Belfaście wśród studentów z różnych stron świata. W „Kronice młodych” można natomiast znaleźć sylwetkę Krystyny Świerczek - stypendystki burmistrza, która m.in. zwyciężyła w Wojewódzkim Konkursie Plastycznym „Ozdoby choinkowe”.

image/jpeg

Dział sportowy jak zwykle najwięcej miejsca poświęca rozgrywkom ligowym w piłce ręcznej i siatkowej relacjonowanym przez Joannę Dobranowską, lecz nie brakuje informacji o innych dyscyplinach. Aleksandra Fortuna w comiesięcznym „replayu” podaje w skrócie wyniki wieli rozgrywek i turniejów oraz podsumowuje sezon piłkarzy nożnych BKS, Jan Balicki pisze o sukcesach bochnian w zawodach strzeleckich, jest także relacja ze turnieju wygranego przez walecznych oldbojów ze Stalproduktu.

image/jpeg

Bohaterką rubryki „Znamy się tylko z widzenia” jest Alina Bukowska, która doprowadziła do gruntownego odnowienia i przywrócenia do funkcjonowania kaplicy św. Rozalii. Na pytania odpowiada m.in. tak:

Gdy byłam dzieckiem chciałam zostać

opiekunką dzieci i młodzieży. Takim dobrym duchem, który pomoże im znaleźć swoje miejsce w życiu. Sama byłam nad wiek dojrzała, jako najstarsza z szóstki rodzeństwa. Nasz dom był zawsze otwarty, przewijało się przez niego mnóstwo osób, zwłaszcza, że dziadek był znanym działaczem ludowym, sołtysem, wójtem, a potem posłem. Tworzył ruch i partię chłopską przy boku Władysława Kiernika i Wincentego Witosa.

Chciałabym poznać sposób na

dotarcie do serc innych ludzi, bo czasem trudno się porozumieć nawet z bliskimi.

Uzależniłam się od

towarzystwa ludzi. Potrzebuję ludzi, żeby coś wspólnie zrobić, coś wspólnie przeżyć, porozmawiać.

W kobietach podoba mi się

mądrość, wdzięk i styl.

Cieszy mnie

gdy uda mi się zrobić coś ciekawego, na przykład odszuka jakieś stare dokumenty. Albo kiedy włączę akatyst - hymn liturgiczny, który działa jak balsam.

Najnowsze