Sport

Koszykówka: Reprezentantka Polski w sztabie szkoleniowym MOSiR Bochnia

Tomasz STODOLNY

28-letnia koszykarka Małgorzata Misiuk - wielokrotna reprezentantka Polski i mistrzyni kraju z Wisłą Kraków z 2016 roku - dołączyła do sztabu szkoleniowego MOSiR Bochnia. Została drugim trenerem drużyny seniorek, której patronuje portal Bochnianin.pl.

Małgorzata Misiuk to bardzo doświadczona zawodniczka, która ma za sobą występy w kilku ekstraklasowych zespołach oraz grę w barwach narodowych m.in. na Mistrzostwach Europy. Notkę biograficzną znajdziecie na Wikipedii - TUTAJ.

Koszykarka w środę podpisała umowę z MOSiR Bochnia, a w czwartek już oficjalnie współprowadziła z trenerem Maciejem Starowiczem zajęcia z drużyną. Nieoficjalnie dobrym duchem drużyny jest od listopada. O czym wspominałem zresztą na Twitterze:

Bochnia korzysta trochę na pechu utalentowanej zawodniczki. W październiku 2017 roku Misiuk grając w barwach Zagłebia Sosnowiec w meczu przeciwko akademiczkom z Lublina doznała kontuzji - potrącona przez obrończynię podczas wejścia pod kosz doznała urazu kolana, a upadając dodatkowo zwichnęła łokieć. Parkiet opuściła na noszach.

Kontuzja uziemiła ja na niemal rok. Dziś nie ma już po niej śladu, ale jak koszykarka sama zwraca uwagę, jest środek sezonu, zespoły mają składy ułożone, wszystko jest w rytmie meczowym, więc o kontrakt dla "świeżaka" wracającego po rehabilitacji trudno.

Małgorzata Misiuk zna się dobrze z Magdaleną Puter, która jest w tym sezonie na wypożyczeniu w Contimax MOSiR Bochnia.

- Grałyśmy razem w Wiśle Kraków, przyjaźnimy się. Na bieżąco wiedziałam, co się dzieje w Bochni. To ona powiedziała mi jesienią, że drużyna przechodzi kryzys i czy nie chciałabym może pomóc dziewczynom. Spytała też o to trenera Macieja Starowicza, on był zainteresowany - i tak wyszło, że przyszłam i poprowadziłam jeden trening, potem drugi, trzeci...

- Przyjechałam pomóc w momencie kryzysu i okazało się, że z tego "dobrego serca" zrodziło się coś więcej. Przez kilka treningów udało mi się wyrobić w dziewczynach zapał. Zresztą tak się przecież mówi, że jak przychodzi nowa miotła, nowy trener, nowy bodziec w drużynie - to od razu jest zastrzyk energii. I właśnie o to chodziło. Dziewczyny poznały nową osobę, nowe zasady, nowe ćwiczenia, zaczeły się starać. Z trenerem połączyliśmy fajnie siły, dogadujemy się bardzo dobrze. Ja pomagam trenerowi, trener mnie - bo ja od niego też się uczę. Myślę, że z tego może wyniknąć tylko coś dobrego - podsumowuje.

Dobry i zły policjant

Małgorzata Misiuk jest w tym momencie drugim trenerem 2. ligowego Contimax MOSiR Bochnia. Jej doświadczenie ma pomóc w budowaniu charakteru drużyny na boisku i poza nim. Podczas czwartkowych zajęć czynnie uczestniczyła w grze na parkiecie, pokrzykując i dyrygując zawodniczkami.

- Trener Starowicz jest dobrym policjantem, ja jestem takim troszkę złym policjantem - śmieje się M. Misiuk. - Jak ktoś się źle zachowuje, to ma ze mną do czynienia, ale jak się dobrze zachowuje, to jest moim dobrym kolegą/koleżanką. Tak że dziewczyny już wiedzą jak mają trenować i mam nadzieję, że to się utrzyma.

Jej zaangażowanie jest bezcenne. Treningowe gierki z doświadczoną mistrzynią Polski i reprezentantką kraju, która biegając z zawodniczkami po parkiecie podpowiada co robić i jak korygować błędy? Niejeden szkoleniowiec chciałby mieć takie wsparcie dla swojej drużyny.

Misiuk jest w Bochni również trenerem przygotowania motorycznego w koszykarskim ośrodku sportowym szkolenia młodzieży z ramienia PZKosz (pracuje z kadetkami). - Tam robię to co lubię najbardziej, bo ja bardzo, bardzo, ale to bardzo! lubię zajmować się przygotowaniem motorycznym zawodniczek. Sprawia mi to bardzo dużą przyjemność - przyznaje.

Czy Małgorzata Misiuk wróci do gry?

Koszykarka ma 28 lat, więc teoretycznie swobodnie mogłaby grać na poziomie ekstraklasy jeszcze przez kilka sezonów. Umowę trenerską w Bochni ma na razie na pół roku.

- Bardzo bym chciała wrócić do koszykówki, ale nie wiem jak będzie. Pani dyrektor Sabina Bajda bardzo namawia mnie do tego, żebym tutaj została na przyszły sezon [w roli trenera - przyp. red.]. Myślę nad tym bardzo intensywnie, ale mam z tyłu głowy koszykówkę - uśmiecha się. - Trenuję z dziewczynami, trenuję indywidualnie. Nie odpuszczam sobie, żeby stracić formę, czy cokolwiek zaniedbać. Fizycznie czuję się bardzo dobrze. Zobaczymy jak to się rozwinie. Spróbuję, albo nie spróbuję, w nastepnym sezonie...

* * *

Zobaczcie jeszcze takie ciekawe wideo sprzed dwóch lat:

A na koniec zupełnie pozasportowe zdjęcie, pokazujące inną twarz "złego policjanta" ;-)

Witamy na pokładzie!

Żeńskiej reprezentacji Bochni w koszykówce patronuje serwis Bochnianin.pl.

* * *

Małgorzata Misiuk na bocheńskiej ławce trenerskiej oficjalnie zadebiutuje w sobotę 12 stycznia, w meczu przeciwko... Wiśle Kraków. Mecz w Hali Widowiskowo-Sportowej rozpocznie się o godz. 11:00.

comments powered by Disqus

Najnowsze