Sport

Koszykówka: Porażka z Nowym Sączem i kontuzja Oli Poradowskiej

Tomasz STODOLNY

W zaległym spotkaniu 1. kolejki zespół Contimax MOSiR Bochnia przegrał na własnym parkiecie z faworytkami z Nowego Sącza różnicą 5 punktów. Mimo nietypowego terminu rozgrywania spotkania - w środku tygodnia - trybuny znów pełne były dopingujących kibiców.

W środę 15-letnia Sara Marczyk zadebiutowała na parkiecie w 2. lidze - dostała szansę "dzięki" kontuzji Aleksandry Poradowskiej. Zagrała bez kompleksów, rzuciła 12 punktów.

Ten mecz zaczął się dla bochnianek źle - już w 3. minucie kontuzji doznała absolutnie podstawowa zawodniczka zespołu, nasza "jedynka", rozgrywająca Aleksandra Poradowska (skręcona noga w kostce). Wydawało się, że prowadzenie gry spocznie w tej sytuacji wyłącznie na barkach Julii Fortuny, ale wpuszczona na boisko za Poradowską zaledwie 15-letnia rozgrywająca/rzucająca Sara Marczyk, która do tej pory nie wystąpiła w 2. lidze ani minuty (!), okazała się nie mieć w grze żadnych kompleksów i szybko zaczęła zdobywać punkty.

Bochnianki świetnie zagrały do przerwy (zwłaszcza 2. kwartę) i po połowie spotkania prowadziły 4 punktami. Było jednak oczywiste, że do końcowego sukcesu daleko.

I rzeczywiście - po wyjściu z szatni sądeczanki mocno zwarły szeregi i w 3. kwarcie rozbiły MOSiR rzucając dwa razy więcej punktów niż gospodynie (13:26). Szybko odrobiły straty i wypracowały kilkupunktowe prowadzenie, którego już nie oddały do końca spotkania, choć bochnianki do ostatnich sekund walczyły o jak najbardziej korzystny wynik. I gdyby wykazały się lepszą skutecznością rzutową, była duża szansa na niespodziankę.

Warto jednak zauważyć, że fawortyki, które w lidze ogrywały dotąd przeciwniczki różnicą 20-30 punktów, w Bochni wygrały "tylko" pięcioma punktami (63:68). W zespole MOSiR Bochnia wyróżniały się Aisza Buczek (15 pkt, 15 zbiórek, 7 bloków) oraz Julia Fortuna (19 pkt) i Sara Marczyk (12 pkt). Rozgrywające zanotowały jednak aż 13 strat - większość w drugiej połowie, gdy coraz trudniej było forsować obronę Sącza.

Trener Maciej Starowicz rozmawiając z dziennikarzami po meczu przyznał, że kontuzja Oli Poradowskiej była ciosem, który zachwiał zespołem. - To ona konstruuje naszą grę. A nie ma dziewczyny, która by z zimną krwią przejęła rolę przywódcy w tej drużynie na boisku - wskazywał. Jako powody porażki wymienił też niedokładność oraz znów zbyt duże emocje, zamiast chłodnego wyrachowania. - Trzeci mecz przegrany, gdzie była realna szansa wygrać i to bez naciągania rzeczywistości. Ciągle jestem cierpliwy, ale wolałbym żeby nie gratulowano nam walki, ale gratulowano nam zwycięstw - dodał z uśmiechem.

Contimax MOSiR Bochnia - UK Żak Nowy Sącz 63:68
(17:20, 18:11, 13:26, 15:11)

Punkty dla Bochni: Aisza Buczek 15, Julia Fortuna 21, Dominika Dziadoń 0, Natalia Mazur 6, Karolina Bojan 0, Edyta Rudnik 0, Kinga Ochel 2, Aleksandra Poradowska 3, Kinga Dylowicz 0, Sara Marczyk 12, Alicja Hamuda 2, Karolina Przybyła 2.

Najwięcej punktów dla drużyny z Nowego Sącza rzuciły Anna Orzeł (23), Natalia Popiół (18) i Sabina Kosakowska (13).

comments powered by Disqus

Najnowsze