Boisko za małe. Warunkowa licencja na stadion MOSiR

Tekst: Tomasz STODOLNY

Potwierdziły się obawy, że po wybudowaniu nowej bieżni na stadionie MOSiR i związanym z tym zawężeniem pola gry do piłki nożnej, obiekt będzie miał problemy z dopuszczeniem do ligowych rozgrywek, w których występuje BKS. Ale jednocześnie okazuje się, że także w stanie sprzed remontu miałby z tym problemy. Czy miasto powinno wybudować nowy stadion piłkarski...?

"Kronika Bocheńska" i Gracje

Dziś (Wielka Sobota) Bocheński Klub Sportowy rozegra pierwsze spotkanie rundy rewanżowej w IV lidze. Do czwartku ważyły się losy tego, czy miejscowy stadion otrzyma stosowną licencję.

Tego dnia w siedzibie MOSiR zjawili się Andrzej Palczewski - przewodniczący Komisji ds. Licencji Klubowych przy Małopolskim Związku Piłki Nożnej oraz Wiesław Biernat - członek komisji. W spotkaniu wzięli udział także Sabina Bajda - dyrektor MOSiR, Teodor Czachurski - przedstawiciel Podokręgu ZPN w Bochni, Marcin Krokosz - prezes BKS Bochnia oraz Sławomir Zubel - trener BKS.

W obecności zaproszonych dziennikarzy poinformowano, że licencja na występy w IV lidze zostanie wydana warunkowo do końca rundy (czyli do czerwca). Co dalej? Nie wiadomo.

Co z tą szerokością?

Jesienią zeszłego roku na stadionie MOSiR przeprowadzono remont bieżni - dotychczasową ceglaną mączkę zastąpiono nowoczesną nawierzchnią poliuretanową.

Jak wyjaśnia Sabina Bajda, dyrektor MOSiR, podczas tych prac szerokość trawiastej płyty (dotąd ok. 65,5 metra) zmniejszono co prawda tylko o 1,5 metra, ale wyrysowując pole gry trzeba było jeszcze uwzględnić licencyjne wymogi bezpieczeństwa: 3 metry bezpiecznej powierzchni za linią autów i - co niestety okazało się kluczowe - nawet w części nie może jej stanowić nawierzchnia poliuretanowa. W tej sytuacji miejsca starcza tylko na 58 metrów boiska.

Według przepisów na poziomie IV ligi minimum to o 2 metry więcej.

Dodatkowo problemem okazały się okolice kornerów, gdzie łuki bieżni powodują, że nie ma zachowanych wspomnianych wyżej 3 metrów bezpiecznej strefy buforowej. Ten kłopot zostanie rozwiązany przez dokładanie na czas spotkań w tych miejscach sztucznej trawy.

A gdyby remontu nie było?

Warto zwrócić uwagę, że nawet przed remontem na trawiastej płycie mającej 65,5 szerokości nie sposób wyrysować boiska wraz ze strefami buforowymi (zabraknie pół metra). Ale to wszystko i tak blednie przy kolejnym problemie: czy jest tu w ogóle o co grać?

W przypadku awansu - całkowity KLOPS!

Otóż jak poinformował w czwartek przewodniczący komisji licencyjnej Andrzej Palczewski w III lidze przepisy licencyjne określają minimalną szerokość pola gry na 64 metry. Plus strefa buforowa. Zatem gdyby stadion MOSiR-u miał spełnić takie wymogi, należałoby całkowicie zlikwidować bieżnię wokół boiska...!

Dodajmy jeszcze, że BKS zajmuje obecnie 3. miejsce w tabeli IV ligi, ale ma tyle samo punktów co lider oraz wicelider. Jak najbardziej liczy się więc w walce o awans. Tylko, czy będzie miał gdzie grać...?

Jakie perspektywy?

Likwidacja bieżni, na którą dopiero co wydano kilkaset tysięcy złotych nie wchodzi w grę, choć środowisko piłkarskie - nie ukrywające oburzenia na kierownictwo MOSiR za "bezmyślny remont" - najchętniej widziałoby właśnie takie rozwiązanie. Zdaniem działaczy obiekt przy ul. Parkowej powinien być stadionem piłkarskim - zdaniem MOSiR stadionem wielofunkcyjnym. Niestety wygląda na to, że przy jego parametrach trudno to pogodzić...

W wydanym w grudniu oświadczeniu MOSiR czytamy:

"Z bieżni Stadionu Miejskiego w okresie od marca do listopada, korzystają setki uczniów bocheńskich szkół podstawowych, gimnazjów oraz szkół średnich i nie można, nie doceniać wagi pogodzenia funkcji lekkoatletycznych z funkcjami piłkarskimi. Na obiekcie usytuowanym w centrum miasta o ograniczonych parametrach jest to oczywiście dużo trudniejsze niż na nowo budowanych. Dostosowywanie się do ciągle rosnących wymogów i decyzji PZPN stanowi duże wyzwanie i jest bardzo trudne do spełnienia. Jest to nie tylko nasz, bocheński problem, ale wielu klubów mających swoje obiekty w centrach miast.

Marzeniem naszym jest by Bochnia dysponowała obiektem o odpowiednich standardach, zarówno w kwestiach lekkoatletycznych, jak i piłkarskich oczywiście z odpowiednim zapleczem sanitarnym, szatniami i parkingami."

comments powered by Disqus