Sport

Ręczna: Udany rewanż z Zamościem - ZDJĘCIA

tim

Sobotnie (14 kwietnia) spotkanie MOSiR Bochnia z Padwą Zamość zapowiadało się bardzo emocjonująco i takie było. Kibice mogli oglądać dynamiczny mecz, w którym raz po raz drużyny popisywały się szybkimi akcjami.

Pierwsza bramka tego spotkania padła dopiero w piątej minucie po rzucie Marcina Janasa, który w tym dniu rozegrał fantastyczne spotkanie, kierując swoim zespołem i przy okazji zdobywając 6 bramek. Dalej to wyrównana walka do 9-ej minuty. Od tej chwili to goście przejęli inicjatywę i trzykrotnie z rzędu trafił Tomasz Fugiel, tym samym wyprowadzając Padwę na prowadzenie w 13-ej minucie 4:7.

W 18. minucie wygrywali już 6:10, jednak nasi szczypiorniści rozpoczęli skuteczny pościg za przeciwnikiem i w efekcie wygrali pierwszą połowę 15:14. Nadmienić należy zabójcze ostatnie 5 minut pierwszej połowy, w której po wyniku 12:12 goście zdobyli 2 bramki a Bochnia 4.

W drugiej połowie spotkania kluczowym momentem okazała się 40-a minuta gry. Wtedy to MOSiR prowadził 21:20 i po serii celnych rzutów, które rozpoczął po rzucie karnym Iwo Stopczyński, Filip Pach, Michał Dobrzański i Mateusz Zubik bochnianie wyszli na prowadzenie 27:20 (nie tracąc ani jednej bramki). Jak okazało się później ten fragment spotkania zadecydował o wygranej. Mecz dalej toczył się wyrównanie lecz końcówka spotkania (ostatnie 5 minut) należała również do gospodarzy, którzy zdobyli 4 gole, tracąc 1. Duża w tym zasługa także bramkarzy Jarosława Guta i Tomasza Węgrzyna, którzy popisywali się doskonałymi interwencjami.

– Słowa uznania dla całej drużyny, bo w tym dniu cieszyła ich gra w piłkę ręczną zarówno w ataku, jak i w obronie – mówi trener bochnian Marcin Bożek. – Po przegranej w rzutach karnych w Zamościu cieszymy się z udanego rewanżu, gdyż wygrana dziewięcioma golami dodała nam skrzydeł. Nie chciałbym nikogo wyróżniać, ponieważ wszyscy zawodnicy wpisani do protokołu wystąpili w tym spotkaniu i zostawili serducho na parkiecie. Tym samym powróciliśmy na prowadzenie w rozgrywkach i nadal cieszymy się z fotela lidera.

– „Zachowaj spokój i rób swoje” tym aforyzmem można by podsumować spotkanie – mówi kierownik bocheńskiej drużyny Maciej Haber. – Zespół nasz pokazał charakter, dojrzałość, profesjonalizm. Taka wygrana może tylko cieszyć i przy następnych ciężkich spotkaniach nastrajać optymistycznie.

MOSiR Bochnia – MKS Padwa Zamość 37:28 (15:14)

Skład MOSiR Bochnia: Tomasz Węgrzyn i Jarosław Gut (bramkarze), Mateusz Zubik 7, Filip Pach 6, Marcin Janas 6, Michał Dobrzański 5, Mateusz Rogóż 5, Mateusz Bujak 4, Iwo Stopczyński 2, Hubert Pamuła 1, Wojciech Dziedzic 1, Tomasz Wolnik, Przemysław Mucha, Paweł Waśniowski, Marcin Jakubowski.

Kierownikiem zespołu jest Maciej Haber, trenerem odnowy biologicznej Maciej Hamuda.

comments powered by Disqus

Najnowsze