Sport

Piłka Nożna: Podział punktów na Parkowej

W Wielką Sobotę BKS Bochnia zainaugurował na własnym stadionie rundę wiosenną, podejmując zespół Olimpii Pisarzowa.

Przed rozpoczęciem spotkania miała miejsce miła uroczystość. BKS Bochnia włączył się w tym roku w obchody Światowego Dnia Osób z Zespołem Downa. Drużyny i sędziowie zostali wyprowadzeni na murawę w towarzystwie Sebastiana, Szymona i Filipa, wychowanków Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego im. ks. Jana Twardowskiego w Bochni.

Początek meczu to duża przewaga BKSu. Już w 5 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, bliski zdobycia bramki był Mateusz Mlostek, a chwilę później Piotr Filipek. W 10 minucie padła pierwsza bramka „Wiosny 2018”. Tomasz Rachwalski po dynamicznym rajdzie skrzydłem, dokładnie obsłużył Krzysztofa Styrnę, który wyprowadził miejscowych na prowadzenie. Po zdobyciu bramki gospodarze próbowali stworzyć sobie dogodne sytuacje, ale brakowało im dokładności. W 28 minucie pierwszą groźną sytuację mieli goście, za sprawą Seweryna Michalika, który przestrzelił w sytuacji sam na sam. W 40 minucie groźnym strzałem bramkarza gości próbował zaskoczyć Krystian Lewicki, ale i tym razem zabrakło precyzji. W 44 minucie w niegroźnej sytuacji, po nieporozumieniu bloku obronnego BKSu, goście wywalczyli rzut rożny. Po dośrodkowaniu Damian Kubicki uderzył piłkę głową, którą stojący na linii bramkowej Michał Ruchałowski nieszczęśliwie umieścił w bramce BKSu. Do końca pierwszej połowy nic się już nie wydarzyło i było 1:1.

Drugą część meczu otworzył Piotr Filipek, który strzałem z dystansu. Duże ożywienie przyniosło wprowadzenie w 50 min. Grzegorza Marszalika, który wrócił do gry po chorobie. Z czasem obraz gry zmienił się i drużyna Olimpii trzykrotnie wypracowała sobie sytuacje bramkowe. Najpierw w 62 minucie Michalik, po rajdzie lewym skrzydłem, minimalnie chybił. Dwie minuty później Kubicki stanął przed pustą bramą, ale i tym razem zabrakło precyzji. Na koniec Tomasz Rząca po kontrze wyszedł sam na sam z Robertem Błąkałą, ale strzelił obok bramki. Po tych sytuacjach w szeregi obu drużyn wkradła się nerwowość, czego efektem była duża niedokładność, która wpłynęła na jakość gry. Mimo prób obu drużynom nie udało się zmienić rezultatu i spotkanie skończyło się wynikiem 1:1.

BKS Bochnia - Olimpia Pisarzowa 1:1 (1:1)

BKS Bochnia: Robert Błąkała – Mateusz Mlostek, Michał Ruchałowski, Daniel Bukowiec, Tomasz Rachwalski, Krystian Lewicki, Piotr Górecki, Karol Filipek (88’Mirosław Tabor), Arkadiusz Budzyn, Piotr Filipek (50’Grzegorz Marszalik), Krzysztof Styrna (68’Marcin Motak) Rezerwa: Marcin Seweryn, Dominik Juszczak, Bartłomiej Chlebek, Krzysztof Mazur

Olimpia Pisarzowa: Piotr Tomasik – Krystian Koralik, Szymon Skrzypiec, Szczepan Woźniak (65’Paweł Wieleń, 78’Bartłomiej Mituś), Konrad Krasiński, Wiktor Weber, Jakub Duda, Jakub Potoniec (84’ Mariusz Lizak), Seweryn Michalik, Tomasz Rząca, Damian Kubicki Rezerwa: Marek Smoleń

Kartki: 51’ Krasiński, 57’ Woźniak, 90+1 Lewicki

Sędziowie: Mateusz Brzuchacz (główny), Jarosław Wroński, Piotr Mróz (Asystenci)

[Jakub NOSKOWIAK]

comments powered by Disqus

Najnowsze