Kultura

Muzeum: Wykład "Barskie legendy i zagadki" - zdjęcia

tim

W czwartek w Muzeum im. Stanisława Fischera w Bochni zorganizowano specjalne Czwartkowe Spotkanie Muzealne. Dr Maria Czeppe, kierownik pracowni staropolskiej w redakcji „Polskiego Słownika Biograficznego”, przedstawiła temat „Barskie legendy i zagadki”: czy pod Krakowem poległ generał Panin; jak Matka Boska wyratowała z opresji konfederata; niegodny bratanek biskupa-męczennika; ksiądz- rabuś i inne barwne obrazy z czasów konfederackich działań.

Mijająca w 2018 roku 250. rocznica zawiązania Konfederacji Barskiej była dobrą okazją, aby powrócić to tego nieco dziś już zapomnianego wydarzenia, rozmaicie zresztą ocenianego w polskiej historiografii. Niekiedy konfederacja postrzegana jest wręcz jako pierwsze z powstań narodowych przeciw rosnącej kurateli Rosji na Rzecząpospolitą, innym znów razem widzi się w niej pospolitą ruchawkę, nawiązującą do warcholskich, źle przygotowanych i skoordynowanych wystąpień szlachty.

Dylemat ten próbowało rozstrzygnąć wielu wybitnych historyków z prof. Władysławem Konopczyńskim na czele - autorem monumentalnej, dwutomowej monografii „Konfederacja Barska” (1936-1938), współtwórcą i pierwszym redaktorem naczelnym „Polskiego Słownika Biograficznego”. Dwoistość w ocenie wynika z rozmaitych i niejednorodnych obrazów, jakie łączą się z genezą, motywami oraz przebiegiem działań konfederacji.

Warto w tym miejscu przypomnieć fakt, że Bochnia posiada ważną pamiątkę z czasów konfederacji. W 1768 r. konfederaci zajęli miasto, które w owym czasie kilkakrotnie przechodziło z rąk do rąk w wyniku starć pomiędzy nimi i wojskami wiernymi królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu. Byli to konfederaci z chorągwi pancernej pułkownika Cypriana Kieniewicza, którzy założyli swój obóz na wzgórzu Krzęczków.

To oni przyszli w sukurs bocheńskiemu kościołowi parafialnemu św. Mikołaja, gdy podjęto decyzję o koniecznej budowie nowego ołtarza głównego. Otóż pułkownik Kieniewicz, jako tymczasowy administrator żup solnych z ramienia generalicji barskiej, wyasygnował na ten cel dwadzieścia beczek soli, a fundusz powiększyły składki konfederatów.

W 1771 r. stanęły jednak w Bochni oddziały rosyjskie wspierające króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Dramat widma rozbioru Rzeczypospolitej dokonywał się. Łączono go później ze zjawiskiem krwawej komety (crepusculo horrendio), które bochnianie oglądali na wieczornym niebie 18 stycznia 1770 roku. O konfederatach przypomina dziś ołtarz.

comments powered by Disqus

Najnowsze