Ręczna: Porażka na początek 2. rundy

W I lidze piłki ręcznej

Tekst: Tomasz STODOLNY

W rozegranym we środę spotkaniu MOSiR Bochnia uległ na własnym parkiecie Olimpowi Grodków różnicą dwóch goli. Do przerwy bochnianie prowadzili 4 oczkami...

"Kronika Bocheńska" i Gracje

- Mecz, który bardzo boli - powiedział po spotkaniu trener MOSiR Bochnia Ryszard Tabor. - Prowadziliśmy przez 50 minut, ale w końcówce przewagę zdobyli bardziej ligowo doświadczeni zawodnicy...

Rzeczywiście - do przerwy i przez pierwsze minuty drugiej połowy bocheńscy kibice mogli z zadowoleniem spoglądać na grę swojego zespołu i nawet nie martwić się tym, że już na początku gry z boiska z kontuzją zejść musiał Kacper Król (złamanie kości śródstopia). To prawda, że w wypracowaniu przewagi w pierwszej połowie pomogła MOSiRowi długa gra w przewadze (w sumie 14 minut kar dla zawodników Olimpu), ale wynikało to także z dobrej gry bochnian w ataku.

Niestety konsekwentnie grający goście wykorzystywali błędy (mnóstwo błędów...) czynione przez graczy z Bochni w ataku. W końcu doprowadzili do remisu, a ostatecznie zasłużenie wygrali całe spotkanie.

MOSiR Bochnia - Olimp Grodków 20:22 (12:8)

Bramki dla MOSiR Bochnia: Imiołek 1, Bujak 1, Najuch 5, Zubik 1, Pach 2, Nowak 3, Król 1, Janas 3, Janus 2, Lysy 1.

Bramki dla Olimpu: Kolanko 4, Żubrowski 1, Baran 4, Biernat 4, Gradowski 1, Ogorzelec 2, Piech 6.

 

 

comments powered by Disqus