Sport

Koszykówka: Wisła lepsza od MOSiRu - zdjęcia

2. liga koszykówki kobiet

Tomasz STODOLNY

To krakowianki były faworytkami tego meczu, ale debiutujące w lidze bochnianki odważnie im się postawiły. Przez pierwszą połowę spotkania nawet nieznacznie prowadziły, ale ostatecznie musiały uznać wyższość ekipy z Krakowa. Sobotnie spotkanie w Hali Widowiskowo-Sportowej oglądało kilkuset kibiców, którzy głośno dopingowali miejscowy zespół. Kolejny mecz w Bochni już za tydzień.

Na zdjęciu z piłką rozgrywająca Contimax MOSiR Bochnia - Aleksandra Poradowska.

Sobotnie spotkanie było szczególne, gdyż było pierwszym w historii meczem żeńskiej reprezentacji miasta na szczeblu seniorskim przed własną publicznością. Być może z tego względu to także ciekawość przyciągnęła na trybuny sporą rzeszę kibiców. Widzowie stawili się bowiem bardzo licznie i głośno dopingowali zespół przez całe spotkanie.

Po połowie meczu kibice mieli duże powody do radości - zwłaszcza w 1. kwarcie bochnianki zagrały skutecznie, kończąc trafieniami kilka szybkich kontrataków. Tę część meczu wygrały 16:14. Im dalej w mecz, tym było jednak coraz trudniej...

Zespół Wisły dobrze zagrał w obronie m.in. skutecznie zatrzymując wejścia pod kosz Aleksandry Poradowskiej - filar bocheńskiej ofensywy zdobył 8 punktów, z czego tylko 2 z gry, a resztę z rzutów osobistych (6/10). Nie wyszedł też mecz naszej drugiej podporze - rozgrywającej Julii Fortunie, która trafiła tylko 1 z 8 rzutów (w tym 0/5 za "3"). Trzeba było szukać innych sposobów na sforsowanie obrony Wiślaczek - punktowała Aisza Buczek (13 pkt. i 14 zbiórek) oraz kapitan drużyny Natalia Mazur (12 pkt.).

Mimo, że od 3. kwarty w ataku wyraźnie nie szło, MOSiRki się nie poddawały i walczyły ambitnie do końca. Nawet wtedy, gdy 3 min. przed końcem przegrywały już różnicą 9 punktów - losów meczu co prawda nie zdołały odwrócić, ale zmniejszyły stratę, a kibice po ostatnim gwizdku dziękowali im za grę gorącymi brawami.

- Powiem szczerze: cieszę się jak się wygrywa mecze, ale dziś jestem zadowolony z postawy drużyny bo dziewczyny walczyły do końca. Porażka pięcioma punktami z rezerwami Wisły, w tym stylu, nie jest żadną hańbą. Natomiast taki mecz jest dla nas lepszy niż 5 mocnych treningów - Wisła miała dobrze zorganizowaną obronę oraz atak i musieliśmy się temu przeciwstawić, dlatego myślę, że to w przyszłości zaprocentuje - mówił na gorąco po meczu trener Maciej Starowicz.

Contimax MOSiR Bochnia - Wisła Can-Pack Kraków 52:57
(16:14, 9:10, 10:16, 17:17)

Punkty dla MOSiR Bochnia: Buczek 13, Fortuna 2, Dziadoń 6, Mazur 12 (kapitan), Rudnik 0, Ochel 7, Poradowska 8, Hamuda 1, Przybyła 3.

Punkty dla Wisły: Klimas 10, Wachowiak 10, Natkaniec 3, Nawrocka 3, Nizioł 12, Liczkowska 7, Puter 0, Fiedziuk 12, Rogalska 0.

Następny mecz już za tydzień, 28 października - również w Bochni. MOSiR podejmować będzie u siebie zespół z Rzeszowa.

Zobacz też: MOSiR Bochnia - Wisła Kraków - NOWE ZDJĘCIA

comments powered by Disqus

Najnowsze