Sport

Koszykówka: Jest trzecie zwycięstwo w lidze! Zasłużone, choć omal nie stracone w końcówce

Tomasz STODOLNY

Po emocjach, walce i nerwowej końcówce, przy pełnej widowni i głośnym dopingu kibiców, zespół Contimax MOSiR Bochnia odniósł w niedzielę swoje trzecie zwycięstwo w debiutanckim sezonie w 2. lidze, pokonując na własnym parkiecie Pałac Młodzieży Tarnów różnicą 1 punktu. Drużynę do wygranej poprowadziła kapitan Natalia Mazur, która zaliczyła swój najlepszy jak dotąd występ w tych rozgrywkach.

O tym, że Natalia Mazur (nr 7) potrafi być podporą drużyny, wiedzą szkoleniowcy i kibice śledzący rozwijającą się bocheńską koszykówkę - nieprzypadkowo zawodniczka jest kapitanem zespołu i nieprzypadkowo zawsze wychodzi na mecz w pierwszej piątce. Ale na seniorskich parkietach jeszcze nie błysnęła, choć zespół zawsze mógł na nią liczyć: w sześciu meczach zdobywała średnio 8,5 pkt.

W niedzielę doczekaliśmy się meczu, w którym "rakieta" odpaliła. W pierwszej kwarcie najlepsza w bocheńskiej drużynie była co prawda Dominika Dziadoń (8 pkt), ale tę część meczu zakończyła mocnym akcentem właśnie Natalia Mazur, która finalizowała 2-sekundową akcję (piłka wprowadzana z boku i rzut), trafiając do kosza równo z końcową syreną. To były jej pierwsze punkty w tym meczu, zdobyte w widowiskowy sposób, które chyba dały impuls i przekonanie, że dziś będzie szło.

Po dwóch kwartach bochnianki prowadziły różnicą 4 punktów, ale było pewne, że zwycięstwo w tym meczu nie przyjdzie łatwo. I rzeczywiście - po przerwie tarnowianki zagrały wyśmienicie i w cztery minuty nie tylko odrobiły straty, ale wypracowały przewagę 6 punktów (38:44). Na szczęście gospodynie wspierane przez kibiców szybko przełamały kryzys - sygnał dała (a jakże!) Natalia Mazur, która trafiła za trzy, chwilę po niej "trójkę" rzuciła Aisza Buczek i już był remis. W kolejnych dwóch akcjach znów punktowała kapitan Natalia i bochnianki odzyskały prowadzenie.

Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 57:51, czwarta zaczęła się od "trójki" Natalii - drużyna była na fali. I powiększała przewagę, mimo że - jak się miało okazać - ta "trójka" była ostatnim celnym rzutem z gry w tym meczu - pozostałe 12 pkt bochnianki zdobyły już tylko z rzutów osobistych. W miarę pewnie wykonywały je Natalia Mazur i Julia Fortuna. Swoją drogą Julia Fortuna (nr 5) to druga bohaterka spotkania - drobna rozgrywająca tradycyjnie zdobywała punkty z półdystansu, po odważnych wejściach pod kosz oraz za "trzy". Trudno wyobrazić sobie bez niej drużynę - to nasza najlepiej punktująca zawodniczka, w 7 meczach zdobywała średnio 14,9 pkt. W niedzielę rzuciła ich w sumie 21.

Gdy na 3 minuty przed końcem meczu Contimax MOSiR prowadził różnicą 12 punktów (70:58) wydawało się, że zwycięstwa nie wypuści już z garści. Ale zespół za wcześnie w to uwierzył. Dekoncentracja, seria strat w ataku - to omal nie zakończyło się spektakularną katastrofą. Tarnowianki z każdym odrobionym punktem nabierały wiary w to, że może jeszcze się uda, z kolei bochniankom coraz bardziej "trzęsły się ręce".

Ale nie wszystkim. 30 sek. przed końcem goniące tarnowianki miały wreszcie remis na wyciągnięcie ręki (70:69), ale właśnie wtedy mogliśmy liczyć na naszego najmłodszego jokera. Sara Marczyk - 15-latka, dla której był to drugi tego dnia mecz (bo rano grała w kadetkach - w swojej grupie wiekowej) stanęła na linii rzutów osobistych i pewnie rzuciła 2 punkty (w sumie 10 pkt w meczu, przy świetnej skuteczności: 4/5 z gry i 2/2 z osobistych).

To jednak wcale nie był koniec emocji, bo tarnowianki w błyskawicznej akcji znów zmniejszyły stratę do 1 punktu. Do końca meczu zostało 19 sekund. Gospodynie próbowały rozegrać akcję tak, żeby jak nadłużej utrzymać się przy piłce - ale Julię Fortunę tarnowianki dopadły we trzy... Udało im się nawet przejąć piłkę, ale nie starczyło już czasu na rzut z połowy boiska.

Bochnianki zafundowały sobie horror na własne życzenie, ale ostatecznie wygrały bardzo ważne spotkanie, które przybliża je do "załapania" się do pierwszej czwórki, premiowane grą w Finale A w dalszej części sezonu.

* * *

Zapis relacji "na żywo" wraz z materiałami wideo znajdziecie pod galerią zdjęć.

* * *

Contimax MOSiR Bochnia - MKS PM Tarnów 72:71
(19:13, 15:17, 23:21, 15:20)

Punkty: Aisza Buczek 7, Julia Fortuna 21, Dominika Dziadoń 8, Natalia Mazur 23, Karolina Bojan 0, Kinga Ochel 1, Sara Marczyk 10, Alicja Hamuda 0, Karolina Przybyła 2.

Tabela:

  Drużyna pkt. mecze Zw-Por Różnica punktów
1. MTS Ikar Niepołomice 12 7 5-2 +74
2. Wisła Can-Pack Kraków 12 7 5-2 +61
3. UKS Żak Nowy Sącz 11 6 5-1 +129
4. Contimax MOSiR Bochnia 10 7 3-4 -72
5. MKS Pałac Młodzieży Tarnów 8 6 1-6 -141
6. MOS Rzeszów 7 7 1-5 -51

 

comments powered by Disqus

Najnowsze