Podatek od nieruchomości: W 2014 r. bez podwyżki?

Gospodarz miasta proponuje zachowanie stawek na obecnym poziomie

Burmistrz Bochni Stefan Kolawiński zaproponował radnym, aby w przyszłym roku nie podwyższać podatku od nieruchomości. Pomysł spodobał się radnym z komisji gospodarki komunalnej, w tym liderowi opozycji Bogdanowi Kosturkiewiczowi. Można więc z dużym prawdopodobieństwem zakładać, że stawki podatku od nieruchomości pozostaną na dotychczasowym poziomie.

Propozycję zachowania stawek na obecnym poziomie usłyszeli w czwartek radni komisji gospodarki komunalnej i ochrony środowiska. - W tym roku mieszkańcy zostali już obciążeni dodatkowymi opłatami związanymi z tzw. ustawą śmieciową. Stąd propozycja, aby podatek od nieruchomości pozostał na dotychczasowym poziomie - argumentował Maciej Paruch, naczelnik wydziału podatków i opłat lokalnych w bocheńskim magistracie.

- Przy inflacji wynoszącej 0,9 proc. podwyżka nie ma sensu. Gdybyśmy np. podwyższyli podatek od gruntów pozostałych o 1 gr, bo o mniej nie możemy, to oznaczałoby podwyżkę o 7 proc. - dodała Grażyna Zioło, skarbnik miasta.

Zadowolenia z tej propozycji nie kryje radny Bogdan Kosturkiewicz: - Cieszę się z tej propozycji burmistrza, jesteśmy zgodni w tym temacie. Może śmieci były nawet mniej dotkliwe dla mieszkańców niż podwyżka cen wody o blisko 40 procent. Te podwyżki tak wydrenowały kieszenie mieszkańców Bochni, że dalsze podwyższanie podatku od nieruchomości w takim zakresie jak miało to miejsce wcześniej, nie miało uzasadnienia. Wiele lokalów użytkowych stoi pustych, ciężko jest znaleźć najemców, o czym mógł się przekonać nawet Urząd Miasta.

Radny Władysław Rzymek uważa, że "Bochnia jest daleko w tyle w temacie podatków od nieruchomości". - Większość miast wprowadziła zróżnicowanie strefowe. W jednym z miast na Śląsku zrobiono to dość ekstremalnie wprowadzając pięć stref, o ile się nie mylę. Jest strefa "centrum", strefa II, III, IV i V. Niższe podatki są oczywiście dalej od centrum. Może warto zastanowić się nad wprowadzeniem takiego rozwiązania w przyszłym roku - uważa Władysław Rzymek.

Przewodniczący rady uważa, że wniosek burmistrza poprą wszyscy radni. - Mieszkańcy Bochni są tak obciążeni przeróżnymi opłatami, że te 50, czy 80 tys. zł do budżetu miasta nie uratuje tego budżetu. Nie jest to gra wyborcza, chodzi o to, że te podatki płacą wszyscy mieszkańcy i każda złotówka zatrzymana w domowym budżecie będzie służyć mieszkańcom. Miasto nie jest tak zadłużone żebyśmy nie mogli sobie na to pozwolić - mówi Kazimierz Ścisło, przewodniczący rady miejskiej w Bochni.

[Mirosław CISAK]

comments powered by Disqus

Komentarze