Kultura

W czwartek w Muzeum wykład pt. "Z miasteczka w świat uniwersytetu..."

tim

Muzeum im. Stanisława Fischera w Bochni zaprasza w czwartek 24 stycznia o godzinie 17.30 na inaugurujące kolejną edycję Czwartkowe Spotkanie Muzealne. Gościem będzie dr hab. Andrzej A. Zięba (Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UJ), który wygłosi wykład pt. „Z miasteczka w świat uniwersytetu czyli studia wiśniczan w Krakowie w drugiej połowie XIX wieku”.

Stanisław Fischer, Wiśnicz - zamek, 1953, gwasz.

„Tym spotkaniem pragniemy uczcić przypadającą 27 stycznia 140. rocznicę urodzin Stanisława Fischera (1879-1967) – założyciela, pierwszego kustosza i patrona Muzeum w Bochni. Wśród jego rozległych zainteresowań badawczych a także w działalności społecznej Nowy Wiśnicz zajmuje miejsce ważne, porównywalne z Bochnią. Żywo interesował się dziejami rodów – właścicieli Wiśnicza i panów na tamtejszym zamku. Zawsze podkreślał wyjątkowe znaczenie związków Matejki z Wiśniczem i ziemią bocheńską a do ważnych miejsc składających się na jej tożsamość zaliczał wiśnicką Koryznówkę. Często też ten Wiśnicz malował. Dostrzegał także i inne, mniej spektakularne wątki bogatej historii tego ośrodka. Ostatnią jego książką był opublikowany w roku śmierci pierwszy przewodnik po tej miejscowości. Dziś przed liceum plastycznym, które założył w 1947 roku znajduje się jego pomnik.

Z Komborni w świat – tak zatytułował przed laty wspomnienia o swej trudnej drodze z rodzinnej wsi w świat nauki Stanisław Pigoń, wybitny historyk literatury polskiej, profesor i rektor uniwersytecki. Pokonywał ją jeszcze za czasów austriackich, na przełomie wieków XIX i XX.

Podobnych jemu było w ówczesnej Galicji wielu. Druga połowa XIX wieku to czas emancypacji wsi i miasteczek polskich, powszechnego ruchu młodych pokoleń ku oświacie, inteligencji, nowoczesności. Nie rewolucją, nie odgórnym dekretem, nie dzięki pieniądzom, ale własnym wysiłkiem edukacyjnym, często wbrew wszelkim barierom, jakie można by sobie wyobrazić, dzieci plebejskiej prowincji wchodziły w szeregi elity, do niedawna zastrzeżone dla „dobrze urodzonych”.

Było to zjawisko fascynujące i wciąż nie w pełni opisane, zwłaszcza z perspektywy miejsc pochodzenia tych studentów, bo o samym uniwersytecie w tym czasie i w tym specyficznym kontekście napisano sporo. Ale nie każda społeczność regionalna i nie każda miejscowość w równym stopniu uczestniczyła w procesie tworzenia nowoczesnej inteligencji.

Miasteczko Nowy Wiśnicz było pod tym względem wyjątkowe. Zamieszkiwane wtedy przez populację o nieimponujących rozmiarach (od 3 do 4 tysięcy) dostarczyło Uniwersytetowi Jagiellońskiemu w latach 1850-1918 więcej niż sześćdziesięcioro studentów, podczas gdy na przykład cała rozległa Ruś łemkowska – region ciągnący się na południe od Ziemi Bocheńskiej przez kilka powiatów zachodniej Galicji, a zamieszkały przez blisko 100-tysięczną społeczność, dostarczył ich mniej więcej tyle samo.

Czym wytłumaczyć tę zaskakującą proporcję? Odmiennościami społecznymi, etnicznymi, geograficznymi? Jaka była rola miasteczek w procesie mobilizacji społeczno-intelektualnej młodych ludzi w Galicji? Co świat uniwersytecki zawdzięczał kulturze tych niepozornych miejsc? Nad tymi pytaniami warto się zastanowić, bo odpowiedzi na nie tłumaczą wiele w dziejach najnowszych Polski, a zwłaszcza sekret jej sukcesu na drodze do niepodległości” - napisano w zaproszeniu na spotkanie.

* * *

- Planowane wcześniej na ten termin spotkanie z panem prof. Januszem Ciskiem z uwagi na jego chorobę zostało przeniesione na późniejszy termin, o którym Państwa poinformujemy w odpowiednim czasie - przekazał Jan Flasza, dyrektor Muzeum im. Stanisława Fischera w Bochni.

comments powered by Disqus

Najnowsze