Opinie

Honorowy Obywatel z tytułem na kredyt

Felieton RedNacza

Tomasz STODOLNY

Przyznanie prezydentowi Andrzejowi Dudzie tytułu Honorowego Obywatelstwa Bochni wywołało sporo emocji, kontrowersji i komentarzy. Nic dziwnego, bo inicjatywa ma słabe podstawy merytoryczne i w związku z tym jest dla mieszkańców zupełnie niezrozumiała.

Nawet sympatycy głowy państwa, którzy podobnie jak burmistrz Stefan Kolawiński mogą zupełnie szczerze zapewniać o podzielaniu tych samych wartości, którym hołduje pan prezydent, muszą przyznać, że uzasadnienie nadania tego tytułu jest mocno naciągane. Napisane jest co prawda podniosłym i ładnym językiem, ale nie zmienia to faktu mocno przeciętnych związków prezydenta z naszym miastem (który jako prezydent jeszcze nigdy tutaj nie był). Związków, którym próbuje się sztucznie nadać większą wagę niż mają w rzeczywistości.

Zasług dla miasta też obecny prezydent nie ma żadnych. Swoją drogą, jest taki, co ma. W tym miejscu przypomnę, że prezydent RP Aleksander Kwaśniewski w 2000 roku nadał kopalni soli status Pomnika Historii, co było jednym z etapów w drodze po wpis obiektu na listę UNESCO. Przyznacie, że to już jest jakiś konkret. Nie, nie proponuję nowej kandydatury do tytułu Honorowego Obywatela :-), przywołuję ten przykład żeby dowieść, że głowa państwa może mieć nienaciągane zasługi dla miasta.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że władze Bochni nadały wyróżnienie licząc na to, że w ten sposób prezydent poczuje się niejako zobowiązany do udowodnienia, że nań zasługuje. Że sprowokują jakiś konkretny i namacalny gest z jego strony, który uwiarygodni to honorowe obywatelstwo (może poczyniono już jakieś ustalenia z kancelarią prezydenta?). Głowie państwa przyznano więc tytuł na kredyt - i kto wie, może kiedyś sceptykom przyjdzie przyznać, że pomysłodawcy okazali się wizjonerami... Z drugiej strony łatwo im teraz postawić zarzut "handlowania" wyróżnieniem i wskazać, że w poważnym samorządzie kolejność chyba jednak powinna być odwrotna.

Inicjatywa trzymana była w tajemnicy niemal do samego końca, zostali nią zaskoczeni nawet niektórzy radni. Świadczy to o tym, że spodziewano się iż pomysł wzbudzi kontrowersje, co było zresztą nie do uniknięcia w obecnej spolaryzowanej polskiej rzeczywistości i przy wysokiej temperaturze sporów w kwestiach ideologicznych i światopoglądowych. Bo emocje komentujących nie byłyby przecież tak duże, gdyby chodziło o Honorowego Obywatela niezwiązanego z bieżącą polityką.

Właśnie dlatego pozwolę sobie jeszcze na koniec dorzucić taką uwagę: nadawanie tytułów i wyróżnień czynnym politykom niesie ze sobą pewne ryzyko. Może się okazać, że Andrzej Duda, który jest przecież jeszcze stosunkowo młodym politykiem, dokona w przyszłości rzeczy wielkich i będziemy pękać z dumy ciesząc się, że jest Honorowym Obywatelem Bochni. A może też na przykład okazać się, że za jakiś czas wiatr historii zawieje w drugą stronę, a nowa władza w kraju zechce ciągać Honorowego Obywatela Bochni przed Trybunał Stanu...

Tak czy inaczej od czwartku jesteśmy "skazani" na śledzenie poczynań Andrzeja Dudy w nowym kontekście.

Zobacz też:

- Andrzej Duda Honorowym Obywatelem Bochni

- Prezydent Honorowym Obywatelem - UZASADNIENIE

- Tytuł dla Andrzeja Dudy niejednogłośnie. "Konstytucja?"

comments powered by Disqus

Najnowsze