Opinie

Rewolucja krajobrazowa?

Tomasz STODOLNY

Jeśli przedstawionemu przez magistrat projektowi uchwały krajobrazowej radni przed uchwaleniem nie "wybiją zębów", to w przyszłym roku może rozpocząć się bodaj najbardziej widoczna (w sensie dosłownym) zmiana w Bochni pod rządami Stefana Kolawińskiego.

Co ważne - i być może wbrew temu, czego wielu się spodziewało - nowe przepisy mają dotyczyć nie tylko ścisłego centrum Bochni, ale obszaru całego miasta. Ma skończyć się m.in. wieszanie reklamowych plandek na ogrodzeniach, oklejanie nimi budynków, a szyldy mają być zgrabne, w stonowanych kolorach.

Dość pstrokacizny, zero gigantomanii. Koniec.

To naprawdę może być rewolucja. Są jednak dwa "ale".

Po pierwsze pytanie, czy uchwała w takim kształcie w ogóle zostanie przyjęta przez radę miasta? Może się okazać, że radni zechcą nieco złagodzić restrykcyjne przepisy.

Po drugie: co z egzekucją nowych regulacji? Zapewne podczas dyskusji nad nowym prawem dowiemy się, jakich narzędzi chce w tym celu w przyszłości użyć magistrat. Nie ma jednak najmniejszych wątpliwości, że ich skuteczność i konsekwencja w stosowaniu będą kluczowe dla powodzenia rewolucji.

O podstawowych założeniach projektu uchwały krajobrazowej możecie przeczytać TUTAJ.

Pełny projekt znajdziecie TUTAJ (plik .PDF)

comments powered by Disqus

Najnowsze