Opinie

Impuls z Japonii

Felieton RedNacza

Tomasz STODOLNY

Trudno powstrzymać entuzjazm czytając o planach japońskiego giganta, choć oczywiście przed nami jeszcze procedury oficjalne i "wszystko może się zdarzyć". W Bochni swoją fabrykę ma ulokować światowy potentat. Czyja to zasługa?

W miniony piątek koncern Mabuchi Motors wydał oficjalny komunikat dla inwestorów, w którym spółka poinformowała o planach budowy nowej fabryki w Małopolsce. Równolegle o zamierzeniach największego na świecie producenta silniczków elektrycznych poinformował Krakowski Park Technologiczny, uzupełniając, że Mabuchi Motor postawi fabrykę "w jednej z podstref KPT, w pobliżu autostrady A4".

Oficjalnie nazwa "Bochnia" nie padła (żeby sprzedać grunty potrzebny jest przetarg, a Japończycy powinni do niego przystąpić i go wygrać). Ale wiadomo z całą pewnością, że Mabuchi Motor zainteresowana jest działkami w Bocheńskiej Strefie Aktywności Gospodarczej. Potwierdził to zresztą przebywający dziś w Bochni marszałek Małopolski Jacek Krupa.

Czyja to zasługa?

Z jakiegoś powodu niektórzy chcieliby wskazać "demiurga", któremu można przypisać ten niewątpliwy - choć jeszcze nie do końca skonsumowany - sukces. Chyba nie ma to sensu, prowadzić może jedynie do jałowych sporów.

Bezsporne jest natomiast to, że na naszych oczach spełnia się sen wizjonerów, którzy o budowie strefy przemysłowej w tym miejscu myśleli, gdy plany autostrady były w powijakach i wydawało się, że na powstanie tej drogi czekać będziemy wieczność. Dziś ta lokalizacja, z bezpośrednim sąsiedztwem wjazdu na A4 to atut, którego (jeszcze) nie ma nawet legendarna strefa w Niepołomicach. Dziś oni oraz wszyscy, którzy ten pomysł rozwijali i realizowali, mają prawo czuć satysfakcję.

Euforia

Czy jest się z czego cieszyć? Fabryka Mabuchi Motor ma stworzyć docelowo 400 miejsc pracy. To więcej niż jest w obu fabrykach już działających w Strefie. Będzie jednym z największych pracodawców w powiecie bocheńskim. I - co nie do przecenienia - zwróci uwagę innych inwestorów na BSAG (informacje o Mabuchi Motor pojawiły się - i jeszcze nie raz się pojawią - w największych mediach ogólnopolskich). Ma szansę być impulsem, który da strefie "kopa". No i to naprawdę Gigant, Potentat i do tego jeszcze z Japonii! - co być może pozwoli trochę podreperować morale bochnian osłabione kompleksami "niepołomickimi"... Same plusy!

Co prawda niektórzy próbują studzić entuzjazm, bo uważają, że radość jest przedwczesna i może "spłoszyć" jeszcze niezłowioną, dużą rybę. Ale naprawdę, jeśli nie nastąpi jakiś kataklizm, bez trudu powinno udać się postawienie kropki nad "i". Przecież jak wiadomo - oczywiście nieoficjalnie - wizję lokalną w Bochni przeprowadził już sam prezes japońskiej firmy (oprócz rozmów urzędowych, gości podejmowano w stylowej restauracji w centrum) co jednoznacznie wskazuje na stan zaawansowania negocjacji, nad którymi pieczę sprawuje Krakowski Park Technologiczny.

Pesymiści z osady nad Babicą gotowi odburknąć, że zawsze wszystko da się zepsuć. W tym przypadku wymagałoby to chyba jednak wyjątkowego talentu i determinacji. Ja jestem dobrej myśli :-).

Zobacz też:

- Japończycy zbudują fabrykę w Bochni!

- Co produkuje Mabuchi Motor?

- Marszałek Małopolski o decyzji Japończyków: "Jest się z czego cieszyć"

comments powered by Disqus

Najnowsze