Kultura

O Dniach Bochni na komisji kultury. Padła propozycja koncertu disco polo

Mirosław CISAK

Dni Bochni 2017 zaplanowano na 5-25 czerwca. Podobnie jak w ostatnich latach zastosowano podział na trzy bloki tematyczne: sztukę, naukę i rozrywkę. O głównych założeniach tegorocznego święta miasta rozmawiali w środę radni komisji kultury. Robert Żelichowski, przewodniczący tego gremium, zaskoczył stwierdzeniem, że dobrym pomysłem byłoby zapraszanie co kilka lat gwiazdy... disco polo.

Gwiazdą Dni Bochni 2016 była grupa Zakopower.

Dyskusję rozpoczęła Anna Kocot-Maciuszek, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Bochni - głównego organizatora Dni Bochni. Poinformowała, że tegoroczne święto miasta zaplanowano na 5-25 czerwca.

- Trzy tygodnie i trzy bloki tematyczne: nauka, sztuka i rozrywka. Formuła sprawdzona w poprzednich latach. Na razie nie wiadomo, czy najpierw będzie nauka, czy sztuka, ale na pewno na końcu rozrywka - powiedziała Anna Kocot-Maciuszek.

Jak już informowaliśmy na finał Dni Bochni 2017 wystąpią Natalia Nykiel (w sobotę 24 czerwca) i rodzinne trio Waglewski Fisz Emade (w niedzielę 25 czerwca). Nie podano jeszcze jakie zespoły będą rozgrzewały publiczność przed występami gwiazd, ani czy na zakończenie będzie pokaz sztucznych ogni.

Wiadomo za to, że w programie będzie m.in. pokaz mody, widowisko teatralne uczniów Gimnazjum nr 2, przegląd młodych talentów, jarmark kulturalny, wernisaże, spotkania z ciekawymi ludźmi, dużo bocheńskich wątków, a także wystawa związana z 200-leciem I Liceum Ogólnokształcącego (szkoła zaplanowała obchody na 9-10 czerwca).

Prawdopodobnie w ramach muzealnego cyklu „Wirydarz pełen muzyki” w tym roku wystąpi grupa U Studni (zespół powstał w 2012 r., w jego skład weszli byli członkowie zespołu Stare Dobre Małżeństwo).

Radny Eugeniusz Konieczny wywołał temat disco polo. - Świadomie powiedziałem o Martyniuku (Zenon Martyniuk to „Król Disco Polo” - przyp. red.), bo to jakiś „fenomen” w Polsce. Wydaje mi się, że ta Nykiel miauczącym głosem nie przyciągnie tłumów na Rynek. Obym się mylił - stwierdził radny Eugeniusz Konieczny.

Na tę wypowiedź zareagowała Anna Kocot-Maciuszek: - Amerykanie mają country i to jest piękna muzyka, którą wykonują najlepsi. My niestety mamy disco polo, przy czym nie niesie to żadnych wartości w warstwie muzycznej.

- Jako samorządowe instytucje kultury mamy obowiązek trzymać się pewnego poziomu. Nie mogę pokazać w muzeum np. serii obrazów z jeleniem, porożem i słońcem odbijającym się w moczarach. Podobnie jest z muzyką. Jest cała gama muzyki, niech ludzie słuchają gdzie indziej. Disco polo jest wszechwładne, są tematyczne kanały telewizyjne, ogromne festiwale, niech tam się wyżywają, a tutaj trzeba pokazywać dobre rzeczy - dorzucił Jan Flasza, dyrektor Muzeum im. Stanisława Fischera w Bochni.

Temat disco polo kontynuował przewodniczący komisji kultury Robert Żelichowski. - Trzymanie poziomu jak najbardziej, ale nie mogę do końca zgodzić się z tym, że nie można zrobić koncertu disco polo. Raz na kilka lat wydaje mi się, że żadnej tragedii by nie było, a grupa odbiorców, którym to się podoba, jest duża. Nie możemy kierunkować działań Dni Bochni na określone grupy odbiorców. Dni Bochni powinny być dla wszystkich, czyli dla każdego coś miłego - powiedział radny Robert Żelichowski.

- Jestem miłośnikiem muzyki poważnej i chciałbym np. koncert filharmoniczny, ale jest duża grupa ludzi, która chciałaby disco polo. Dlatego nie wiem, czy raz na kilka lat nie trzeba ściągnąć znaną gwiazdę disco polo, żeby zadowolić tych ludzi. Na pewno frekwencyjnie będzie dobrze - dodał Robert Żelichowski.

- Trzeba zastanowić się, czy o to nam chodzi. Natomiast jeśli chodzi o różnorodność to koncerty muzyki klasycznej w ramach Dni Bochni odbywają się co roku i kościół św. Pawła w ostatnich latach nie wypełniał się po brzegi. (...) Nie obawiam się o ilość osób na Rynku w sobotę, gdy będzie Natalia Nykiel, bo w pamięci mam koncert Eweliny Lisowskiej - powiedziała Anna Kocot-Maciuszek, podkreślając różnorodność tegorocznych koncertów.

- Odbiór kultury to rzecz względna. Jednemu będzie się podobał jeleń na rykowisku, a drugi będzie stał przed obrazem czerwonej kropki na czarnym tle i będzie się zachwycał: „co za wspaniałe dzieło sztuki”. Kogokolwiek byśmy tu nie sprowadzili to będą przeciwnicy i zwolennicy. Tak będzie zawsze - zauważyła radna Marta Babicz.

Organizatorów bronił radny Marek Gruca. - Od jakiegoś czasu zapraszani są wykonawcy, może niszowi, ale reprezentujący jakiś poziom muzyczny i tego bym się trzymał. Uważam, że jednostki samorządowe odpowiedzialne są za to, aby dbały o poziom i edukację muzyczną naszych mieszkańców - stwierdził Marek Gruca.

Warto przypomnieć, że w kwietniu 2013 roku prywatna agencja chciała zorganizować w Bochni koncert ówczesnej gwiazdy disco polo - zespołu Weekend (zasłynęli przebojem „Ona tańczy dla mnie”). Bilety na występ w Hali Widowiskowo-Sportowej kosztowały 25 zł. Sprzedano 81 wejściówek na spodziewanych 1000 i koncert odwołano...

comments powered by Disqus

Najnowsze